18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Międzynarodowe Spotkania Folklorystyczne: Wspólny ostatni akord (RELACJA, ZDJĘCIA)

Andrzej Z. Kowalczyk
"Chabarok" z Białorusi - gwiazda tegorocznych Spotkań
"Chabarok" z Białorusi - gwiazda tegorocznych Spotkań Krzysztof Kuzko
Wydawać by się mogło, że dopiero co towarzyszyliśmy otwarciu XXVII Międzynarodowych Spotkań Folklorystycznych, a tu już nadszedł czas pożegnania. Ostatnim akordem festiwalu był - jak to bywa co roku - niedzielny Koncert Galowy, w którym wzięły udział wszystkie zespoły, jakie w tym roku zjechały z całego świata do Lublina.

Doświadczeni widzowie, którzy Spotkaniom Folklorystycznym towarzyszą od lat, z pewnością wybierali się na ów koncert z dużymi oczekiwaniami. Jest bowiem tradycją, że na ten ostatni wieczór wszyscy wykonawcy wybierają swoje najlepsze i najatrakcyjniejsze pozycje repertuarowe. Nie tylko po to, aby jak najkorzystniej wypaść w konfrontacji z pozostałymi zespołami, lecz przede wszystkim jak najlepiej zapisać w pamięci publiczności. I tak też było w tym roku. Artyści stanęli na wysokości zadania, a publiczność - liczniejsza nawet niż zwykle (widownia w Muszli Koncertowej nie pomieściłaby takiej ilości widzów) - gorąco przyjmowała wszystkie występy i nagradzała je gromkimi brawami.

Dla mnie ów ostatni koncert był - jak co roku - okazją do utrwalenia sobie w pamięci tych wykonawców, którzy zrobili na mnie najlepsze i najsilniejsze wrażenie. U szczytu ich listy znajdzie z pewnością miejsce zespół "Chabarok" z Mińska. Białoruscy artyści w swoim programie pięknie łączyli radosną żywiołowość z delikatnością i lirycznością, a ich technika była wprost bajeczna. Bardzo długo będę pamiętać fantastyczne bolera w wykonaniu grupy "Aires d’Andratx" z hiszpańskiej Majorki oraz clogging tancerek i tancerzy z Salt Lake City. Nie zabraknie też miejsca dla nawiązującego do święta Kupały tańca rosyjskiego zespołu "Junost", w którym tancerki jako żywo przypominały leśne nimfy. I wreszcie finałowa suita rzeszowska. Rozpoczęta przez gospodarzy Spotkań - I Reprezentację Zespołu Pieśni i Tańca "Lublin" im. Wandy Kaniorowej - do których dołączyli wszyscy uczestnicy festiwalu. Widziałem już różne wykonania tańców rzeszowskich (najlepsze w wykonaniu właśnie "Kaniorowców"), ale takie, jak to niedzielne, zobaczyłem po raz pierwszy i jest do doświadczenie niepowtarzalne. Wielkie brawa dla wszystkich wykonawców.

XXVII Międzynarodowe Spotkania Folklorystyczne dobiegły zatem końca. Występujące w nich zespoły pozostawiły w Lublinie dobre wrażenia. A miejmy nadzieję, że - mimo tragicznego wypadku jednej z tancerek - oni także dobrze będą wspominać nasze miasto. Do zobaczenia za rok.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
folki
a dla mnie najlepsza była Białoruś
A
Abrakadabra
Co miało być napisane to zostało kilka dni temu. Sensacji poszukaj w tabloidzie a nie w recenzji MSF.
Ż
Żyd z Kresów
Piękny Festiwal - akurat Ukraińcy tańczyli sobie dokładnie w rocznicę Rzezi Wołyńskiej i za rok też sobie zatańczą, bo przecież widłami i siekierami wywalczyli dla siebie kawałek Polski. Gratuluję pomysłu.
G
Gość
Jedno zdanie na końcu artykułu to brak szacunku dla dziewczyny, całego zespołun i festiwalu. Dziwię się wam naprawdę
v
vanWyk
Najlepiej wspominam występ Turków, żywiołowa muzyka rewelacyjnej kapeli, energia tancerzy, to było coś.
Dodaj ogłoszenie