1/2 Zamknij

Mieszkańcy dzwonią do straży miejskiej w Lublinie i nic. „Ograniczyli interwencje"

Małgorzata Genca/zdjęcie ilustracyjne

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

- Dzwoniłem na straż miejską i nic. Dowiedziałem się, że ograniczyli interwencje do minimum - skarży się nasz Czytelnik. - Straż jest zaangażowana w innych obszarach - tłumaczy Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. I precyzuje, że chodzi o zagrożenie koronawirusem. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy