LUK Politechnika Lublin w finale Tauron 1. Ligi. Zobacz zdjęcia

Karol Kurzępa
Karol Kurzępa
Po dwóch pełnych emocji pięciosetowych bojach półfinałowych, siatkarze LUK Politechniki Lublin wywalczyli awans do finału fazy play-off na zapleczu krajowej elity. eWinner Gwardia Wrocław była dla żółto-czarnych godnym przeciwnikiem, ale ostatecznie górą byli podopieczni trenera Dariusza Daszkiewicza.

Żółto-czarni wygrali otwierającego mecz seta 25:22. Do momentu, w którym drużyny remisowały 14:14 na parkiecie trwała wyrównana walka, na zasadzie "cios za cios". Później jednak lublinianie odskoczyli punktowo rywalom i nie oddali przewagi do końca partii, którą zakończył efektownym atakiem Szymon Romać.

Podobnie jak w niedzielnej potyczce, oba zespoły grały falami, przeplatając lepsze fragmenty spotkania z tymi zdecydowanie słabszymi. Dlatego też nie było większym zaskoczeniem, że w drugiej odsłonie górą byli gospodarze, wykorzystujący niemalże wszystkie błędy przeciwników. Duża determinacja i lepsza skuteczność w ataku eWinner Gwardii sprawiły, że podopieczni trenera Marka Lebedew wygrali różnicą czterech punktów.

W kolejnym secie wrocławianie prowadzili już 22:20 i 23:21, ale za każdym razem LUK Politechnika wyrównywała. Drużyna z Lublina była w stanie obronić również pierwszą piłkę setową dla miejscowych, jednak przy drugiej była już bezsilna. Tak jak w pierwszym z półfinałów, najwięcej problemów lubelskiemu zespołowi sprawiał jego były zawodnik - Damian Wierzbicki. Niezwykle groźny był ponadto Jeffrey Menzel.

Wrocławska ekipa przystąpiła do następnej partii, prowadząc w całym spotkaniu 2:1. Żółto-czarni nie pozwolili rywalom rozpędzić się na tyle, by ci rozstrzygnęli mecz w czterech odsłonach. Znów lepiej funkcjonować zaczął atak lublinian, więcej punktów przynosiły także zagrywki oraz gra blokiem. Siatkarze eGwardii wyglądali natomiast na całkowicie zagubionych w swoich boiskowych poczynaniach, dzięki czemu przyjezdni zdobywali kolejne punkty z dziecinną łatwością. O przebiegu tego seta najlepiej świadczy fakt, że lublinianie wygrali go różnicą aż 15 punktów, co oznaczało, że w drugim starciu z rzędu o końcowym wyniku zdecyduje tie-break.

W decydujące starcie lepiej weszli żółto-czarni, którzy najpierw prowadzili 3:1, a chwilę później 4:2. Miejscowi jednak odrobili straty z nawiązką, dzięki czemu przy zmianie stron mogli cieszyć się z zaliczki w postaci trzech oczek, przy wyniku 8:5. To nie zrobiło wrażenia na LUK Politechnice, która zdobyła sześć punktów z rzędu, odzyskała prowadzenie i zbudowała przewagę, która ostatecznie zapewniła jej triumf. A statuetka najlepszego zawodnika meczu powędrowała do znakomicie dysponowanego Pawła Rusina.

Lubelski zespół czeka teraz finałowy bój z BBTS Bielsko-Biała. O zwycięstwo na koniec sezonu i awans do PlusLigi rywalizuje się w serii do trzech wygranych. Pierwszy mecz odbędzie się 29 kwietnia.

eWinner Gwardia Wrocław - LUK Politechnika Lublin 2:3 (22:25, 25:21, 26:24, 10:25, 11:15)

eWinner Gwardia: Menzel 22, Wierzbicki 19, Lubaczewski 11, Siwicki 3, Olczyk 3, Biernat 3, Gibek, Frąc, Matula, Nowik, Szymeczko, Michułka (libero), Kołtowski (libero). Trener: Mark Lebedew

LUK Politechnika: Mehić 17, Romać 17, Rusin 15, Sobala 15, Stajer 11, Wachnik 4, Ziobrowski 3, Pająk 3, Sterna 1, Durski, Majstorović (libero), Cabaj (libero). Trener: Dariusz Daszkiewicz

Sędziowali: Paweł Kapica i Grzegorz Kaczmarzyk

ZOBACZ TAKŻE:

Najbardziej wpływowi ludzie sportu na Lubelszczyźnie. Zobacz zdjęcia

Najbardziej wysportowani mieszkańcy Lublina na Instagramie. ...

Życiowe partnerki sportowców z województwa lubelskiego. Pozn...

Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie