Miejski Urząd Pracy w Lublin: Więcej pieniędzy na pomoc bezrobotnym

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Ponad 26 mln zł będzie miał do dyspozycji Miejski Urząd Pracy w Lublinie w 2016 r. Ministerstwo przyznało instytucji środki z Funduszu Pracy. Można już składać wnioski o przyznanie wsparcia.

Programy na rzecz promocji zatrudnienia, łagodzenia skutków bezrobocia i aktywizacji zawodowej. Do tego bony stażowe, szkoleniowe, zatrudnieniowe, na zasiedlenie i inne zadania fakultatywne. To właśnie na realizację tych celów zostaną przeznaczone środki z Funduszu Pracy. Na poszukujących pracę czekają także nowości.

Ponad 4,5 mln zł na tworzenie nowych miejsc pracy otrzymają pracodawcy lub przedsiębiorcy, którzy zatrudnią bezrobotnych do 30. roku życia. Z tej puli przez 12 miesięcy urząd będzie pokrywał z własnej kieszeni koszty wynagrodzenia i składki na ubezpieczenie społeczne. Warunkiem jest zatrudnienie w pełnym wymiarze czasu pracy przez rok refundacji i kolejnych 12 miesięcy po jej zakończeniu.

W 2015 r. ze wsparcia MUP m.in. w formie stażu skorzystało prawie 2000 osób bezrobotnych, udzielono 395 dotacji na podjęcie działalności gospodarczej, przeszkolono 197 osób. Pozyskano prawie 8 tys. miejsc pracy i aktywizacji zawodowej.

W ubiegłym roku o tej porze MUP w Lublinie dostał z Funduszu Pracy 24,6 mln zł, a przed dwoma laty 19,4 mln zł.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
Ib

nie pomaga bezrobotnym ,taka jest prawda.Rejestruje ,wyplaca zasilki i dowidzenia.Te wszystkie kursy to wyrzucanie pieniedzy ,sa beznadziejne.Poza tym osoby z wyzszym wyksztalceniem sa gorzej ktraktowane. Ci ,to juz w ogole niech tam nie licza na jakakolwiek pomoc.

k
kkk

W życiu nie słyszałem, żeby MUP znalazł komuś pracę oprócz znajomych Królika, no może parę miejsc u Stacha na umowę zlecenie za 500 zł. Te szkolenia to fikcja i kasa wywalona w błoto, no ale na papierze wygląda, że wielcy urzędnicy przeszkolili hordy głupich bezrobotnych, którzy bez pomocy urzędu pomarliby z głodu. W Lublinie są 2 rodzaje zatrudnienia. 1. Dla fachowców wąskich branż albo dla pociotków i kuzynów urzędników wszelkiej maści. W państwówce nikt zatrudnienia nie znajdzie bez znajomości cioci, wujka czy radnego, chociażby znał 10 języków obcych i miał 10 letnie doświadczenie. Miałem kiedyś okazję być na liście MUPu i to co się tam wtedy działo zakrawało na kpinę a nie na realną pomoc ludziom bez pracy. Jeśli ktoś stracił pracę to proponuję nawet tam nie iść bo szkoda 2,8 zł na bilet, tylko od razu spakować tobołek i wyjechać za granicę a nie chodzić do zmanierowanych urzędniczek i sie przed nimi kalać za 1200 zł

P
PUPa w MUPie przy WUPie

Mogło tak być. Chociaż podobno to nie jest prawda że tam się dostaje pracę po znajomości. Absolutnie pani dyrektor by nie pozwoliła na takie bezeceństwa.

P
PUPa w MUPie

Pewnie to był ktoś z rodziny lub znajomy pracownika MUP ...i była to praca w MUP.

s
szara strefa

Gdzieś kiedyś słyszałem, że MUP w Lublinie pomógł komuś znalezć pracę. Nie potrafię sobie jednak przypomnieć kiedy to było, kto mi o tym opowiadał no i ...czy rzeczywiscie takie wydarzenie miało miejsce.

C
Cejrowski Ci pomoże

Zamiast się wymądrzać to jedź sobie sam do Tajlandii albo Indonezji, zapytaj Cejrowskiego też ci wskaże kraje o podobnym rynku pracy, albo jedź do siedziby PE polerować Korwinowi buty, on to na pewno doceni i wyjawi Ci tajemnicę jak"od pucybuta do milionera"

m
myślący

Wolność, wolność i jeszcze raz wolność. W Tajlandii czy Indonezji problem bezrobocia praktycznie nie istnieje. Człowiek który nie może bądź nie chce znaleźć "normalnej" pracy, np. w montowni Apple po prostu sobie tworzy miejsce pracy. Jeden smaży placki na ulicy, drugi sprzedaje pamiątki turystom, trzeci sprzedaje lody o smaku i zapachu duriana, czwarty skleja pęknięte klapki japonki itd., a kto nie pracuje ten po prostu nie je. U nas prawdziwa wolność gospodarcza nie przejdzie. 3/4 społeczeństwa to homo-sovieticusy którzy lubią być rąbani w d**ę. Stąd tak niska popularność partii wolnościowych jak Korwin, Szczęść Boże czy Stonoga.

24h

Oczywiscie, ze musza, ale minimalne. Np w Rumunii bodaj obnizyli VAT i wplywy pod koniec roku do budżetu wzrosły! Ludzie lepiej wiedza na co wydawac swoje wlasne pieniadze. Nie potrzeba im do tego PANA pod postacia rzadu czy urzednika.

x
xyz

Podatki i skladki byc musza ale niech beda takie jak w UK, i mniej urzednikow, i wtedy sobie poradzimy, bez zadnej wiekszej pomocy.

24h

Wystarczy by zniesc podatki dochodowe i obowiazkowa skladke ZUS i w Polsce by powstalo kilkaset tysiecy nowych firm dajacych nowe miejsca pracy. Ale ludzie sa jeszcze na to za głupi i wola sluchac bzdet o "500 zł na dziecko" i tak tez glosowac co im w TV powiedza, kiedy rzad najpierw musi im zabrac 700 zł (bo rzad nie ma swoich pieniedzy, tylko nasze), zeby dac 100zł jednemu urzednikowi ktory te pieniadze zbierze i drugiemy ktory te 500 rozda.

Dodaj ogłoszenie