Lublin: Pobił na śmierć. Czeka na prawomocny wyrok za pomoc w innym zabójstwie

Marcin Koziestański
24-letni Łukasz P. i 31-letni Krzysztof Z. usłyszeli już zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Przed świętami sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt.
24-letni Łukasz P. i 31-letni Krzysztof Z. usłyszeli już zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Przed świętami sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt. Małgorzata Genca
Dwaj mężczyźni pobili na śmierć swojego 44-letniego kolegę. Sprawcy usłyszeli już zarzuty. Jeden z nich był już wcześniej oskarżony o zabójstwo.

W ubiegły poniedziałek na oddział ratunkowy jednego z lubelskich szpitali trafił 44-latek z poważnymi obrażeniami głowy i narządów wewnętrznych. Wskazywały na pobicie. W środę (23 marca) mężczyzna zmarł.

Tego samego dnia policja zatrzymała trzech mieszkańców Lublina w wieku 24, 31 i 52 lat, którzy mogli brać udział w pobiciu, do którego doszło przy ul. Sowińskiego. Zatrzymani byli nietrzeźwi i trafili do aresztu. - Dwóch mężczyzn biło i kopało 44-latka po całym ciele. Mężczyzna doznał wielu obrażeń, m.in. miał złamany nos i pękniętą śledzionę. To spowodowało u niego krwotok wewnętrzny, w wyniku którego zmarł - relacjonuje Katarzyna Czekaj, z-ca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe.

Jak ustalili śledczy, wszyscy zatrzymani znali pokrzywdzonego wcześniej. Razem pili alkohol. Potem doszło do bójki. - Napadli go i pobili z powodu wcześniejszych nieporozumień - mówił Kamil Gołębiowski z lubelskiej policji.

24-letni Łukasz P. i 31-letni Krzysztof Z. usłyszeli już zarzuty pobicia ze skutkiem śmiertelnym. 52-latka przesłuchano z kolei jako świadka. - Nie znaleźliśmy podstaw, by wobec trzeciego z mężczyzn wystosować jakieś zarzuty - wyjaśnia Czekaj.

Przed świętami sąd zastosował wobec dwóch młodszych mężczyzn tymczasowy areszt.

Okazuje się jednak, że 24-latek odpowie za przestępstwo w warunkach recydywy. Był bowiem uczestnikiem głośnego procesu, w którym kilkoro mieszkańców Lublina oskarżonych było o udział w zabójstwie w mieszkaniu przy ul. Montażowej na Tatarach.

Do zbrodni doszło 6 marca 2010 roku. Grupa znajomych z dzielnicy Tatary spotkała się w jednym z mieszkań przy ul. Montażowej. Pili alkohol. W pewnej chwili doszło do kłótni. Jej bezpośrednim powodem było to, że jedna z uczestniczek libacji, Maria M., chciała „przybić żółwika” z Anną C. Ta ostatnia poczuła się taką propozycją urażona. Zażądała, by mężczyźni pokazali sąsiadce „kto tu rządzi”.

Pijani mężczyźni złapali wyrywającą się Marię M. za ręce i włosy i siłą wywlekli na balkon. Później Piotr C. chwycił kobietę za ubranie i przełożył na drugą stronę barierki balkonu. Po chwili zrzucił ją na bruk. Z szóstego piętra. Kobieta zginęła na miejscu.

Piotrowi C. pomagał m.in. Łukasz P., który dostał wtedy 12 lat więzienia. Jednak złożył apelację, a sąd postanowił, że do czasu uprawomocnienia wyroku nie ma potrzeby, by mężczyzna przebywał za kratami.

Teraz Łukaszowi P. i Krzysztofowi Z. grozi 10 lat pozbawienia wolności.

">


Lublin na zdjęciach satelitarnych kilka lat temu i obecnie. Zobacz, jak zmienia się miasto

Lublin na zdjęciach satelitarnych kilka lat temu i obecnie cz. 2

Wielkanoc 2016 w Lublinie i woj. lubelskim. Przegląd najważniejszych wydarzeń (ZDJĘCIA)

Wielkanoc w Muzeum Wsi Lubelskiej. Lublinianie spacerowali po skansenie (ZDJĘCIA)

Imprezy w Lublinie 2016: Gdzie warto się wybrać (PROGRAM, TERMINARZ)

Lubelskie morsy świętowały lany poniedziałek (ZDJĘCIA)



[b]Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!">Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Potwierdzacz
katolskim
"Nieważne, czy Polska będzie biedna czy bogata. Ważne, aby była katolicka" Goryszewski, wicepremier w rządzie Suchockiej (sygnatariuszki złodziejskiego i okupacyjnego konkordatu)
z
zbyszek
Od chwili morderstwa na Tatarach minęło ponad 6 lat i zwróćmy uwagę że mimo jasnej czy wręcz oczywistej sytuacji nadal nie zapadł prawomocny wyrok. Morderca nadal chodzi sobie po mieście i zabija kolejnego człowieka. W jakim kraju my żyjemy !
z
zbyszek
To jest właśnie polski wymiar sprawiedliwości, o takich przykładach słyszy się bez przerwy, nie jest to przypadek odosobniony. Mordercy chodzą po ulicy, zbóje i bandyci odpowiadają z wolnej stopy. Nawet recydywiści którzy ponownie są zagrożeniem życia dla innych osób odpowiadają sobie w sądzie bez aresztowania. Dziki kraj.
s
sly
Z tego już nic nie będzie
.
To teraz może sędzia co go wypuścił żółwika przybije?
z
znudzony
Co to za prawo???? Czy sędziowie za to nie powinni iść siedzieć???? Sędzia apelacyjny ma krew na rękach. Taka prawda
J
Ja
A może by pokazać sędziemu apelacyjnemu jak się bawią jak by 1 zginął to może koledzy po fachu byliby bardziej rozstropni....
g
gosc
co za glupie prawa sa w naszym miescie za zabojstwo 12 lat za kradziez tez gdzie jest normalny sad i normalne prawo. za morderstwo najmniej 25lat
l
lucyper
Granat w meline i po sprawie,nie chcę ich utrzymywać
Dodaj ogłoszenie