LUK Politechnika Lublin z wygraną na rozpoczęcie fazy play-off. Zobacz zdjęcia

Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Karol Kurzępa
Karol Kurzępa
Jedno zwycięstwo dzieli siatkarzy LUK Politechniki Lublin od znalezienia się w półfinałach Tauron I ligi. W pierwszym meczu fazy play-off żółto-czarni pokonali na własnym parkiecie Mickiewicza Kluczbork 3:1.

Lublinianie przystąpili do ćwierćfinałowej potyczki w roli zdecydowanego faworyta. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza zakończyli bowiem rundę zasadniczą na pozycji lidera tabeli, natomiast ekipa z Kluczborka uplasowała się na ósmym miejscu. LUK Politechnika zdawała sobie jednak sprawę, że zespołu z województwa opolskiego nie należy lekceważyć, bowiem potrafi on utrzeć nosa wyżej notowanym przeciwnikom. Tak było, chociażby na początku stycznia, gdy Mickiewicz zwyciężył lubelską drużynę we własnej hali 3:1.

Siatkarze prowadzeni przez trenera Mariusza Łysiaka nie zamierzali tanio sprzedać skóry także w play-offach. Udowodnili to już w pierwszym secie konfrontacji przy Alejach Zygmuntowskich, gdy z wyniku 0:3 doprowadzili do stanu 5:3 na swoją korzyść. Następnie goście czwartkowego starcia prowadzili jeszcze 8:6, ale później już inicjatywę przejęli miejscowi, którzy wygrali otwierającą mecz partię różnicą siedmiu punktów. Duża w tym zasługa świetnie dysponowanego w trakcie pierwszych 20 minut Szymona Romacia.

W drugiej odsłonie doszło do bardzo wyrównanego boju i wymiany cios za cios. Wynik najczęściej oscylował wokół remisu, choć kluczborkanie mieli w połowie rywalizacji nawet trzy oczka przewagi. Dwa punkty zaliczki po stronie przyjezdnych widniały na tablicy wyników w końcówce partii. Mickiewicz prowadził 21:19, a następnie 22:20, ale żółto-czarni za każdym razem wyrównywali. Potrafili także obronić dwie piłki setowe, lecz przy trzeciej musieli uznać wyższość rywali.

Taki obrót spraw wywołał w gospodarzach sportową złość. Zdeterminowani i skutecznie grający lublinianie szybko odskoczyli punktowo przeciwnikom na 7:2. Wtedy trener Łysiak poprosił o czas. I choć szkoleniowiec sprawił, że po rozmowie jego zespół odrobił część strat, to w kolejnych fragmentach seta znów zdecydowanie lepsi byli zawodnicy LUK Politechniki. Nie było więc żadnych wątpliwości, że to Grzegorz Pająk i spółka zasługują na wygraną w trzeciej odsłonie. Ostatecznie rozstrzygnęli ją wynikiem 25:17.

Czwarta partia okazała się ostatnią, a gospodarze wygrali ją w takim samym stosunku jak pierwszego z setów. W grze LUK Politechniki wszystko funkcjonowało na odpowiednim poziomie, a kluczborkanie nie byli w stanie powstrzymać kolejnych udanych ataków.

Zespół z Lublina wygrał pierwszy z ćwierćfinałów 3:1, a MVP czwartkowych zawodów wybrano Grzegorza Pająka. Rewanż zaplanowano już w najbliższą niedzielę w Kluczborku. Ewentualne zwycięstwo będzie oznaczało dla żółto-czarnych awans do kolejnej rundy.

LUK Politechnika Lublin - Mickiewicz Kluczbork 3:1 (25:18, 25:27, 25:17, 25:18)

LUK Politechnika: Romać 16, Wachnik 11, Sobala 9, Mehić 8, Ziobrowski 8, Rusin 5, Stajer 5, Pająk 4, Majstorović, K. Durski, Cabaj. Trener: Dariusz Daszkiewicz

Mickiewicz: Bułkowski 13, Frankowski 10, Kulik 10, Lewanowski 7, Toma 6, Owczarz 5, Sternik 2, Łysiak, J. Durski, Jaskuła, Szmajduch. Trener: Mariusz Łysiak

Sędziowali: Piotr Habel i Adam Mituta

ZOBACZ TAKŻE:

MKS Perła Lublin podpisał kontrakty z pięknymi zawodniczkami...

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie