Małe miejscowości bez szczepień przeciw COVID-19? "Nie ma szans, by przy warunkach stawianych przez NFZ szczepionka trafiła do każdej gminy"

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Dla większości małych przychodni, usytuowanych blisko pacjentów, w ich miejscu zamieszkania, NFZ postawił warunki, które uniemożliwiają im udział w Narodowym Programie Szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2! - alarmuje Federacja Porozumienie Zielonogórskie, która zaapelowała o zawieszenie obecnego naboru placówek do programu. - Pacjenci będą musieli jeździć do większych ośrodków - uważa dr Andrzej Zapaśnik, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie, prezes przychodni BaltiMed w Gdańsku. - Gdzie jednak znajdzie się 8 tysięcy ośrodków, w których mają być przeprowadzane szczepienia? W całym kraju jest 9,5 tys. przychodni. Jeśli warunki, stawiane przez NFZ wyłączają na starcie dwie trzecie z nich, to pozostaje pytanie, gdzie stworzyć te pozostałe 6 tys. placówek.

Tylko dwa dni pozostały na składanie wniosków przez podmioty lecznicze zamierzające uczestniczyć w Narodowym Programu Szczepień przeciwko Covid-19. Według piątkowej deklaracji ministra Michała Dworczyka, rządowi zależy na tym, aby takie punkty szczepień powstały w każdej gminie.Tylko czy jest to realne?

Szczepienia przeciw Covid-19 w przychodniach. "Za mało personelu, za drogi sprzęt"

- Wymagania dotyczące szczepień na COVID-19 postawione przez Narodowy Fundusz Zdrowia przekraczają możliwości małych i średnich placówek, które będą miały problemy zarówno kadrowe, jak i lokalowe - uważa dr Andrzej Zapaśnik, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie, prezes przychodni BaltiMed w Gdańsku. - Nawet w przypadku przychodni BaltiMed byłoby bardzo trudne. W mojej placówce jest odpowiednie zaplecze lokalowe, ale nie dam rady zrobić tego swoimi pracownikami.

- Przychodnia BaltiMed ma pod opieką 10 tys. pacjentów. Pracujemy resztkami sił, przyjmując dodatkowo pacjentów z COVID-19, którzy stanowią około 20 proc. wszystkich chorych - dodaje prezes Baltimedu. - W ostatnim tygodniu nawet zwiększyła się liczba osób podejrzanych o zakażenie koronawirusem. Pozostałym pacjentom trzeba też zapewnić dostęp do leczenia.  

Dr Zapaśnik podkreśla, że POZ nie jest workiem bez dna. Robiąc 180 szczepień tygodniowo, trzeba by było znaleźć dodatkowy personel medyczny. Lekarz powinien przyjmować dziennie 30 pacjentów, przeznaczając minimum 10 minut na osobę. Do tego dochodzą obostrzenia epidemiczne, dezynfekcja lokali itp. Oznacza to pracę nie krótszą niż sześć godzin.

Trzeba doliczyć także czas na wyjazdy zespołów do domów. Nie może tam jechać sama pielęgniarka, musi razem z nią pojechać lekarz. Ze względu na możliwość pojawienia się odczynu anafilaktycznego, pacjent wymaga 30-minutowej obserwacji, a zespół powinien być wyposażony w zestaw  przeciwwstrząsowy.

Szymon Borodziuk, prezes Przychodni SimMed w Wejherowie stwierdza krótko: - Na razie nie jesteśmy w stanie spełnić warunków stawianych przez NFZ. Ponadto w tej kwestii jest za dużo pytań, za mało odpowiedzi.

- Nie ma szans, nie jestem w stanie wydać od ręki 50 tysięcy złotych na lodówkę do przechowywania szczepionek - dodaje proszący o anonimowość kierownik wiejskiej przychodni na Kaszubach. - Brakuje mi też personelu, gotowego do szczepienia tygodniowo 180 osób.

Nieadekwatne do kosztów wyceny szczepień przeciw koronawirusowi

Lekarze zwracają uwagę także na nieadekwatne do kosztów wyceny szczepień.

Za jedno szczepienie w placówce NFZ płaci 61 zł, a za zaszczepienie pacjenta z uwzględnieniem transportu 68 zł - wyliczają. A to oznacza, że przywiezienie i odwiezienie pacjenta dla Funduszu powinno nie kosztować więcej, niż 7 złotych. Wskazują też na nieuregulowaną do końca kwestię odpowiedzialności prawnej za niepożądane odczyny poszczepienne.

- Obawiam się, że w tej sytuacji pacjenci będą musieli jeździć do większych ośrodków - twierdzi dr Zapaśnik. - Gdzie jednak znajdzie się 8 tysięcy ośrodków, w których mają być przeprowadzane szczepienia? W całym kraju jest 9,5 tys. przychodni. Jeśli warunki, stawiane przez NFZ wyłączają na starcie dwie trzecie z nich, to pozostaje pytanie, gdzie stworzyć te pozostałe 6 tys. placówek.

Wniosek o zawieszenie naboru placówek do programu szczepień

W tej sytuacji Federacja Porozumienie Zielonogórskie poinformowała w poniedziałek, że wnioskuje o zawieszenie obecnego naboru i ogłoszenia go ponownie, po zmianie obecnych kryteriów, w taki sposób, aby zapewniały jak największy dostęp do szczepień.

Według Federacji zaproponowane działania nie przyniosą oczekiwanego stopnia wyszczepienia populacji Polski, który zapewni uzyskanie odporności populacyjnej przeciwko COVID-19.

Na razie oficjalnie nie wiadomo, ile placówek z całej Polski zadeklarowało chęć uczestniczenia w programie szczepień przeciw COVID-19. W trybie pilnym oddziały NFZ w kraju uruchamiają infolinie i organizują spotkania ze świadczeniodawcami.

  • Na Pomorzu można dzwonić do konsultanta w sprawie szczepień pod numer 58 7512 735
  • We wtorek i w środę zainteresowani - przy zachowaniu pełnego reżimu sanitarnego - mogą między godz. 8 a 16 porozmawiać z urzędnikami funduszu w budynku NFZ przy ul. Podwale Staromiejskie 69 w Gdańsku.

Stanowisko Federacji Porozumienie Zielonogórskie

Stanowisko Federacji Porozumienie Zielonogórskie w sprawie ogłoszenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 4 grudnia 2020 r. zapraszającego do udziału w Narodowym Programie Szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2.

W zawiązku z zamieszczeniem na stronach Centrali NFZ ogłoszenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 4 grudnia 2020 r. zapraszającego do udziału w Narodowym Programie Szczepień ochronnych przeciwko wirusowi SARS-CoV-2 Federacja PZ stoi na stanowisku, że zaproponowane działania nie przyniosą oczekiwanego stopnia wyszczepienia populacji Polski, który zapewni uzyskanie odporności populacyjnej przeciwko COVID-19. Zdaniem Porozumienia Zielonogórskiego wskazane
w ogłoszeniu Prezesa NFZ z dnia 4 grudnia wymogi, konieczne do spełnienia przez świadczeniodawców, mogą ograniczyć liczbę punktów szczepiennych udostępnianych polskim obywatelom.
W szczególności:
1. Niezrozumiałe jest dlaczego z programu szczepień wyłączono pracowników i pacjentów podmiotów udzielających wyłącznie stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych (szpitale, zakłady opiekuńczo lecznicze i zakłady pielęgnacyjno-opiekuńcze)- są to grupy najbardziej zagrożone zakażeniami i powikłaniami.
2. Wyśrubowane wymagania wobec podmiotów leczniczych, które się wzajemnie wykluczają, np.
• prowadzenie nieprzerwanie szczepień przez co najmniej 5 dni w tygodniu,
• prowadzenie szczepień przez zespół wyjazdowy w miejscu zamieszkania/pobytu pacjenta,
• zdolność do wykonywania co najmniej 180 szczepień tygodniowo przez jeden zespół szczepiący w punkcie szczepień przy warunku utrzymania niezakłóconego udzielania dotychczasowych świadczeń zapisanych w umowie z NFZ.
Dla większości małych przychodni usytuowanych blisko pacjentów, w ich miejscu zamieszkania, są to warunki uniemożliwiające udział w naborze.
3. Zbędne dookreślanie warunków lokalowych i wyposażenie punktu szczepień – procedura ta jest jasno określona przepisami obowiązującego prawa.
4. Brak procedury postępowania przed szczepieniem (kryteria kwalifikacji, dyskwalifikacji), brak określenia sposobu realizacji drugiej dawki szczepionki.
5. Brak określenia, kto ponosi odpowiedzialność za ew. roszczenia pacjentów po wystąpieniu NOP wczesnych, a w szczególności późnych, obecnie nieznanych.
Wobec powyższych zastrzeżeń Federacja Porozumienie Zielonogórskie proponuje:
1. Przeprowadzić akcję szczepień, bez wcześniejszego naboru, na bazie obecnie istniejących punktów szczepień zgodnie z istniejąca umową z Narodowym Funduszem Zdrowia.
• Tygodniowa liczba szczepień uzależniona winna być od możliwości organizacyjnych
i kadrowych wykonujących je placówek.
• Liczba wykonanych szczepień nie może być mniejsza niż 10 na dzień pracy placówki POZ.
• Wprowadzenie zasady, że wyjazdowy zespół szczepiący funkcjonuje 1x w tygodniu pracy POZ.
• Przeprowadzanie szczepień może zmienić harmonogram i organizację udzielanych dotychczas świadczeń.
2. Aby do wykonywania szczepień mogły zgłaszać się podmioty nie mające umowy na POZ (dodatkowe wsparcie akcji szczepienia). W tym przypadku konieczne jest przeprowadzenie akcji naboru.
3. Ustalenie sposobu dystrybucji szczepionki firmy Pfizer – wg FPZ w tym przypadku może sprawdzić się dotychczasowy model tj. dostarczenie szczepionki podmiotowi raz w tygodniu.
4. Formalne ustalenie i opublikowanie kolejności grup populacji polskiej podlegających szczepieniu.
5. Jak najszybsze ogłoszenie w języku polskim Charakterystyki Produktu Leczniczego szczepionki planowanej do wykorzystania w akcji oraz przeszkolenie personelu szczepiącego
w koniecznych do wykonania szczepienia procedurach.
6. Przejęcie przez państwo odpowiedzialności cywilnej i karnej z podmiotu i personelu szczepiącego dostarczonymi szczepionkami za NOP wczesne i odległe oraz skutki szczepienia, które w momencie szczepienia nie są znane.
Mając na uwadze zastosowaną procedurę oraz bieżącą sytuację związana z epidemia COVID -19 należy wprowadzić do ustawy o z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 przepisu szczególnego (lex specialis) wobec Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym:, „podmioty lecznicze (wraz z personelem) zostaną zwolnione z odpowiedzialności odszkodowawczej za wszelkie skutki niepożądane w/w szczepionek”. Jednocześnie należy wprowadzić, że: „wszelkie ewentualne roszczenia z tego tytułu mogą być kierowane wyłącznie wobec Skarbu Państwa”.
7. Zniesienie obligatoryjności koordynatora w składzie zespołu szczepiącego.
8. Utylizację przez Państwo i na koszt Państwa niewykorzystanych szczepionek oraz określenie, jakie będą zasady rozliczeń za szczepionki niewykorzystane.
9. Urealnienie wartości wyceny świadczeń w przypadku transportu i szczepień w miejscu zamieszkania.
10. Wskazanie czy na jedno sczepienie składają się dwie iniekcje czy też jedna, ponieważ wynagrodzenie za szczepienia zostało określone niejednoznacznie.
11. Akcję propagującą szczepienia w mediach i wsparcie działań promujących szczepienia w punktach szczepiennych i placówkach opieki zdrowotnej przez instytucje rządowe.
Federacja Porozumienie Zielonogórskie wnioskuje o zawieszenia obecnego naboru i ogłoszenia go ponownie po zmianie obecnych kryteriów, w taki sposób, aby zapewniały jak największy dostęp do szczepień.
Zarząd Funkcyjny
Federacji Porozumienie Zielonogórskie
7.12.2020 r.

Komentarze 26

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ela

Takich testów jest dość dużo. I dobrze, czasem ktoś potrzebuje prywatnie kupić aby miec pewność czy już przeszedł chorobę.

https://labtrace.pl/kategoria-produktu/test-na-koronawirusa/

G
Gość
8 grudnia, 21:06, Gość:

Wiecie co mają do powiedzenia antyszczepionkowcy? Same kłamstwa.

Dlatego ich "listy sprzeciwu" to zmyślone bzdury, lub pseudomedyczny bełkot napisany przez doktora ...filozofii, który od dawna usiłuje zrobić karierę polityczną. Inne podpisy to lipa.

Nie jest też prawdą to co wymyślają o Szwajcarii, bo ta szykuje magazyny na szczepionkę, a rejestracja jest tylko kwestią dosłania dokumentacji.

Szczepienia JUŻ SIĘ ROZPOCZĘŁY i nikt po nich nie poczuł się źle.

Nie ma też co słuchać o skutkach ubocznych za kilka lat, bo równie dobrze może kogoś na starość rozboleć głowa od wódki wypitej na studniówce.

Wódki nikt nikomu nie wlewa do gardła na chama...

G
Gość

"Tłumaczenie ulotki szczepionki Pfizer-a na koronawirusa. Szok!"

https://stowarzyszenierkw.org/polityka/tlumaczenie-ulotki-szczepionki-pfizer-a-na-koronawirusa-szok/

G
Gość

Wiecie co mają do powiedzenia antyszczepionkowcy? Same kłamstwa.

Dlatego ich "listy sprzeciwu" to zmyślone bzdury, lub pseudomedyczny bełkot napisany przez doktora ...filozofii, który od dawna usiłuje zrobić karierę polityczną. Inne podpisy to lipa.

Nie jest też prawdą to co wymyślają o Szwajcarii, bo ta szykuje magazyny na szczepionkę, a rejestracja jest tylko kwestią dosłania dokumentacji.

Szczepienia JUŻ SIĘ ROZPOCZĘŁY i nikt po nich nie poczuł się źle.

Nie ma też co słuchać o skutkach ubocznych za kilka lat, bo równie dobrze może kogoś na starość rozboleć głowa od wódki wypitej na studniówce.

G
Gość
8 grudnia, 19:17, Gość:

""Czy jestem „antyszczepionkowcem”? Nie. Czy wierzę w teorię płaskiej Ziemi? Nie. Czy jestem sceptykiem i w związku z tym podchodzę sceptycznie również do tematu bezpieczeństwa i skuteczności szczepień? Tak. Czy uważam, że polski i światowy system kwalifikacji do szczepień jest bardziej dziurawy niż szwajcarski ser? Owszem. Czy uważam, że szczepionki NIE SĄ w 100% bezpieczne, pomimo zapewnień niektórych „specjalistów” i miłośników szczepień? Jak najbardziej. Jeśli natomiast ktoś uważa, że szczepionki są w 100% bezpieczne, to wytłumaczcie mi, dlaczego producenci szczepionek na ulotkach do nich załączonych wymieniają cały szereg możliwych powikłań, w tym ciężkie i nieodwracalne choroby neurologiczne oraz śmierć? Czy możliwość poniesienia śmierci w wyniku przyjęcia preparatu może być równoznaczna ze 100% bezpieczeństwem? Wiem, że ciężkich powikłań można też dostać po ibupromie. Nie przypominam sobie jednak, żeby ktoś mnie albo moich rodziców zmuszał, pod groźbą grzywny, do brania ibupromu lub jakiegokolwiek innego preparatu niosącego ze sobą ryzyko powikłań.

