Mieszkanki Janowa Lubelskiego wsparły swój szpital środkami dezynfekcyjnymi. Teraz szyją maseczki dla lekarzy

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Pracownice salonu urody „Strefa kobiet” przekazały szpitalowi w Janowie Lubelskim dwa baniaki, około dziesięciu butelek płynu dezynfekcyjnego i inne dary
Pracownice salonu urody „Strefa kobiet” przekazały szpitalowi w Janowie Lubelskim dwa baniaki, około dziesięciu butelek płynu dezynfekcyjnego i inne dary mat. nadesłane
Środki dezynfekcyjne, rękawiczki jednorazowe a od niedawna także maseczki ochronne. Mieszkańcy Janowa Lubelskiego wspierają miejscowy szpital kolejnymi darami. - W czasie kryzysu potrafimy okazać solidarność - przyznaje dyrektorka placówki.

- To wyszło tak spontanicznie - przyznaje Iwona Głowala, właścicielka szkoły języków obcych „The Best” w Janowie Lubelskim. Jeszcze do niedawna nudziła się w domu na przymusowym urlopie spowodowanym zagrożeniem koronawirusem.

Dlatego razem z grupą nauczycielek, mam uczniów i krawcowej postanowiły coś zrobić. Prywatne osoby i firmy dostarczyły im fizelinę, gumki i drutu. Sześć pań w różnym wieku odkurzyło maszyny i zaczęło szyć. Pracę zaczęły we wtorek w południe. Do środy gotowych już było 200 maseczek. Zapewniają, że będzie więcej.

- To nie jest trudne. Wystarczą dwa kwadraty fizeliny 19 na 19 centymetrów, dwie gumeczki, drucik, żeby nadać maseczce odpowiedni kształt, maszyna do szycia i trochę umiejętności. Każda z nas kiedyś szyła czy to obrus, czy to ściereczkę, więc mamy wprawę - przyznaje Iwona Głowala.

- Pierwszą partię maseczek już dostaliśmy. Po dezynfekcji są wykorzystywane przez personel - przyznaje Renata Ciupak, dyrektorka SP ZZOZ w Janowie Lubelskim. Przyznaje, że maseczki trudno dziś dostać w sklepie, dlatego pomoc jest potrzebna. Dlatego, pracownicy szpitala własnoręcznie szyją je już od prawie dwóch tygodni. Teraz otrzymali wsparcie.

To już kolejna akcja mieszkańców Janowa Lubelskiego i okolic. We wtorek pracownice salonu urody „Strefa kobiet” przekazały szpitalowi dwa baniaki i około dziesięciu butelek płynu dezynfekcyjnego. Do tego około 20 paczek rękawiczek, reklamówkę rękawic foliowych, kilka paczek papieru toaletowego i inne dary.

- Dzieje się w tym Janowie. W małych miejscowościach pewnie łatwiej ale serce rośnie jak się widzi jak szybko to leci – przyznaje Iwona Mańka, menedżerka „Strefy kobiet”.

- To bardzo pożyteczne akcje. To budujące, że w czasie kryzysu potrafimy okazać naszą solidarność -przyznaje dyrektor Renata Ciupak.

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pompon

Inni też pomagają i nikt takiego halo wokół siebie nie robi jak ta Pani.. Po za tym skoro się już mówi wypadało by powiedzieć o tych co też coś przekazali a nie tylko o sobie.

G
Gość

Przy okazji reklama płynu z Orlenu. To jest z gliceryną drogie panie i nie nadaje się do szpitala. Maseczek nie użyją bo atest musi być.

3ycs

Gratulacje postawy czas aż ktoś coś zrobi za nas minoł trzeba robić co się da

w
wojtek

Skoro nie chronią to należy je ulepszyć tak jak robią to np w Czechach.podaję link mext.gazeta.pl/next/7.173953.25800076. Ja się na tym nie znam ale od czego mamy naszych naukowców, największe złoża miedzi oraz ludzi chcących pomagać. Połączmy siły i pokonajmy następną czerwoną zarazę.

w
wojtek

Wspaniała inicjatywa tylko nie wspierana jeszcze przez środowisko naukowe. Gdzieś czytałem że w czechach dodają coś między warstwy na bazie miedzi i zabija to 99% wirusów. Coś w tym jest bo oni wszyscy już muszą chodzić w maskach.

Dodaj ogłoszenie