Lublin: Szczury mają gniazda na placu zabaw. „Niczego się nie boją i podchodzą coraz bliżej”. Mamy wideo!

Marta Grabiec
Marta Grabiec

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
- Któregoś dnia 6 - 8 szczurów biegało po placu zabaw - informuje nas zaniepokojony Czytelnik, Krzysztof Łaszkiewicz. Przy ul. Radzyńskiej 18 w miejscu, gdzie bawią się dzieci pojawiły się gryzonie.

Krzysztof Łaszkiewicz zwrócił się do nas z prośbą o interwencję w sprawie szczurów na Czechowie. - Tylko ataku na bawiące się dzieci jeszcze brakuje - pisał nasz Czytelnik.

Szczury mają gniazda obok placu zabaw.

- Nikogo się nie boją i podchodzą do dzieci coraz bliżej. Oczywiście maluchy się cieszą, bo to urozmaicenie, ale sytuacja budzi grozę - mówi pan Krzysztof.

Plac zabaw znajduje się w niefortunnym miejscu. - Niedaleko jest śmietnik. Szczury więc wychodzą z gniazd i przez cały plac zabaw idą się stołować - dodaje nasz rozmówca.

Na nagraniu wysłanym przez Czytelnika widać dużego szczura, który chodzi przy ogrodzeniu. - Tym razem udało się złapać jednego, ale wielokrotnie chodziły w większych stadach - mówi.

Spółdzielnia Mieszkaniowa Czechów od razu reagowała na sygnały od mieszkańców. - Skrzyknęliśmy sąsiadów i dzwoniliśmy do administracji - mówi pan Krzysztof.

Na miejsce przyjechała ekipa, która zasypała dziury, z których szczury mogłyby wychodzić.

- Rozłożyliśmy również trutki. Umieściliśmy je tak głęboko, aby żadna dziecięca rączka tam nie dostała - mówił nam pan Zacz, kierownik administracji osiedla Lipińskiego w Lublinie. - Będziemy szczególnie nadzorować to miejsce - dodaje.

Zacz zwraca uwagę na to, że w mieście szczury pojawiają się wszędzie. - Mieszkańcy oczekują natychmiastowej poprawy, ale aby gryzonie znikły potrzeba czasu - mówi.

Winni są mieszkańcy?

Pan Łaszkiewicz i pan Zacz widzą też winę w zachowaniach mieszkańców osiedla. - To jest jak z gołębiami. My próbujemy ich się pozbyć, a mieszkańcy je dokarmiają i pozwalają gniazdować na balkonach - mówi administrator.

Nasz Czytelnik zdecydowanie przyznaje mu rację. - Wiemy, że do problemu przyczyniają się mieszkańcy, bo nie wyrzucają śmieci do odpowiednich pojemników, czy rzucają chleb na trawę. Dlatego sami też prowadzimy kampanie informacyjne, aby zrobić wszystko, żeby szczurów się pozbyć - mówi Krzysztof Łaszkiewicz.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariusz Fish
Zamiast filmować to go było gonić i łapać.
J
Jancio Wodnik
Ale przynajmniej much nie ma bo wiszą pajeczyny w wiatrołapach
Z
Zbulwersowana
Radzyńska 18 najgorszy blok syf w piwnicach nikt tam z administracji nie sprząta to nic dziwnego jak są szczury jeszcze trochę to i karaluchy się pojawią.
L
Lokator
To że są szczury to wina tego pana co sprząta ponieważ wcale go nie widać a syf wkolo bloku o piwnicy nie wspomnę inni panowie i panie sprzątają, zamiatają a tego nie widać czy on wogule pracuje ja się zastanawiam z innymi sąsiadami?
Dodaj ogłoszenie