Mieczysław Jurecki: Diamenty Lublina potrafią śpiewać

Artur Borkowski
Mieczysław Jurecki o Diamentach Lublina 2012
Mieczysław Jurecki o Diamentach Lublina 2012 Jacek Babicz
Udostępnij:
Z Mieczysławem Jureckim, basistą, gitarzystą, kompozytorem, aranżerem, producentem i przewodniczącym jury konkursu "Diamenty Lublina 2012", rozmawia Artur Borkowski.

Śpiewasz czasami?
Czasem nucę dla przyjemności, a śpiewam bardzo często, ponieważ komponuję śpiewając z towarzyszeniem gitary lub instrumentu klawiszowego. Poza tym dzięki technice wielośladowej nagrywam chórki dla wykonawców, którzy śpiewają moje piosenki.

Co nucisz?
Standardy jazzowe, natomiast moje chórkowe śpiewanie słychać w piosenkach wielu wykonawców, m.in. Stachursky'ego czy Felicjana Andrzejczaka. Ostatnio oprócz partii wszystkich instrumentów nagrałem chórki na płytę Marcina Klimczaka (krążek ukaże się w tym miesiącu). Rozpocząłem pracę nad kolejnymi płytami, gdzie również będę nagrywał chórki.

Czy gdybyś nie był basistą, byłbyś może wokalistą?
Nagrałem kilka płyt, na których oprócz grania na wszystkich instrumentach, śpiewam także wszystkie partie wokalne. Nigdy nie podobała mi się jednak barwa mojego głosu, więc w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że zdecydowanie lepiej gram niż śpiewam. W chórkach moja barwa głosu nie drażni mnie tak jak w dokonaniach solowych.

Masz swoich ulubionych wykonawców, którzy stają (stawali) przed mikrofonem?
Kocham głosy charakterystyczne i rozpoznawalne, dlatego Czesław Niemen, Rysiek Riedel, czy Grzesiek Markowski zawsze będą wywoływali we mnie podziw i wzruszenie. Nikt nie zastąpi tak ponadczasowych gwiazd jak Freddie Mercury czy Luciano Pavarotti. Ważny jest dla mnie sposób przekazywania melodii, swoboda interpretacyjna i intonacja, ale także wiarygodność.

Czy wsłuchujesz się w teksty piosenek? Na ile są one ważne dla Ciebie?
Chociaż szlagwort, czyli łatwy do zapamiętania wyraz lub zwrot w piosence, często decyduje o sukcesie utworu, to dla mnie ważny jest cały tekst. Kiepski tekst dyskwalifikuje każdą, nawet najpiękniejszą melodię. Natomiast zwroty w rodzaju "Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym" zmuszają do myślenia i to one decydują o zainteresowaniu i wzruszeniu słuchaczy.

Co myślisz o popularnych programach telewizyjnych typu "X Factor" czy "Bitwa na głosy", które mają lansować młodych, zdolnych? Czy faktycznie pomagają juniorom rozwijać ich talenty?
Proponuję, aby każdy Czytelnik spróbował wskazać jedną osobę, która w ubiegłym roku wygrała któryś z tych programów i dzięki temu dzisiaj samodzielnie istnieje na rynku muzycznym, nagrywa płyty, występuje na koncertach, ma swoje przeboje i stała się "gwiazdą".

Czy "Diamenty Lublina" mogą pomóc młodziakom zaistnieć?
Dzięki temu, że finaliści konkursu posiadają profesjonalnie zrealizowane i umieszczone na płycie własne nagrania, to mają możliwość zaprezentowania swoich zdolności i umiejętności w każdym profesjonalnym miejscu, terminie i sytuacji. Kilka "Diamentów" już z tej szansy skorzystało.

Co jest najważniejsze w takiej akcji, jak "Diamenty Lublina"?
Dobro nieprawdopodobnie uzdolnionych dzieci. U nas nie da się niczego zasugerować, kupić, wymusić lub załatwić. Do finału dostają się najlepsi i to oni otrzymują szansę posiadania własnego zawodowego nagrania, z którym być może ruszą na podbój świata.

Czy dotychczasowe edycje konkursu, płyty, koncerty przyniosły Ci satysfakcję, poczucie, że Stowarzyszenie Solo Życia, któremu prezesujesz, robi coś fajnego, coś co przejdzie do historii kultury nie tylko Lublina?
Żyjemy w czasach skomercjalizowanego show-biznesu, który w szaleńczym tempie kreuje tzw. "gwiazdy medialne", które nie mają nic do zaproponowania. Po chwili znikają, wypierane przez kolejne produkty czyjejś finansowej kalkulacji. Nasze "Diamenty" potrafią śpiewać, co udowadniają podczas koncertu finałowego konkursu, gdzie występują "na żywo". Co roku jestem jurorem wielu przeglądów i festiwali w całej Polsce. W żadnym innym mieście nie słyszałem jednak tak wielkiej liczby znakomicie śpiewających dzieci!

