Marco Tosatti: Papież Benedykt XVI wybrał trudniejszą drogę. To dowód jego szczerości

Anna J. Dudek
Papież wybrał trudniejszą drogę. To dowód jego szczerości. O abdykacji papieża z watykanistą dziennika "La Stampa" Marco Tosattim rozmawia Anna J. Dudek

Kwestia możliwej dymisji papieża pojawiła się w wywiadzie, który Peter Seewald przeprowadził z Benedyktem XVI ("Światłość dnia"). Mówiło się wówczas o trudnej sytuacji Kościoła związanej ze skandalami w jego łonie - w Banku Watykańskim, o skandalu pedofilskim, w końcu o VatiLeaks. Jednak watykaniści byli przekonani, że Benedykt XVI nie zrezygnuje także dlatego, że nie mogłoby być dwóch papieży: urzędującego i emerytowanego. Jakie więc są prawdziwe powody decyzji papieża?

Benedykt XVI to człowiek, który ma 86 lat. Z bajpasem, ciśnieniem krwi, które powoduje u niego wiele problemów ze zdrowiem, z biodrem i kolanem w naprawdę złym stanie. Do tego wszystkiego dochodzą coraz poważniejsze problemy z pogarszającym się wzrokiem. Od dawna ma problemy ze snem, czuje, że jego siły są coraz mniejsze. On nie chciał, by wybrano go na papieża. Zaakceptował wybór konklawe, bo taka była potrzeba w momencie, kiedy Kościół był w trudnej sytuacji, zdenerwowany i zdezorientowany po śmierci Wojtyły. Kierował Kościołem przez osiem lat. Papież czuje, że nie ma już siły i niezbędnej energii, by kierować społecznością dwóch miliardów i dwustu milionów katolików na świecie.

Prezydent Giorgio Napolitano nazywa decyzję papieża gestem odwagi. Rzeczywiście tak jest?

Zdecydowanie tak, nawet jeśli to decyzja traumatyczna. Łatwiej byłoby mu trwać w obecnej sytuacji, oczekując końca. Tak byłoby wygodniej, wybrał jednak drogę trudniejszą, niewygodną. Ale szczerą.

Teolog profesor Hans Kung mówił, komentując wyciek dokumentów z Watykanu, że VatiLeaks to oznaki słabości Kościoła. Czy dymisja papieża może być również interpretowana jako taka oznaka słabości?

Nie wiem. W Kościele zdrada i grzech są obecne od samego początku - Chrystusa zdradził jeden z dwunastu apostołów. Nie wiem też, czy kategoria siły bądź słabości odnosi się do Kościoła. Jednak papieska dymisja jest oceniana przez osoby spoza Kościoła jako gest bardzo szczery. Ktoś mówi: - Nie mam już siły, żeby wykonywać swoje obowiązki tak dobrze, jak jest to niezbędne. Wydaje mi się to szczere i uczciwe.

Z kolei włoski historyk Andrea Riccardi mówił niedawno w wywiadzie, że "Watykan to żyzny teren dla szpiegów". Czy intrygi, które miały miejsce za Spiżową Bramą, mogły zmusić papieża do rezygnacji?

Być może trudna sytuacja w Watykanie mogła w jakiś sposób przyczynić się psychologicznie do generalnego zmęczenia papieża. Jednak nie w bezpośredni sposób.

Jaki jest Kościół, który Benedykt XVI zostawia swojemu następcy?

To o wiele lepszy Kościół niż ten, który zastał osiem lat temu. Papież wykonał wielką pracę, w cichości, skupieniu, bez medialnej wrzawy. Pracę oczyszczania i wyboru biskupów na całym świecie, co przyniesie w przyszłości owoce.

Czy te głosy krytyczne, jak ten z redakcji tygodnika "Der Spiegel" - mówiący, że jedyne, z czego będzie pamiętany ten papież, to właśnie rezygnacja - są usprawiedliwione?
Wydaje mi się, że to osąd tylko fragmentaryczny, a przez to niesprawiedliwy. Z pewnością jednak gest papieża, by zrezygnować z kierowania Kościołem - co zdarza się bardzo rzadko, ostatni taki przypadek miał miejsce w średniowieczu, kiedy ze swojej funkcji zrezygnował Grzegorz XII - będzie miał ogromne znaczenie jako epokowe wydarzenie w historii Kościoła.

Co to dokładnie oznacza dla Kościoła katolickiego, który jest, zwłaszcza w Europie, w bardzo trudnej sytuacji?

Sądzę, że można to interpretować jako wezwanie do życia własną wiarą, w sposób bardziej szczery, zdecydowany, z większym przekonaniem.

Jakie są największe wyzwania, przed którymi stanie następca Benedykta XVI?

To niezwykle ważne pytanie, na które odpowiedź może także pomóc zrozumieć, kogo będą brali pod uwagę kardynałowie w trakcie konklawe. Takim wyzwaniem może być potrzeba zreorganizowania Kościoła. Może być konieczność stawienia czoła wyzwaniu sekularyzmu francuskiego prezydenta François Hollande'a i amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy, które rzucają oni światu i tym modelom człowieczeństwa, które odziedziczyliśmy po poprzednich pokoleniach. Osobiście uważam, że największym takim wyzwaniem będzie skupienie się na rodzinie, ludzkim życiu i jego końcu, ponieważ dotyczą one całej kondycji człowieka, nie tylko Kościoła.

Wideo

Materiał oryginalny: Marco Tosatti: Papież Benedykt XVI wybrał trudniejszą drogę. To dowód jego szczerości - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3