Lublin: Przeciąganie liny z sanepidem zakończyło się zamknięciem siłowni. „Zrobiliśmy wszystko co było możliwe”

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Siłownia z Lublina organizowała treningi dla narodowej reprezentacji przeciągania liny
Siłownia z Lublina organizowała treningi dla narodowej reprezentacji przeciągania liny unsplash.com/zdjęcie ilustracyjne
Siłownia z Lublina organizowała treningi dla narodowej reprezentacji przeciągania liny. Sanepid nakazał właścicielowi zaprzestanie działalności. - Chodzi o ochronę zdrowia i życia ludzkiego – argumentuje sanepid. - Pod przymusem składamy broń – odpowiada zespół 7FIT.

„Na mocy decyzji sanepidu, nakazującej natychmiastowe zaprzestanie działalności zamknęliśmy nasz Klub” - czytamy na Facebooku klubu 7FIT. Piątkowa decyzja Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Lublinie podlega natychmiastowemu wykonaniu.

Wcześniej klub mieszczący się przy ul. Jana Pawła II organizował zajęcia sportowe dla członków Polskiego Związku Przeciągania Liny. Przez lokal przewijało się wiele osob. Zainteresowanie sportem w czasie pandemii było tak duże, że w niektórych momentach był problem ze znalezieniem wolnej bieżni. Lokal często odwiedzała policja i służba celna.

„Wielokrotne pokazówki ze strony tych instytucji poprzez najazd kilku radiowozów i kilkunastu funkcjonariuszy, przerywanie treningów, zastraszanie czy naciskanie na zamknięcie Klubu nie podając żadnej prawidłowej podstawy prawnej pokazuje, że żyjemy w kraju, gdzie prawo nie ma już zastosowania i nie jest równe dla wszystkich. Zrobiliśmy wszystko co było możliwe, żebyście w pełni legalnie mogli trenować, a my pracować” - informuje zespół 7FIT.

Właściciel siłowni skarży się na bezprawne (jego zdaniem) działanie Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Lublinie. „Wydana decyzja sanepidu i działania policji są całkowicie bezprawne i godne pożałowania” - argumentuje przedsiębiorca. Z klubu nadal mogą korzystać zawodowi sportowcy i członkowie kadry narodowej polskich związków sportowych w sportach olimpijskich.

Siłownie, kluby fitness, stoki narciarskie i baseny pozostają zamknięte od 17 października. Działalność obiektów sportowych jest ograniczona wyłącznie do sportu zawodowego.

- Została ograniczona działalność niektórych obiektów z uwagi na wzrost liczby zachorowań i zgonów na COVID-19 oraz w celu zmniejszenia do niezbędnego minimum sytuacji sprzyjających rozprzestrzenianiu się koronawirusa poprzez kontakty międzyludzkie - wyjaśnia Katarzyna Wnuk, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Bez względu na rządowe zakazy część klubów zdecydowało się wznowić działalność od 1 lutego. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskiej Federacji Fitness zabiegają w rządzie o odmrożenie branży i odszkodowanie za obostrzenia. Z kolei przedstawiciele rządu argumentują, że celem ograniczeń jest walka o zdrowie i życie obywateli.

- Od stanu zdrowia obywateli i ich zachorowań zależy m. in. uzyskanie odporności populacyjnej osiągniętej poprzez szczepienia przeciw COVID-19, a tym samym wygranie walki z trwającą pandemią i przerwanie możliwości powstawania nowych mutacji tego drobnoustroju. Rolą organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej jest ochrona zdrowia i życia ludzkiego a nie karanie podmiotów gospodarczych - podkreśla rzeczniczka sanepidu.

Uczniowie wracają do szkół w systemie hybrydowym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie