Lublinianin strzelał z pistoletu gazowego w jamnika

wm
Lublinianin strzelał z pistoletu gazowego w jamnika
Lublinianin strzelał z pistoletu gazowego w jamnika Tomek Koryszko/Archiwum
Lublinianin, właściciel pudelka strzelał z pistoletu gazowego w stronę jamnika. Mężczyzna sięgnął po broń, bo jego pupil źle żył z poszkodowanym psem.

O zajściu napisał Dziennik Wschodni. Jak wynika z ustaleń gazety strzały miały paść 11 lipca. Policja szybko namierzyła mężczyznę, który czterokrotnie miał pociągnąć za spust. Na szczęście jamnikowi nic się nie stało.

Prokuratura Rejonowa w Lublinie uznała jednak, że człowiek powinien ponieść karę za znęcanie się nad zwierzęciem, bo tak zakwalifikowano strzelanie do psa oraz nielegalnego posiadania broni. Sprawa szybko dobiegła końca. Mężczyzna złożył wniosek o poddanie się karze roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 500 zł grzywny.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotruś
Nie róbta z igłów widłów! Kto chpć raz nie strzelał do jamnika niech rzuci w niego kamieniem!
m
m.
zapraszam do konfrontacji. (też mam broń)
O
Ość
Rozumiem, że kiedy zostanę zaatakowany przez psa biegającego LUZEM i BEZ KAGAŃCA po osiedlu i użyję broni gazowej - to pójdę do więzienia za znęcanie się nad psem? Przy czym nieistotne jest, czy JA zostanę zaatakowany czy mój pies, którego trzymam na smyczy i nałożyłem mu "namordnik"... co zawsze czyniłem wychodząc z nim na spacer - dopóki miałem psa w domu...
ha, swego czasu miałem podobne zdarzenie, też mój pies, prowadzony na smyczy i w kagańcu został zaatakowany przez psa biegającego luzem - zdążyłem mu zdjąć kaganiec i spuściłem ze smyczy zanim tamten dobiegł. Oj, była awantura - ale z właścicielem tego agresywnego kundla... bo kundel, po wstępnej wymianie warkotów i demonstracji kłów - podwinął ogon pod siebie i zwyczajnie zwiał na drugi koniec osiedla... zaś właściciel nie mógł tego przełknąć. Jego pies okazał się mądrzejszy... No cóż, moje psisko na tyle było wytresowany, że natychmiast wrócił, wielce zadowolony z niespodziewanej możliwości pobiegania nareszcie luzem... a ambitny, kiedy zobaczył, że psisko wraca - dał sobie spokój. Wystraszył się chyba, czy co?
Uprzedzam wszystkich właścicieli psów biegających luzem i bez kagańca - jeżeli jego pies warknie choć na mnie, pokaże choć cień agresji w stosunku do mnie - natychmiast BĘDĘ STRZELAŁ do niego z broni gazowej. Krzywdy specjalnej mu nie uczynię, a pies będzie miał nauczkę, którą zapamięta - w przeciwieństwie do właściciela, który nie potrafi zapamiętać, że psy prowadzi się na smyczy i w kagańcu.
G
Gazownik
Bzdury wypisujesz. Broń gazowa nie jest ogólnie dostępna. Ma status broni do ochrony osobistej i trzeba mieć na nią pozwolenie. Dostępne bez pozwolenia są natomiast miotacze gazu. Jak się nie wie, to się bzdur na forum nie pisze.

Osobiście nie polecam pistoletów gazowych, mało skuteczne, a odpowiedzialność, jak widać na tym przykładzie spora. Jak ktoś chce miotacz mieć, to tylko dobrej firmy i nie żaden "długopisik" czy inne zabawki. Do torebki czy kieszeni 50ml, do samochodu 75ml. Raczej żel, niż gaz, najlepiej tzw. "francuz".
m
maryja
To zbrodnia niebywała, koleś strzelał do jamnika i nie trafił !
m
mariano
Po pierwsze jak wiadomo posiadanie broni gazowej nie jest nielegalne bo można taką broń kupić w każdym sklepie z bronią bez jakichś szczególnych pozwoleń, a po drugie, nawet broń gazową trzeba wiedzieć gdzie i kiedy ją użyć. A po trzecie, trzeba się zastanowić czy i jak można się bronić przed jakąkolwiek agresją w tym kraju, skoro ze strzelania do psa z gazówki robi się już sprawą kryminalną. Potwierdza się sytuacja że gdybym był napadnięty przez bandytę i bronił bym się również bronią gazową, to na pewno byłbym pociągnięty do odpowiedzialności karnej za posiadanie tejże broni, jak i jej użycie. Bardzo chore jest to prawo jaki i ten kraj.
q
qqq
.
m
m
a skoro tak, to czy miał kaganiec i był na smyczy?
q
qqq
Ja bym odstrzelił pitbulaszorstkowłosego, zgadnijmy dlaczego?
e
elo
to na gazową też trzeba mieć pozwolenie?? chyba nie
p
piotr
Idiota...eh miłośnicy zwierząt...a skąd wiedział że jamnik żył źle z pudlem? Pewnie rozmawiali dużo na ten temat, a mediacje nic nie dały? ha ha
D
Dudek
Jak w kabarecie "Dudek" ..."mały biały dupelek" i "jajnik" ... starsi pamiętają.
Dodaj ogłoszenie