Zastanówmy się zatem, dlaczego aż tylu rodziców w Polsce i na świecie nie chce szczepić swoich dzieci. Chcą, żeby umarły na „niezwykle groźne choroby” zakaźne? Bawią się w doktora Dundersztyca i marzą o wybuchu epidemii i śmierci milionów ludzi? Wątpię. A może mają inny powód? Nie zamierzam dyskutować na temat słuszności przymuszania kogokolwiek do poddawania siebie albo swojego dziecka ryzykownym zabiegom medycznym „dla dobra ogółu”, bo zdania na ten temat są i pewnie zawsze będą podzielone.

Mam za to pytanie do tych z Was, którzy szczepią siebie lub swoje dzieci. Ile razy przeczytaliście ulotkę załączoną do szczepionki, przed wyrażeniem zgody na szczepienie? Ile razy lekarz powiadomił Was o możliwych powikłaniach i o właściwym sposobie postępowania w przypadku ich wystąpienia? Ile razy zrobiliście sobie lub dziecku badania wykluczające alergie na składniki szczepionki, lub na obecność chorób, które stanowią kategoryczne przeciwwskazanie do szczepienia? Czy rodzic, który szuka pomocy, ponieważ nie został przez lekarza poinformowany o możliwych skutkach ubocznych i którego dziecko po szczepieniu doznało ciężkiego i nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu jest „antyszczepionkowcem”? „Płaskoziemcem? A może po prostu jest osobą, która została poszkodowana przez wadliwy system kwalifikacji do szczepień, według którego lekarze zezwalają na szczepienia bez przestrzegania jakichkolwiek procedur.

W Polsce nie ma systemu odszkodowań, dla osób, które doznały uszczerbku na zdrowiu wskutek podania leku lub szczepionki. Rodzice przymuszani pod groźbą grzywny (zresztą, niezgodnie z prawem) do zaszczepienia swojego dziecka, zostają w przypadku wystąpienia NOP-u zupełnie sami z chorym dzieckiem, które niekiedy wymaga specjalnej opieki i niezwykle kosztownego leczenia. Gdzie wtedy jesteście, drodzy miłośnicy szczepień? Pomagacie takim rodzinom? Czy jedyne co Was interesuje to lajkowanie głupich memów w internecie, które bezrefleksyjnie wyśmiewają „antyszczepionkowców”?

Czy ktokolwiek z Was w ogóle wie, czym różni się obecny kalendarz szczepień do kalendarzy sprzed, dajmy na to, 10 lat? Interesuje Was rosnący problem występowania ciężkich NOP-ów w Polsce i na świecie? Nie? W takim razie polecam niektórym osobom, aby czasami zrobiły mały research i zastanowiły się, dlaczego ktoś ma na dany temat inne zdanie od nich. Bycie ignorantem musi być bardzo wygodne. Obyście tylko nie musieli kiedyś przez własne doświadczenia zmieniać diametralnie swoich poglądów."

8 grudnia, 20:12, A:

A więc co na to wielbiciele wciąż tych samych ekspertów z TV takich jak Simon, Grzesiowski, Sutkowski i paru innych, którzy na każdym kroku zachwalają jakie to szczepionki są bezpieczne i ratujące życie przed śmiertelną choroba zwaną srowidem... Co wy na to wielbiciele w/w ???

To proste: kłamiecie.

Tak się składa, że oprósz Simona są na przykład lekarze w Wielkiej Brytanii

G
Gość
8 grudnia, 20:44, Gość:

https://pantarhei24.com/pielegniarka-przyjela-szczepionke-na-covid-19-doswiadczylam-najgorszego-scenariusza/?fbclid=IwAR2vdZz6i3QQeDzKczguEJZEuvxJ7P8ZSyTQIqIxiso9iVKT51LIj_zdNOI

Dobrze że to tylko zmyślone bzdury.

G
Gość

https://pantarhei24.com/pielegniarka-przyjela-szczepionke-na-covid-19-doswiadczylam-najgorszego-scenariusza/?fbclid=IwAR2vdZz6i3QQeDzKczguEJZEuvxJ7P8ZSyTQIqIxiso9iVKT51LIj_zdNOI

G
Gość
8 grudnia, 19:48, Gość:

"Środowisko naukowców i lekarzy, jakie reprezentują osoby podpisane pod tym apelem, pragnie wyrazić zaniepokojenie perspektywą masowych szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2 szczepionkami, które nie zostały właściwie zbadane i których zastosowanie może doprowadzić do nieoczekiwanych zmian zarówno na poziomie komórkowym, w tym zmian szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów" – czytamy w piśmie....

