Lublin: Tony darmowej żywności czekają na potrzebujących. Chętnych brak

Gabriela Bogaczyk
Punkty wydawania żywności znajdują się przy ul. Puchacza 5, Zielonej 3, Lwowskiej 6, Bernardyńskiej 5, Narutowicza 54, Łabędziej 19 Anna Kurkiewicz
Spośród 12 tys. lublinian uprawnionych do odbierania darmowej żywności, do Banku Żywności zgłosiło się tylko 5 tysięcy. Dlaczego?

- Od początku tygodnia do punktu wydawania żywności przy ul. Łabędziej 19 przyszło zaledwie kilka osób. Nie wierzę, że osoby w trudnej sytuacji materialnej, nie potrzebują oleju, puszki groszku, cukru, makaronu czy mleka - mówi Marzena Pieńkosz-Sapieha, prezes Banku Żywności w Lublinie.

Lubelski BŻ otrzymał w zeszłym roku 4 tysiące ton żywności. Z tej puli zostało jeszcze do wykorzystania ok. 600 ton. Najpóźniej do połowy kwietnia mieszkańcy Lublina muszą je odebrać w jednym z 6 punktów banku na terenie miasta. - W przeciwnym przypadku będziemy musieli je przekazać do innych gmin z woj. lubelskiego. Przypominam, że jedna osoba może odbierać żywność co najmniej 5 razy - dodaje prezes.

Jedna taka paczka zawiera co najmniej sześć produktów, a łączna pomoc wynosi minimum 48 kilogramów na jedną osobę.

Za mało chętnych na darmową żywność
Co istotne, w samym Lublinie, ta dodatkowa pomoc materialna przysługuje około 12 tysiącom osób. Problem w tym, że w ubiegłym roku skorzystało z niej zaledwie 5 tys. mieszkańców. Dlaczego tak mało?

- Brakuje nam partnerów akcji, czyli organizacji pozarządowych, które bezpośrednio zajmują się wydawaniem żywności na terenie miasta. Jest ich tylko sześciu. Dlatego każdy kolejny punkt wydawania żywności spowoduje, że będziemy mogli dotrzeć do większej ilości odbiorców - liczy Pieńkosz--Sapieha.

Taki nowy punkt działa przy ul. Łabędziej 19. Codziennie w godz. od 9 do 14 podopieczni MOPR mogą w nim odbierać paczki żywnościowe. - Jesteśmy w gotowości. Brakuje tylko chętnych do odbioru - dodaje Barbara Kozłowska, wolontariuszka ze Stowarzyszenia „Błonie”.

Żeby zostać zakwalifikowanym do programu, wystarczy wcześniej odebrać zaświadczenie z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

Niektórzy podopieczni MOPR narzekają jednak, że pracownicy socjalni nie informują ich o możliwości takiego wsparcia. - Gdybym nie dowiedziała się od sąsiadki, że mogę otrzymać darmową żywność, i nie poprosiła o zaświadczenie, to MOPR by mi go nie dał - twierdzi jedna z mieszkanek Czechowa, która właśnie odebrała żywność z banku.

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie zapewnia, że pracownicy socjalni informują osoby w trudnej sytuacji materialnej o tym, że mogą otrzymać darmową żywność i wydają zainteresowanym upoważnienia. - Kierowaliśmy i kierujemy do Banku Żywności osoby, które wyraziły wolę skorzystania z takiej dodatkowej formy pomocy - zapewnia Magdalena Suduł, rzeczniczka MOPR w Lublinie.

- Już nie wiemy, jak dotrzeć do odbiorców. Teraz będziemy próbować przez filmik rysunkowy, który znajdzie się wkrótce na naszej oficjalnej stronie internetowej i na Youtube - zapowiada Pieńkosz-Sapieha. I dodaje: - Wygląda na to, że jeśli nie będziemy starać się informować społeczeństwa o takiej możliwości, to nikt za nas tego nie zrobi, a żywność się zmarnuje.

Elżbieta Starosławska straciła fotel dyrektor Centrum Onkologii. Wyjaśniamy kontrowersje
Wrak Atak w Lublinie na Walentynki. Za nami kolejne wyścigi zdezelowanych aut (ZDJĘCIA)
Barber-shop w Lublinie. Tak panowie dbają o siebie (ZDJĘCIA)
Wspominamy Lublin: Kultowe lodowisko i letnie kino (WIDEO)
Koniec chaosu wokół lubelskiego dworca PKP


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 83

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
ktoś

co się stanie gdy zaczniemy odbierać w marcu i nie zdążymy odebrać 5 razy??

k
ktoś

co się stanie gdy zaczniemy odbierać w marcu i nie zdążymy odebrać 5 razy??