Dlaczego warto wystartować w "Diamentach Lublina 2012"?
Warto skonfrontować swoje umiejętności z wysokim poziomem innych uczestników konkursu. U nas nikt nie poniża konkursowiczów, nie wygłasza idiotycznych opinii na ich temat i nie patrzy na nich, jak na mało istotny dodatek do własnego ego. Wszystkich traktujemy życzliwie i zwracamy uwagę jedynie na ich zdolności i umiejętności.

Jaką polską piosenkę wybrać, żeby wpaść w ucho jury?
Nie oceniamy piosenek lecz ich wykonanie. Najrozsądniej jest wybrać piosenkę, która pokaże możliwości wokalne uczestnika rywalizacji. Lepiej zaśpiewać dobrze piosenkę łatwiejszą niż źle trudniejszą.

Jest sposób, żeby ją dobrze nagrać?
Nie oceniamy również jakości nagrania. Tak jak miało to miejsce w latach ubiegłych, można przysłać nagranie własnego głosu bez podkładu muzycznego. Dla jurorów liczy się tylko wykonanie piosenki.

Jak opanować stres, nerwy podczas przesłuchań na żywo?
Nie wiem, bo nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem tremę. Podobno przed samym wejściem na scenę dobrze jest wziąć głęboki oddech.

Czy niepowodzenie w konkursie oznacza, że nie warto próbować dalej?
Warto się zastanowić nad przyczyną niepowodzenia. Można od razu z listy przyczyn wykluczyć to, że "jury mnie nie lubi". Proponuję posłuchać laureatów, wyciągnąć wnioski i za rok "dokopać im wszystkim".

Masz oczekiwania, marzenia, plany związane z "Diamentami"?
Ponieważ festiwal piosenki w Opolu stracił swoje znaczenie i nie promuje już właściwie rodzimej piosenki, więc docelowo chciałbym, aby nasz konkurs przejął misję ratowania krajowych wykonawców i polskiej piosenki przed dywersyjnymi działaniami zagranicznych wytwórni płytowych i niektórych polskich mediów. Jeżeli tego nie zrobimy, to nasze dzieci niedługo nie będą znały żadnej polskiej piosenki. Dlatego zapraszam wszystkich do współpracy przy tegorocznej edycji "Diamentów Lublina".

Czekamy na Wasze nagrania

Trwa trzecia edycja konkursu "Diamenty Lublina". Mogą w nim wystartować uczniowie (także zespoły) lubelskich podstawówek, gimnazjów i liceów. Waszym zadaniem jest zaśpiewanie i na-granie na wybranym nośniku dźwięku (oprócz mp3) polskiej piosenki i dostarczenie jej do 10 maja (!) do redakcji Kuriera Lubelskiego (Krakowskie Przedmieście 10/1) lub rozgłośni Radia Lublin (ul. Obrońców Pokoju 2). Zwycięzcy poprzednich edycji konkursu, spełniający pozostałe wymagania rywalizacji, mogą wziąć udział w "Diamentach Lublina 2012", pod warunkiem zgłoszenia innej piosenki niż wykonana w poprzednich dwóch latach. 12 maja jury opublikuje swój werdykt i zakwalifikuje wykonawców do przesłuchań na żywo. Odbędą się one 25 maja w RL.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

???
I co, znowu na płycie będą same dziewczyny?
A
Ania
warto przeprowadzić sie do Lublina i wtedy bez problemu do konkursu startowac ;P
G
Gość
z odpustowym chałturnikiem. Byc może jest swietnym instrumentalistą ale chwalenie sie chórkami u Stachurskiego zakrawa na mocną kaszanę.
k
kuba_powiatowy
Nie chcą nas w Lublinie, to śpiewamy w konkursach ogólnopolskich. O wynikach nie powiem aby Lublina za bardzo nie dołować.
A jednak jest przykro, bo do granicy Lublina mamy tylko 4 km.
A
Adam
jak sama nazwa wskazuje, jest to konkurs miast Lublin ,, Diamenty Lublina'' nie boimy się konkurencji, po prostu może powinniście z Waszymi radnymi zainicjować konkurs np. Diamenty Bychawy, czy Cycowa ;) pozdrawiam!
k
kuba_powiatowy
A co z gimnazjalistami, licealistami i tymi z podstawówek w powiecie, a może nawet w województwie lubelskim?
Są gorsi?
Nie mogą dostąpić zaszczytu udziału w konkursie?
Dodaj ogłoszenie