My, niżej podpisani, apelujemy do Prezydenta i Rządu RP, aby szczepienia planowane w Polsce miały wyłącznie charakter dobrowolny i aby informacja o możliwych powikłaniach i niebezpieczeństwach związanych ze szczepieniami była podana opinii publicznej oraz aby na temat szczepień zorganizowano rzetelną debatę publiczną. Apelujemy ponadto o ochronę podstawowych zasad demokracji i o poszanowanie wolności wynikających z Konstytucji RP oraz z umów międzynarodowych podpisanych przez Polskę...

dr hab. W. Julian Korab-Karpowicz, prof. UO, Przewodniczący „Wolne Wybory”

prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

prof. dr hab. n. med. Stanisław Sulkowski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

prof. dr hab. n. med. Maria Sobaniec-Łotowska, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

prof. dr hab. n. med. Irena Kasacka, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

prof. dr hab. n. med. Krystyna Lisiecka- Opalko, PUM w Szczecinie

prof. dr hab. Jacek Bartyzel, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Prof. dr hab. Jakub Z. Lichański, Uniwersytet Warszawski w Warszawie

prof. dr hab. dr h.c. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz, Uniwersytet im Adama Mickiewicza

prof. dr hab. Roman ZielińskiCentre for Biomathematics, Genomics and Evolution

prof. dr Kornelia Polok, Centre for Biomathematics, Genomics and Evolution

dr hab. Ryszard Zajączkowski, prof. KUL

dr hab. n. med. Marek Baltaziak, UMB

dr hab. n. med. Joanna Łotowska, UMB

dr hab. n. med. Lidia Puchalska-Niedbał, PUM

dr hab. n. med. Danuta Lietz-Kijak, PUM

dr. hab. Wojciech Dobiński, UŚ

dr inż. Józef Okulewicz, Warszawa

dr n. med. Dorota Sienkiewicz, UMB

dr Marta Ułaszewska-Żuk, Baranowice

dr Mariusz Żuk, Baranowice

dr Mariusz Błochowiak, Poznań

dr n. med. Jerzy Lewko, Białystok

dr n. med. Marek Wojciechowski, Warszawa

dr n. med. Katarzyna Bross-Walderdorff, Kozy

dr n. med. Katarzyna Landa, Kraków

dr n. med. Krzysztof Rożnowski, Poznań

dr n. med. Przemysław Czyszkowski, Bydgoszcz

dr n. med. Katarzyna Jaruszewska-Orlicka, Bydgoszcz

lek. med. Jolanta Biel-Gruszczyńska, Częstochowa

lek. med. Iwona Jadwiga Chlebowska, Wałbrzych

lek. med. Magdalena Urban-Lechowicz, Warszawa

lek. med. Izabela Kaczmarek-Matyszczyk, Radomsko

lek. med. Paweł Basiukiewicz, Grodzisk Mazowiecki

lek. med. Krystyna Szymik-Taraszkiewicz, Gliwice

lek. med. Anna Muszynska-Kwiatkowska, Wrocław

lek. med. Anna Janaszek-Borek, Warszawa

lek. med. Elżbieta Sadowska, Białystok

lek. med. Małgorzata Gbiorczyk, Konin

lek. med. Grzegorz Pałka, Częstochowa

lek. dent. Joanna Kuczyńska, Lublin

lek. med. Wojciech Węglarz, Legnica

lek. med. Zbigniew Pawelec, Gdańsk

lek. med. Agata Osiniak, Kolbuszowa

lek med. Izabela Zaremba-Jankowska, Gdańsk

lek. dent. Ewa Jurecka, Jabłonowo Pomorskie

lek. med. Tomasz Dmochowski, Poznań

lek. med. Izabela Zaremba-Jankowska, Gdańsk

lek. med. Grzegorz Tuszyński, Katowice

lek. med. Beata Biesiadecka, Bolechowice

lek. med. Ewelina Gierszewska, Chojnice

lek. med. Sabina Urbaniak, Krotoszyn

lek. med. Jarosław Maciej Zioło, Sanok

lek. med. Zbigniew Markiewicz, Warszawa

lek. med. Joanna Bromirska, Wrocław..."

https://dorzeczy.pl/kraj/163148/lekarze-i-naukowcy-ostrzegaja-przed-szczepieniami-na-covid-19-apeluja-do-prezydenta-i-rzadu.html

A więc co na to wielbiciele wciąż tych samych ekspertów z TV takich jak Simon, Grzesiowski, Sutkowski i paru innych, którzy na każdym kroku zachwalają jakie to szczepionki są bezpieczne i ratujące życie przed śmiertelną choroba zwaną srowidem... Co wy na to wielbiciele w/w ???

A
A
8 grudnia, 19:17, Gość:

""Czy jestem „antyszczepionkowcem”? Nie. Czy wierzę w teorię płaskiej Ziemi? Nie. Czy jestem sceptykiem i w związku z tym podchodzę sceptycznie również do tematu bezpieczeństwa i skuteczności szczepień? Tak. Czy uważam, że polski i światowy system kwalifikacji do szczepień jest bardziej dziurawy niż szwajcarski ser? Owszem. Czy uważam, że szczepionki NIE SĄ w 100% bezpieczne, pomimo zapewnień niektórych „specjalistów” i miłośników szczepień? Jak najbardziej. Jeśli natomiast ktoś uważa, że szczepionki są w 100% bezpieczne, to wytłumaczcie mi, dlaczego producenci szczepionek na ulotkach do nich załączonych wymieniają cały szereg możliwych powikłań, w tym ciężkie i nieodwracalne choroby neurologiczne oraz śmierć? Czy możliwość poniesienia śmierci w wyniku przyjęcia preparatu może być równoznaczna ze 100% bezpieczeństwem? Wiem, że ciężkich powikłań można też dostać po ibupromie. Nie przypominam sobie jednak, żeby ktoś mnie albo moich rodziców zmuszał, pod groźbą grzywny, do brania ibupromu lub jakiegokolwiek innego preparatu niosącego ze sobą ryzyko powikłań.

Zastanówmy się zatem, dlaczego aż tylu rodziców w Polsce i na świecie nie chce szczepić swoich dzieci. Chcą, żeby umarły na „niezwykle groźne choroby” zakaźne? Bawią się w doktora Dundersztyca i marzą o wybuchu epidemii i śmierci milionów ludzi? Wątpię. A może mają inny powód? Nie zamierzam dyskutować na temat słuszności przymuszania kogokolwiek do poddawania siebie albo swojego dziecka ryzykownym zabiegom medycznym „dla dobra ogółu”, bo zdania na ten temat są i pewnie zawsze będą podzielone.

Mam za to pytanie do tych z Was, którzy szczepią siebie lub swoje dzieci. Ile razy przeczytaliście ulotkę załączoną do szczepionki, przed wyrażeniem zgody na szczepienie? Ile razy lekarz powiadomił Was o możliwych powikłaniach i o właściwym sposobie postępowania w przypadku ich wystąpienia? Ile razy zrobiliście sobie lub dziecku badania wykluczające alergie na składniki szczepionki, lub na obecność chorób, które stanowią kategoryczne przeciwwskazanie do szczepienia? Czy rodzic, który szuka pomocy, ponieważ nie został przez lekarza poinformowany o możliwych skutkach ubocznych i którego dziecko po szczepieniu doznało ciężkiego i nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu jest „antyszczepionkowcem”? „Płaskoziemcem? A może po prostu jest osobą, która została poszkodowana przez wadliwy system kwalifikacji do szczepień, według którego lekarze zezwalają na szczepienia bez przestrzegania jakichkolwiek procedur.

W Polsce nie ma systemu odszkodowań, dla osób, które doznały uszczerbku na zdrowiu wskutek podania leku lub szczepionki. Rodzice przymuszani pod groźbą grzywny (zresztą, niezgodnie z prawem) do zaszczepienia swojego dziecka, zostają w przypadku wystąpienia NOP-u zupełnie sami z chorym dzieckiem, które niekiedy wymaga specjalnej opieki i niezwykle kosztownego leczenia. Gdzie wtedy jesteście, drodzy miłośnicy szczepień? Pomagacie takim rodzinom? Czy jedyne co Was interesuje to lajkowanie głupich memów w internecie, które bezrefleksyjnie wyśmiewają „antyszczepionkowców”?

Czy ktokolwiek z Was w ogóle wie, czym różni się obecny kalendarz szczepień do kalendarzy sprzed, dajmy na to, 10 lat? Interesuje Was rosnący problem występowania ciężkich NOP-ów w Polsce i na świecie? Nie? W takim razie polecam niektórym osobom, aby czasami zrobiły mały research i zastanowiły się, dlaczego ktoś ma na dany temat inne zdanie od nich. Bycie ignorantem musi być bardzo wygodne. Obyście tylko nie musieli kiedyś przez własne doświadczenia zmieniać diametralnie swoich poglądów."

A więc co na to wielbiciele wciąż tych samych ekspertów z TV takich jak Simon, Grzesiowski, Sutkowski i paru innych, którzy na każdym kroku zachwalają jakie to szczepionki są bezpieczne i ratujące życie przed śmiertelną choroba zwaną srowidem... Co wy na to wielbiciele w/w ???

G
Gość

"Środowisko naukowców i lekarzy, jakie reprezentują osoby podpisane pod tym apelem, pragnie wyrazić zaniepokojenie perspektywą masowych szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2 szczepionkami, które nie zostały właściwie zbadane i których zastosowanie może doprowadzić do nieoczekiwanych zmian zarówno na poziomie komórkowym, w tym zmian szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów" – czytamy w piśmie....

My, niżej podpisani, apelujemy do Prezydenta i Rządu RP, aby szczepienia planowane w Polsce miały wyłącznie charakter dobrowolny i aby informacja o możliwych powikłaniach i niebezpieczeństwach związanych ze szczepieniami była podana opinii publicznej oraz aby na temat szczepień zorganizowano rzetelną debatę publiczną. Apelujemy ponadto o ochronę podstawowych zasad demokracji i o poszanowanie wolności wynikających z Konstytucji RP oraz z umów międzynarodowych podpisanych przez Polskę...

dr hab. W. Julian Korab-Karpowicz, prof. UO, Przewodniczący „Wolne Wybory”

prof. dr hab. n. med. Ryszard Rutkowski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

prof. dr hab. n. med. Stanisław Sulkowski, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

prof. dr hab. n. med. Maria Sobaniec-Łotowska, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

prof. dr hab. n. med. Irena Kasacka, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

prof. dr hab. n. med. Krystyna Lisiecka- Opalko, PUM w Szczecinie

prof. dr hab. Jacek Bartyzel, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

Prof. dr hab. Jakub Z. Lichański, Uniwersytet Warszawski w Warszawie

prof. dr hab. dr h.c. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz, Uniwersytet im Adama Mickiewicza

prof. dr hab. Roman ZielińskiCentre for Biomathematics, Genomics and Evolution

prof. dr Kornelia Polok, Centre for Biomathematics, Genomics and Evolution

dr hab. Ryszard Zajączkowski, prof. KUL

dr hab. n. med. Marek Baltaziak, UMB

dr hab. n. med. Joanna Łotowska, UMB

dr hab. n. med. Lidia Puchalska-Niedbał, PUM

dr hab. n. med. Danuta Lietz-Kijak, PUM

dr. hab. Wojciech Dobiński, UŚ

dr inż. Józef Okulewicz, Warszawa

dr n. med. Dorota Sienkiewicz, UMB

dr Marta Ułaszewska-Żuk, Baranowice

dr Mariusz Żuk, Baranowice

dr Mariusz Błochowiak, Poznań

dr n. med. Jerzy Lewko, Białystok

dr n. med. Marek Wojciechowski, Warszawa

dr n. med. Katarzyna Bross-Walderdorff, Kozy

dr n. med. Katarzyna Landa, Kraków

dr n. med. Krzysztof Rożnowski, Poznań

dr n. med. Przemysław Czyszkowski, Bydgoszcz

dr n. med. Katarzyna Jaruszewska-Orlicka, Bydgoszcz

lek. med. Jolanta Biel-Gruszczyńska, Częstochowa

lek. med. Iwona Jadwiga Chlebowska, Wałbrzych

lek. med. Magdalena Urban-Lechowicz, Warszawa

lek. med. Izabela Kaczmarek-Matyszczyk, Radomsko

lek. med. Paweł Basiukiewicz, Grodzisk Mazowiecki

lek. med. Krystyna Szymik-Taraszkiewicz, Gliwice

lek. med. Anna Muszynska-Kwiatkowska, Wrocław

lek. med. Anna Janaszek-Borek, Warszawa

lek. med. Elżbieta Sadowska, Białystok

lek. med. Małgorzata Gbiorczyk, Konin

lek. med. Grzegorz Pałka, Częstochowa

lek. dent. Joanna Kuczyńska, Lublin

lek. med. Wojciech Węglarz, Legnica

lek. med. Zbigniew Pawelec, Gdańsk

lek. med. Agata Osiniak, Kolbuszowa

lek med. Izabela Zaremba-Jankowska, Gdańsk

lek. dent. Ewa Jurecka, Jabłonowo Pomorskie

lek. med. Tomasz Dmochowski, Poznań

lek. med. Izabela Zaremba-Jankowska, Gdańsk

lek. med. Grzegorz Tuszyński, Katowice

lek. med. Beata Biesiadecka, Bolechowice

lek. med. Ewelina Gierszewska, Chojnice

lek. med. Sabina Urbaniak, Krotoszyn

lek. med. Jarosław Maciej Zioło, Sanok

lek. med. Zbigniew Markiewicz, Warszawa

lek. med. Joanna Bromirska, Wrocław..."

https://dorzeczy.pl/kraj/163148/lekarze-i-naukowcy-ostrzegaja-przed-szczepieniami-na-covid-19-apeluja-do-prezydenta-i-rzadu.html

G
Gość

""Czy jestem „antyszczepionkowcem”? Nie. Czy wierzę w teorię płaskiej Ziemi? Nie. Czy jestem sceptykiem i w związku z tym podchodzę sceptycznie również do tematu bezpieczeństwa i skuteczności szczepień? Tak. Czy uważam, że polski i światowy system kwalifikacji do szczepień jest bardziej dziurawy niż szwajcarski ser? Owszem. Czy uważam, że szczepionki NIE SĄ w 100% bezpieczne, pomimo zapewnień niektórych „specjalistów” i miłośników szczepień? Jak najbardziej. Jeśli natomiast ktoś uważa, że szczepionki są w 100% bezpieczne, to wytłumaczcie mi, dlaczego producenci szczepionek na ulotkach do nich załączonych wymieniają cały szereg możliwych powikłań, w tym ciężkie i nieodwracalne choroby neurologiczne oraz śmierć? Czy możliwość poniesienia śmierci w wyniku przyjęcia preparatu może być równoznaczna ze 100% bezpieczeństwem? Wiem, że ciężkich powikłań można też dostać po ibupromie. Nie przypominam sobie jednak, żeby ktoś mnie albo moich rodziców zmuszał, pod groźbą grzywny, do brania ibupromu lub jakiegokolwiek innego preparatu niosącego ze sobą ryzyko powikłań.

Zastanówmy się zatem, dlaczego aż tylu rodziców w Polsce i na świecie nie chce szczepić swoich dzieci. Chcą, żeby umarły na „niezwykle groźne choroby” zakaźne? Bawią się w doktora Dundersztyca i marzą o wybuchu epidemii i śmierci milionów ludzi? Wątpię. A może mają inny powód? Nie zamierzam dyskutować na temat słuszności przymuszania kogokolwiek do poddawania siebie albo swojego dziecka ryzykownym zabiegom medycznym „dla dobra ogółu”, bo zdania na ten temat są i pewnie zawsze będą podzielone.

Mam za to pytanie do tych z Was, którzy szczepią siebie lub swoje dzieci. Ile razy przeczytaliście ulotkę załączoną do szczepionki, przed wyrażeniem zgody na szczepienie? Ile razy lekarz powiadomił Was o możliwych powikłaniach i o właściwym sposobie postępowania w przypadku ich wystąpienia? Ile razy zrobiliście sobie lub dziecku badania wykluczające alergie na składniki szczepionki, lub na obecność chorób, które stanowią kategoryczne przeciwwskazanie do szczepienia? Czy rodzic, który szuka pomocy, ponieważ nie został przez lekarza poinformowany o możliwych skutkach ubocznych i którego dziecko po szczepieniu doznało ciężkiego i nieodwracalnego uszczerbku na zdrowiu jest „antyszczepionkowcem”? „Płaskoziemcem? A może po prostu jest osobą, która została poszkodowana przez wadliwy system kwalifikacji do szczepień, według którego lekarze zezwalają na szczepienia bez przestrzegania jakichkolwiek procedur.

W Polsce nie ma systemu odszkodowań, dla osób, które doznały uszczerbku na zdrowiu wskutek podania leku lub szczepionki. Rodzice przymuszani pod groźbą grzywny (zresztą, niezgodnie z prawem) do zaszczepienia swojego dziecka, zostają w przypadku wystąpienia NOP-u zupełnie sami z chorym dzieckiem, które niekiedy wymaga specjalnej opieki i niezwykle kosztownego leczenia. Gdzie wtedy jesteście, drodzy miłośnicy szczepień? Pomagacie takim rodzinom? Czy jedyne co Was interesuje to lajkowanie głupich memów w internecie, które bezrefleksyjnie wyśmiewają „antyszczepionkowców”?

Czy ktokolwiek z Was w ogóle wie, czym różni się obecny kalendarz szczepień do kalendarzy sprzed, dajmy na to, 10 lat? Interesuje Was rosnący problem występowania ciężkich NOP-ów w Polsce i na świecie? Nie? W takim razie polecam niektórym osobom, aby czasami zrobiły mały research i zastanowiły się, dlaczego ktoś ma na dany temat inne zdanie od nich. Bycie ignorantem musi być bardzo wygodne. Obyście tylko nie musieli kiedyś przez własne doświadczenia zmieniać diametralnie swoich poglądów."

G
Gość
8 grudnia, 16:14, Gość:

Szczepionkowe Eldorado tuż tuż. Dobrze, że tylko albo aż 35% społeczeństwa zamierza się zaszczepić.

"Rząd" twierdzi, że kupił. Ciekawe tylko skąd wziął pieniądze, czy w jakiś magiczny sposób wypracowuje?

Wypadałoby najpierw zapytać Suwerena jakie jest zapotrzebowanie, każdemu według woli.

G
Gość
8 grudnia, 17:19, ***** ***:

Nie zaszczepię się. PiS zlikwidował MDM i uczynił z mieszkań instrument spekulacyjny. Jeśli powróci normalność, to koszmaru ciąg dalszy. Dlaczego PiS tak nienawidzi młodych ludzi? Dlaczego utrudnia im zakup własnego mieszkania od dewelopera? To nienormalne, że zanim deweloper wbije łopatę w ziemię, wszystko rozkupują rentierzy i spekulanci za gotówkę, a Ty musisz wziąć kredyt.

Czy producent leku bierze na siebie odpowiedzialność? W razie czego co zrobicie? Lepiej się zastanówcie, zanim przyjmiecie szczepionkę, czy na pewno warto się narażać i iść na pierwszy front do szczepień, czy lepiej poczekać.

8 grudnia, 18:05, polak:

Za Platformy do byłą druga Irlandia ha ha ha ha, ta a świstak siedzi i zawija w te sreberka, to się nie szczep i nie namawiaj innych do tego, twoje życie

Właśnie, nie namawiaj innych, pozwól każdemu mieć własne zdanie.

G
Gość

Jeździły dudobusy, teraz pora na szczepionkobusy-spokojnie, spokojnie dojadą wszędzie, chetna ciemna masa zostanie zaszczepiona. Komuś trzeba będzie wpakować 45 mln sztuk, ani jednej nie zmarnują 😅😂🤣

p
polak
8 grudnia, 17:19, ***** ***:

Nie zaszczepię się. PiS zlikwidował MDM i uczynił z mieszkań instrument spekulacyjny. Jeśli powróci normalność, to koszmaru ciąg dalszy. Dlaczego PiS tak nienawidzi młodych ludzi? Dlaczego utrudnia im zakup własnego mieszkania od dewelopera? To nienormalne, że zanim deweloper wbije łopatę w ziemię, wszystko rozkupują rentierzy i spekulanci za gotówkę, a Ty musisz wziąć kredyt.

Czy producent leku bierze na siebie odpowiedzialność? W razie czego co zrobicie? Lepiej się zastanówcie, zanim przyjmiecie szczepionkę, czy na pewno warto się narażać i iść na pierwszy front do szczepień, czy lepiej poczekać.

Za Platformy do byłą druga Irlandia ha ha ha ha, ta a świstak siedzi i zawija w te sreberka, to się nie szczep i nie namawiaj innych do tego, twoje życie

Dodaj ogłoszenie