Łukasz "Gruby" Maciec planuje powrót na ring jeszcze w tym roku

Lubelski Sport
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Zawodowy pięściarz z Lublina, Łukasz Maciec przedłużył kontrakt z Tymex Boxing Promotion. Popularny "Gruby" swoją ostatnią walkę stoczył 26 października 2018 roku. Najprawdopodobniej jeszcze w listopadzie powróci na ring.

- 2 października przedłużyłem kontrakt z grupą Tymex Boxing Promotion na kolejne 3 lata. Już wkrótce dowiecie się o mojej kolejnej walce, która odbędzie się jeszcze w tym roku, a do której ciężko przygotowuje się pod okiem trenera Władysława Maciejewskiego w klubie Stara Szkoła Boksu Lublin. Dziękuję za profesjonalny sprzęt sportowy, dzięki czemu będę mógł się dalej przygotowywać do pojedynku. Trzymajcie kciuki - informuje na swoim profilu społecznościowym Łukasz "Gruby" Maciec.

Planowana walka będzie trzecią potyczką Maćca, po tym jak na początku 2018 roku związał się kontraktem z grupą Tymex Boxing Promotion. Dotychczas lublinianin pokonał Argentyńczyka Damiana Ezequiela Bonelliego w lubelskiej hali MOSiR, a także wygrał na pełnym dystansie ośmiu rund z Sebastianem Skrzypczyńskim podczas gali w Dzierżoniowie. Obie walki odbyły się odpowiednio w październiku i marcu 2018.

Maciec stoczył do tej pory na zawodowym ringu 29 walk i aż 25 z nich zwyciężył. Podopieczny trenera Władysława Maciejewskiego przegrał trzy razy konfrontacje, a raz zremisował. Swój pierwszy zawodowy pojedynek stoczył w 2008 roku.

- Łukasz co prawda miał trochę przerwy od zawodowego boksu, jednak zostały mu umiejętności, których się wcześniej nauczył - podkreśla Władysław Maciejewski, szkoleniowiec Starej Szkoły Boksu Lublin i kadry narodowej kobiet. - Na pewno ma jeszcze trochę nadwagi, ale jest dość dynamiczny, bardzo stara się i przykłada się do treningów, więc spokojnie może jeszcze poboksować na wysokim poziomie przez parę lat. Teraz wszystko zależy tylko od niego, jak potoczy się jego dalsza kariera sportowa. W naszym klubie na pewno ma z kim trenować i sparować, gdyż mamy naprawdę mocną grupę. Jest przecież Adam Kulik, Kajetan Kalinowski, Wiktor Szadkowski, czy Michał Soczyński. Każdy z nich wie, czego chce, nikt się nie obija na treningach i każdy chce się bić na wysokim poziomie - dodaje doświadczony trener.

ZOBACZ TAKŻE:

Kobieta sędziuje w Lidze Mistrzów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.