g
gość

Oni nawet nie mają spisów ludzi potrzebujących ze swego terenu, inwalidów, przewlekle chorych, bezdomnych, bezrobotnych, tych z najniższymi rentami i emeryturami.
A po co? Swoi dowiedzą się pocztą pantoflową. W Kraśniku zaopatrują się emeryci, co "urzędują" stale przy związkach emerytów, m.in. także ci co mają wysokie emerytury. Wiem, bo mam znajomą, która stale korzysta i nie ma skrupułów, że zabiera to, co powinien dostać ten co ma o połowę niższą emeryturę od niej. Wszędzie strzegą miejsc i terminów, w jakich cokolwiek jest wydawane, a jak przyjdzie prasa to opowiadają brednie, że nie ma chętnych!!!
Karygodne. Zwykle to dają kilo mąki, kilo cukru, kilo ryżu, jakąś konserwę rybną i podpisz, że paczkę dostałeś, a potem na takie dane mogą robić listy i dana osoba może nawet nie wiedzieć, że na jej konto ktoś inny bierze. Stąd też może być i zniechęcenie. Załatw najpierw zaświadczenie, wystój się w kolejce, wykaż się, że jesteś nędzarzem, to dostaniesz produktów w praktyce za 10zł. Ale dla wielu osób i te 10zł to skarb.

z
zx33

Pokrzywdzeni sobie Sudoł sobie a problem jest nierozwiązany.

L
Lublinianka

Dlaczego nie wywieszą informacji na przystankach autobusowych i w supermarketach? Czy tacy biedni ludzie mają internet? Pewnie nie.

x
x

jak macie Internet a nie narzekanie, że nie dają ! Niby 35 km to nie daleko ale za bilet trzeba zapłacic ( chyba, że jest własny samochód ). Może gdzieś bliżej miejsca zamieszkania też daja takie paczki. Nie ma co czekać aż dadzą, tylko trzeba samemu szukać ! A wieś chyba też do jakiejś gminy należy. Powodzenia !

z
zapracowani

"Niektórzy podopieczni MOPR narzekają jednak, że pracownicy socjalni nie informują ich o możliwości takiego wsparcia. - Gdybym nie dowiedziała się od sąsiadki, że mogę otrzymać darmową żywność, i nie poprosiła o zaświadczenie, to MOPR by mi go nie dał - twierdzi jedna z mieszkanek Czechowa, która właśnie odebrała żywność z banku"

e
elka

Dziwne, ze brak potrzebujących. Mojej córce dochód przekroczył 6,60 zł na osobę i już nic jej się nie należy. Wychowuje 2 dzieci a mąż pracuje. Ona narazie nie ma mozliwości podjęcia pracy.Znam wiele rodzin w podobnej sytuacji a i bardzo wiele, które korzystają z wszelakiej pomocy i przeważnie sprzedają to co otrzymają. Więc chyba nie jest im aż tak ciężko z utrzymaniem rodziny. Osoby te przyjmują postawę roszczeniową, "bo mi się należy z każdej instytucji". Są potrzebujący!!!!!! Pracownicy MOPR doskonale wiedzą kto handluje darami /szczególnie w małych miejscowościach/, ale maja przepisy.

c
czytelniczka

Piszecie brak chętnych. ? A ja znam rodzinę z pewnej gminy pod Lublinem która korzysta z pomocy na Lwowskiej i ostatnio zostala odesłania do domu z kilkoma sztukami jedzenia bo.nie starczyło dla wszystkich chętnych z tej gminy. Nie ma równego podziału żywności między mieszkańców Lublina a mieszkańców gmin pod Lublinem. W dodatku osoby z gminy dostają "resztki" tego co już Lublinianie nie wzięli. To jest krzywdzące dla rodzin biednych mieszkających na terenie gmin.

A
Anna

ostatnio robiac zakupy w jednym z osiedlowych sklepów miałam okazje spotkać TYCH BIEDAKÓW. Zaoferowali mi żywność z darów za symboliczną 1 złotówke ,ponieważ ............zabrakło na Winko...

W
Weteran

Nie ma biedy! Bieda to byla za tzw komuny. Wtedy nie bylo zasilkow, MOPS-ow MOPR-ow itp,Ale wtedy kazdy skrawek ziemi wykorzystany byl pod uprawe jarzyn czy drzew czy krzewow owocowych.Teraz cale polacie pol leza odlogiem, a ich wlasciciele ida po zasilek bo nie chce sie ruszyc tylkiem, a ziemniaki czy marchewke kupuja w sklepie, lub dostaja z tzw darow-tak jest latwiej! Nie mowiac juz o patologii ktorzy wszystko potrafia zamienic na alkohol.

o
ostry

A mi sie wydaję że Ci biedni mają dość bo zagłosowali na zgniły PiSdzielski system który nic im nie da a zabierze:) i w doopala sobie wsadź tą godność, ludzie przychodzą po dary, ale wiadomo czy PiS nie dał tam cyjanku? taki wiesz jad z nich płynie że ja nie pójde a jestem bidny, miało sie nam życ lepiej, 100 dni mineło, a g**wno zrobili, tylko popsuli, i te ryje malinowe...ch Ci w de pajacu!

f
figofagot

Przecież każdy pracownik socjalny posiada nr telefonu do podopiecznego ze swojego rejonu. Wystarczy tylko "obdzwonić" bez ruszania dupska z fotelu.

o
olimpia

Proszę podać adres, gdzie mają się zgłosić osoby potrzebujące z Kalinowszczyzny

p
pracująca biedota

teraz dostaną za darmo po 500 zł na dziecko to kupią sobie lepszą a nie będą byle co jeść, jedynie osoby mające jedno dziecko albo emeryci, bo jak dostaną 1,54 podwyżki mogą się zgłosić, wielodzietne teraz to będą najbogatsze rodziny w kraju

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3