Lublin. Przy odbiorze nakrętek zniknął telefon taty chorej Niny. "To było centrum zarządzania zbiórką"

Rafał Gliński
Rafał Gliński
Małgorzata Genca/Archiwum
Podczas załadunku korków pod sklepem sportowym na lubelskim Czechowie zaginął telefon taty Niny. Został od razu wyłączony. W pamięci ma zapisane ważne dla rodziny telefony do lekarzy, terapeutów czy darczyńców. Rodzina prosi o zwrot urządzenia.

Do zniknięcia telefonu doszło w sobotę po godz. 10, kiedy tata cierpiącej na SMA Niny zaangażowany był w załadunek korków zbieranych do metalowego serca przed sklepem Decathlon Czechów. Urządzenie zostało natychmiast zablokowane.

Rodzinie zależy na odzyskaniu urządzenia, gdyż zawiera ważne w leczeniu dziewczynki numery telefonów.

– Są tam wszystkie ważne kontakty do lekarzy, terapeutów, darczyńców, osób organizujących akcje plenerowe. Znajduje się na nim wiele cennych informacji zbiórkowych, dokumenty medyczne. Nikt nie może się skontaktować w sprawie zbiórki. Ten telefon był centrum zarządzania zbiórką Niny – czytamy w komunikacie na stronie facebookowej akcji.

Telefon Honor 8x w kolorze niebieskim znajdował się w pokrowcu z motywem szczytów górskich. Jego cechą charakterystyczną jest pęknięta przez całą długość ekranu szybka.

Po co nam Polski Ład?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie