Lubliniana. Miasto jak ikona, miasto jak ptasie skrzydło

Sylwia Hejno
Edward Dwurnik, „Lublin“ - fragment obrazu
Edward Dwurnik, „Lublin“ - fragment obrazu mat. organizatora
Jak zaproszeni artyści widzą Lublin? Jako miejsce tajemnicze, nasączone historią, muzyką, słońcem, pełne osobliwości i kołujących jerzyków.

„Lubliniana 2017. Artyści z okazji 700-lecia nadania praw miejskich Lublinowi“ to nowa wystawa w galerii Wirydarz.

- Zastanawiałem się w jaki sposób możemy dołożyć cegiełkę do jubileuszu miasta. Poprosiłem artystów, którzy z nami współpracują o przedstawienie Lublina, ale takiego nieoczywistego. W ten sposób narodziły się 24 prace, które są także zestawieniem różnych szkół, stylów i artystycznych osobowości - mówi prowadzący galerię Wirydarz Piotr Zieliński.

Sam lubelski koziołek powraca w kilku wcieleniach: w melancholijnej pastelowej pracy Stasysa Eidrigeviciusa, na płomiennorudych włosach „Dziewczyny z Lublina“ Waldemara Marszałka, w prowokacyjnej „Ikonie Lubelskiej“ Tomka Kawiaka czy „Energetyzującym kryminale“ Janusza Szpyta. Na tym ostatnim obrazie w nietypowej roli koziołka występuje autor lubelskich retro-kryminałów Marcin Wroński. Rozpędzony na stylowych wrotkach, w rozwianej białej koszuli, co tchu mknie w stronę zamku.

- Rebusów i łamigłówek, które trzeba odczytać jest w tych pracach sporo - zapewnia Piotr Zieliński i demonstruje obraz Rafała Ereta „Jerzyki w Lublinie“. Po niezmąconym błękitnym niebie fruną ptaki. Komponują się z nimi, rozmieszczone po bokach obrazu, charakterystyczne górne elementy architektury naszego miasta. Zlewają się z kształtami ptasich skrzydeł. - Artysta bawi się perspektywą, pokazuje fragmenty miasta jakby z dna studni, a nad naszymi głowami jak szalone rajdują ptaki - dodaje Piotr Zieliński.

Miasto jak talia kart rozwija się w przestrzennym obrazie „In Hyperopia II - Lublinesis“ Włodzimierza Kwiatkowskiego, Artur Kardamasz portretuje „Złotników z Lublina“, a Wojciech Zieliński tętniący kolorami średniowieczny pchli targ, taniec i muzyka towarzyszą Tomaszowi Bachankowi. Zobaczymy także lubelskie podwórka, uliczki i widoki, których już nie ma („Lublin“ Edwarda Dwurnika). Z poliptyku Stanisława Baja spojrzą na nas Józef Czechowicz z Władysławem Panasem, nad którymi w mroku tli się Oko Cadyka, a zasłona z kaplicy zamkowej skrywa tajemnicę. - Te prace to prawdziwe perełki, nad którymi artyści ciężko pracowali, a także zbiór pewnych ponadczasowych motywów związanych z naszym miastem, których odkrywanie jest przyjemnością - podkreśla Piotr Zieliński.

Lubliniana 2017
Galeria Wirydarz
ul. Grodzka 19
wernisaż: piątek (15.09), godz. 18.00

Zobacz też: Ogólnopolska Spartakiada Prawników w Lublinie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie