Malwina Kopron (AZS UMCS Lublin): Czekam na przypływ mocy

KK
Andrzej Banas / Polska Press
Z Malwiną Kopron, zawodniczką AZS UMCS Lublin, która specjalizuje się w rzucie młotem. 23-latka ma na swoim koncie brązowy medal mistrzostw świata oraz złoto uniwersjady. Kibice w Lublinie będą mogli zobaczyć ją w akcji podczas Mistrzostw Polski Seniorów w Lekkoatletyce, które odbędą się w dniach 20-22 lipca.

Jak ocenia pani swoje dotychczasowe starty w tym sezonie?
Jak dotąd mam za sobą pięć startów i jestem dosyć zadowolona. Moja średnia rzutów to około 72,5 metra. Jak na prezentowaną obecnie formę, jest to bardzo dobry wynik. Nie będę ukrywać, że czekam na jakiś przypływ mocy. Chcę, żeby było coraz lepiej, a niedługo wybieramy się na obóz do Spały, gdzie będzie można ciężko popracować. Po tym wyjeździe technika będzie coraz lepsza, także w lipcu można się już spodziewać dobrych rezultatów.

ZOBACZ TEŻ: Gdzie oglądać mecz Polska - Senegal?

Właśnie w lipcu odbędą się mistrzostwa Polski w Lublinie, czyli największa lekkoatletyczna impreza w naszym regionie od wielu lat. Oczekiwania wobec pani będą na tej imprezie bardzo duże?
Na pewno tak i dlatego już wtedy będę chciała być w pełni formy. Chcę walczyć o złoto. W końcu, będę rzucać u siebie na oczach swojej rodziny, przyjaciół i wielu znajomych. Trzeba się pokazać z jak najlepszej strony. Jestem też zaangażowana w promocję mistrzostw Polski. Jako twarz tej imprezy staram się przyciągnąć na nią jak najwięcej kibiców. Mam nadzieję, że trybuny będą zapełnione, bo stadion naprawdę jest fajny.

Będzie dużo okazji, żeby wcześniej się dobrze zaznajomić z tym stadionem? W waszej dyscyplinie to raczej ważna kwestia...
Tak, w młocie to szczególnie istotne. W końcu, wszystko zależy od koła. Byłam już na jednym treningu na lubelskim stadionie, a przed mistrzostwami czekają mnie następne. Osoby z zewnątrz zapoznają się ze stadionem dopiero na zawodach, ponieważ raczej nie będą wpuszczane wcześniej na treningi. Wszystko jest robione pod Malwinę Kopron i ja bardzo się z tego powodu cieszę, bo nie mogę się doczekać tych zawodów.

Czy mistrzostwa w Lublinie mają szansę wpłynąć na lekkoatletyczny rozwój regionu?
Oczywiście. Już sam fakt remontu stadionu w Lublinie może na to wpłynąć. Co prawda, na tym obiekcie są malutkie mankamenty, które mogą pewnym osobom przeszkadzać. Jednak ogólne wrażenie jest super. Stadion wygląda ładnie i ma bardzo fajną bieżnię. Może nie jest tak rozbudowany jak w Bydgoszczy, ale moim zdaniem to jego atut. To idealny obiekt na nadchodzące mistrzostwa.

Młodzież może “zarazić się” sportem dzięki takiej infrastrukturze?
Myślę, że tak. Dużo osób pyta mnie o to jak i gdzie trenuję oraz czy można by robić to wspólnie ze mną. Niestety, jest to niemożliwe, bo mam bardzo dużo wyjazdów. Ciężko byłoby mój terminarz połączyć z inną osobą, ze względu na napięty harmonogram i mnóstwo wyjazdów. W ciągu roku nie ma mnie w domu przez około sześć miesięcy. Ale w Lublinie czy w Puławach są grupy treningowe. Dlatego mam nadzieję, że przez nadchodzące mistrzostwa nasza dyscyplina zainteresuje coraz więcej dzieci. Wiadomo, że to one muszą zacząć trenować, bo przecież my nie będziemy rzucać do 50. roku życia (śmiech).

Teraz zdecydowaliście się na obóz w Polsce, bo wyjazdów zagranicznych i tak macie w nadmiarze?
Zgadza się. 22 czerwca będę startować w Madrycie, 1 lipca na Węgrzech. Trochę tych mityngów jeszcze mam, ale docelowo szykujemy formę na mistrzostwa Europy, które odbędą się w sierpniu w Berlinie .

Spała to mityczne miejsce dla polskich sportowców. Rzeczywiście można tam nabrać nowej energii?
Tak. To dla mnie bardzo dobre miejsce, w którym świetnie się czuję. Bardzo dużo osób, w tym moich znajomych, tam jeździ. Wbrew pozorom się tam nie nudzimy, choć nie ma tym zbyt wielu rzeczy do roboty. Przede wszystkim jednak ciężko się tam trenuje. Ja wolę jechać do Spały, bo mam tam dwie godziny drogi. Natomiast do Cetniewa trzeba jechać pięć lub sześć godzin. Dlatego jedziemy do Spały, gdzie ma być opieka fizjoterapeutyczna oraz odnowa biologiczna. Nic, tylko trenować.

Najważniejszą imprezą tego sezonu są sierpniowe mistrzostwa Europy w Berlinie?
Owszem. Co prawda, my już w zeszłym roku rozpoczęliśmy przygotowania do Igrzysk Olimpijskich, bo nie będę ukrywać, że to jest priorytetem. Jednak niewątpliwie czempionat Starego Kontynentu będą fajną imprezą. Jako faworytka jedzie tam oczywiście Anita Włodarczyk, ale ja również zamierzam mocno walczyć o medal. Z kim oprócz Anity i Joanny Fiodorow trzeba będzie rywalizować? Pewnie z Francuzką Alexandrą Tavernier, która w tym sezonie ma dość dobre wyniki. Ona rzuca w okolicach 73-74 metrów. Jeżeli poprawię mój wyrzut, który od paru startów kuleje, to też będę rzucać w tej granicy.

W zeszłym sezonie było tak, że Malwina Kopron może coś wygrać, a w tym sezonie już musi?
Tak. Na pewno dużo osób wymagałoby ode mnie, żebym co start rzucała 75 metrów, ale dajmy mi jeszcze trochę czasu. Wiadomo, że docelową formę robię na 2020 rok, a teraz po prostu startuje. Nie będę na siłę wymuszać mojej formy, czy mocno trenować lub coś dokładać do ćwiczeń. Idziemy podobnym planem treningowym do tego z poprzedniego roku. Dużo się pod tym względem nie zmieniło, choć trochę dołożyliśmy siły. Teraz trzeba to przełożyć na szybkość i technikę.

Czyli presja z zewnątrz jest odkładana na bok?
Staram się tak robić. Niejednokrotnie i tak tę presję odczuwam, ale przede wszystkim myślę o tym, by być profesjonalnym sportowcem i skupiać się na swoich zadaniach, a nie oczekiwaniach innych ludzi.

Trenuje pani pod okiem swojego dziadka. Pan Witold ostatnimi czasy mocno daje w kość?
Dołożył parę kilogramów w trakcie zimy (śmiech). Teraz troszeczkę to odczuwam w sezonie. Ale tak jak już mówiłam – najważniejsze są igrzyska. Ten rok jest głównie po to, żeby zdobyć medal na mistrzostwach Europy. To taki rok przejściowy.

Przyszły rok też taki będzie?
To będzie dziwny rok. Będą mistrzostwa świata, więc trzeba będzie się przyłożyć. Jednak ta impreza planowana jest dopiero na koniec września. Po raz pierwszy w historii to odbędzie się tak późno i medal zdobędzie ten, kto dobrze to wszystko rozegra. Niestety, formy nie da się utrzymać przez cały sezon.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie