Michał Szyba powrócił do Azotów Puławy po pięciu latach i liczy na zdobycie medalu

KKZaktualizowano 
Michał Szyba (z prawej) podpisał z Azotami trzyletni kontrakt
Michał Szyba (z prawej) podpisał z Azotami trzyletni kontrakt Andrzej Szkocki/Polska Press
W trakcie nadchodzącego sezonu ma być jednym z liderów przebudowanej drużyny szczypiornistów z Puław. Rozgrywający Michał Szyba znów będzie bronił barw Azotów, a kibice liczą na to, że wniesie do drużyny wiele doświadczenia i pozytywnej energii. Dzięki temu, zespół prowadzony przez trenera Michała Skórskiego ma docelowo znów rywalizować o podium mistrzostw Polski w PGNiG Superlidze.

- Powrót ma dla mnie duże znaczenie, bo czuję sentyment do tego miejsca, hali i klubu. W końcu, dorastałem tu życiowo oraz sportowo przez 10 lat - podkreśla Szyba, który poprzednio grał dla Azotów od 2004 do 2014 roku. - Teraz wracam i - jak mawiał trener Kowalczyk - rzeka ta sama, tylko woda inna. Jest nowy trener, mocno przebudowany skład, ale takie same cele, bo Azoty w ostatnich latach przyzwyczaiły środowisko piłki ręcznej oraz kibiców do walki o medale i będziemy chcieli się do niej włączyć - dodaje.

Po wyprowadzce z Puław przed pięcioma laty, Szyba reprezentował trzy kluby w różnych ligach. Najpierw spędził dwa sezony w RK Velenje, z którym zdobył dwa wicemistrzostwa Słowenii, raz dotarł do finału krajowego Pucharu, a także wystąpił w Final Four Pucharu EHF.

Następnie trafił do Kadetten Schaffhausen, gdzie sięgnął po mistrzostwo Szwajcarii (2016/2017) i dwa Superpuchary. Z klubem tym zaprezentował się także w Lidze Mistrzów. Z kolei w poprzednim sezonie 31-latek pochodzący z Lublina grał we francuskim Cesson Rennes.

Szyba ma także bogate doświadczenie reprezentacyjne, z brązowym medalem mistrzostw świata zdobytym w 2015 roku na czele. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że Azoty zasilił latem zawodnik zdecydowanie lepszy od tego, który opuszczał puławski klub pięć lat temu.

- Mam nadzieję, że dojrzałość w mojej grze będzie widoczna. Spróbowałem różnego rodzaju piłki ręcznej. Fajnie było chociaż rok spędzić w lidze francuskiej, bo to była naprawdę mocna szkoła życia. Ogólnie, z każdego kraju wyciągnąłem dużo pod względem sportowym i życiowym. To uczy nowych doświadczeń, więc nie żałuje żadnego wyboru transferowego, choć były lepsze i gorsze momenty - uważa zawodnik.

Michał Szyba nie ma w kolekcji żadnego medalu mistrzostw Polski i nie ukrywa, że chciałby to zmienić już w najbliższym sezonie. 31-latek wierzy, że przebudowany zespół z Puław będzie w stanie zrehabilitować się za nieudaną kampanię 2018/19, którą zakończył na szóstym miejscu w PGNiG Superlidze. Taki rezultat przyjęto w klubie z rozczarowaniem.

- To jest bardzo dobry czas na powrót do Puław, bo Azoty są sportowo mocniejsze, a i mi wraz z narzeczoną jest po drodze wrócić do Polski, bo założyliśmy rodzinę. Myślę, że dzięki temu będzie nam łatwiej życiowo, ale sportowo łatwiej nie będzie, bo Azoty są chyba troszkę lepsze sportowo od mojego poprzedniego klubu we Francji, także wykonałem krok w przód - mówi z uśmiechem lublinianin, który o miejsce w składzie będzie rywalizował z Rafałem Przybylskim, również wracającym do Puław po występach za granicą.

Azoty rozpoczęły przygotowania do nadchodzącego sezonu dwa tygodnie temu. W miniony weekend Szyba i jego koledzy rozegrali pierwszy leni sparing, w którym pokonali na wyjeździe Stal Mielec. Na rozpoczęcia zmagań o punkty zawodnicy klubu z Puław muszą jeszcze poczekać dokładnie 33 dni.

Stal Mielec - Azoty Puławy 29:36 (17:17)
Azoty: Bogdanov, Koshovy - Podsiadło 6, Seroka 5, Gumiński 4, Rogulski 4, Przybylski 3, Kowalczyk 3, Dawydzik 3, Skwierawski 2, Łangowski 2, Szyba 2, Moryń 2, Grzelak, Mchawrab, Adamczuk

polecane: FLESZ: Nowe zasady spadków i awansów w ekstraklasie i 1.lidze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3