Maciej Sieńczyk w Galerii Białej: Witajcie na bezludnej wyspie

Sylwia Hejno
Materiały Galerii Białej
Co robi człowiek, gdy los rzuca go na zupełne odludzie, gdzie nie ma ani sklepów, ani dachu nad głową? Buduje szałas? Szuka orzechów kokosowych, albo czegokolwiek, czym można się najeść? Otóż nie, zaczyna... czytać. Taką kulturotwóczą wizję roztacza Maciej Sieńczyk na wystawie "Przygody na bezludnej wyspie" w Galerii Białej.

Ściany całej sali są zalepione komiksami. Nietypowymi, czasem groteskowymi i absurdalnymi, czasem zabawnymi lub mrocznymi. Na ścianach wydarza się, krok po kroku, wielka przygoda. Podążamy jej śladami, bo widz znajduje się pośrodku bezludnej wyspy. Najpierw jest nadbrzeże z podejrzaną rodziną, potem ogromna, bezwzględna fala. Bohater ląduje nie wiadomo gdzie.

Zafascynowany zaczyna czytać odnaleziony modlitewnik, żeby poznać historię dziewczynek, które otworzyły na swym osiedlu nielegalną, amatorską rozgłośnię. We wszystko wplątuje się prokuratura, ale jest happy-end. Co, jak co, ale chyba nie takiej historii byśmy się spodziewali gdzieś na krańcu świata. Odnajdują się tu jeszcze dwaj panowie, którym utonęły narzeczone. Bohater składa im wyrazy współczucia, po czym idzie szukać drewna - takimi drobiazgami jest utkana historia, a po spotkaniu wszystkich bohaterów czeka kolejna opowieść.

Widz w niej uczestniczy. Może też przejść do pomieszczenia obok, wysłuchać historii niczym dobrej opowieści przygodowej na dobranoc. Okazuje się, że teksty z dymków nie przypominają typowych komiksowych dialogów. Czasem mają rytm i melodię. Tekst wybrzmiewa głosem Jacka Brzezińskiego, aktora Teatru Provisorium.

- Zależało mi, żeby wszyscy odwiedzający poczuli się "w środku", czyli osadzeni w dziejącej się akcji. Temu służy pierwsze pomieszczenie. W drugim natomiast wydobywamy samą warstwę słowną, która, jak okazuje się, może z powodzeniem funkcjonować w oderwaniu od ilustracji - mówi Piotr Pękala z Galerii Białej, kurator wystawy.

Dla artysty największą inspiracją są sny. Te szczególne mają zwyczaj pojawiać się w jego głowie dokładnie o piątej rano.
- Mam zawsze kartkę koło łóżka, na której zapisuję zdania lub całe historie, jak mi się coś straszliwego przyśni. Potem, z powrotem zasypiam - mówił Maciej Sieńczyk w jednym z wywiadów.

"Przygody na bezludnej wyspie" ,Galeria Biała, ul. Narutowicza 32, pon.-pt. godz. 18.00

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie