Lublin: Siostra oddała szpik siostrze. „To moja bohaterka”. Zobacz zdjęcia

Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
Aleksandra Dunajska-Minkiewicz
17-latka chora na ciężką niedokrwistość aplastyczną wraca do zdrowia dzięki przeszczepowi wykonanemu w SPSK1 w Lublinie. Dawczynią byłą 26-letnia siostra chorej nastolatki, w pełni zgodna. Jednak już niebawem w lubelskiej klinice mają być także wykonywane przeszczepy, kiedy stuprocentowej zgodności między dawcą i biorcą szpiku nie będzie.

Problemy zdrowotne 17-latki spod Zamościa zaczęły się w marcu. - Pojawiały mi się skupiska małych czerwonych plamek na ciele. I siniaki, które nie schodziły. Zrobiłam badania i wyniki okazały się bardzo złe – opowiada nastolatka.

Diagnoza: „ciężka niedokrwistość aplastyczna”. - Byłam załamana, moje życie nagle odwróciło się o 180 stopni – przyznaje pacjentka.

- Przeszczep szpiku był jedyną drogą – wyjaśnia prof. Marek Hus, kierownik Kliniki Hematoonkologii i Transplantacji Szpiku SPSK1.

Z przeszczepem nie można było czekać. Na szczęście szybko udało się znaleźć dawcę – została nią 26-letnia siostra 17-latki.

- Była w pełni zgodna. Udało nam się pobrać odpowiednią liczbę komórek od dawczyni i tego samego dnia przeszczepić pacjentce – relacjonowała dr Dorota Hawrylecka. - Jesteśmy teraz trzy tygodnie po wykonaniu przeszczepu. Możemy powiedzieć, że się udał, pacjentka powoli wraca do sprawności. Cała procedura przebiegła praktycznie bez powikłań. Liczymy, że w przyszłym tygodniu uda się wypisać pacjentkę do domu – dodała.

17- latka mówi, że czuje się już dobrze i dochodzi do siebie – pod względem fizycznym i psychicznym. - Jestem niewyobrażalnie wdzięczna siostrze, że dała mi drugie życie. Zdecydowała się od razu. To moja bohaterka – podkreśla.

W ten sam sposób o dawczyni wypowiadają się lekarze.

Chociaż w Klinice Hematoonkologii i Transplantacji Szpiku przeszczepy szpiku wykonuje się od 24 lat, to w ostatnich miesiącach jest to wyjątkowo trudne. - W czasie pandemii jest duże ryzyko infekcji u dawcy ale też u chorego. W tym przypadku udało nam się uchronić przed infekcją biorczynię, ale też dawczynię, co nas bardzo cieszy – zaznaczył dr Tomasz Gromek.

W ubiegłym roku w Klinice przeprowadzono 53 przeszczepy szpiku. Jak mówiła dr Hawrylecka to tylko kilka procent mniej niż przed pandemią.

- Pandemia wszystko przewróciła, ale musieliśmy się jakoś odnaleźć. Zbudowaliśmy procedury, które pozwoliły nam utrzymać się w rytmie normalnej pracy z pacjentem, którego przecież nie można schować do ciekłego azotu i zamrozić, żeby wrócić do problemu kiedy skończy się pandemia – tłumaczył prof. Marek Hus. - Mieliśmy przez cały ten czas tylko dwa wyłączenia, kiedy, mimo wdrożonych procedur, mieliśmy kryzys w zespole pielęgniarskim z powodu zachorowań na Covid-19 – opowiadał.

Dawca nie tylko w pełni zgodny

Prof. Hus podkreśla, że Klinika będzie też rozszerzać działalność. W ciągu kilku najbliższych dni ma zapaść decyzja o tym, że w SPSK1 będą odbywały się przeszczepy szpiku także od dawców niespokrewnionych.

Kolejna nowość to rozpoczęcie tzw. przeszczepów haploidentycznych, czyli od dawców spokrewnionych, ale tylko w połowie zgodnych. - Ta technologia w ostatnich latach się rozpowszechniła, wyniki takich przeszczepień są wyjątkowo dobre. Po wakacjach będziemy kwalifikować pierwszych pacjentów do takich transplantacji - zapowiedziała dr Dorota Hawrylecka.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie