Mike Tyson: Briedis miał prawo oddać Głowackiemu za faule. Ale powinien ponieść konsekwencje [WIDEO]

Tomasz DębekZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Głowacki faulował jako pierwszy, nie będę krytykował rywala za to, że mu się odpłacił. Ale powinien ponieść tego konsekwencje - ocenia kontrowersyjną porażkę Krzysztofa Głowackiego z Mairisem Briedisem legendarny Mike Tyson. Były mistrz świata wagi ciężkiej opowiada też m.in. o tym, dlaczego nie interesuje się już boksem oraz swojej firmie, która będzie zajmować się dystrybucją konopi.

Najmłodszy mistrz świata w historii bokserskiej wagi ciężkiej spędzi kilka dni w Polsce jako ambasador marki Black Energy. W środę spotkał się z dziennikarzami w Warszawie. 14. lat po ostatniej zawodowej walce legendarny Mike Tyson wciąż jest w świetnej formie - choć przyznaje, że do treningów bokserskich go nie ciągnie.

- Nie mam na to czasu. Trenuję córkę, która gra w tenisa. Każę jej wykonywać wszystkie ćwiczenia, jakie mi przyjdą do głowy, a jestem za leniwy żeby je zrobić. (śmiech) Ma dopiero 10 lat, a robi po trzysta powtórzeń „brzuszków” czy ćwiczeń na nogi dziennie - chwali się „Żelazny Mike”.

- Boks oglądam rzadko. Od czasu do czasu, jakieś największe walki. Skupiam się na trenowaniu córki. Chcę, żeby była w najlepszej formie fizycznej i psychicznej. Ćwiczy, aby być najlepszym sportowcem w historii - dodaje.

Do boksu swoich dzieci nie zachęca. Zdaje sobie sprawę z tego, jak ciężki to kawałek chleba. Wielokrotnie powtarzał, że prawdziwy mistrz może wyjść tylko z biedy. A on przyjmował ciosy w ringu po to, żeby jego potomkowie nie musieli robić tego samego.

- Żeby odnieść sukces w boksie, potrzebna jest bardzo ciężka praca i poświęcenia. Rezygnacja z wszystkiego i oddanie się temu, by zostać najlepszym na świecie. Musisz skupić się tylko na tym. Zaniedbać każdy inny aspekt życia, nawet rodzinę, ale zakochać się w boksie. Żonę, dziewczynę czy kochankę możesz oszukać i czasem ujdzie ci to na sucho. Z boksem jest inaczej. Ten sport nie wybacza błędów, gorszych dni czy jakiejkolwiek oznaki słabości - podkreśla 52-latek.

ZOBACZ TEŻ:

Choć nie śledzi wydarzeń w świecie boksu na bieżąco, Tyson słyszał o niedawnej gali w Rydze, gdzie Krzysztof Głowacki przegrał z Mairisem Briedisem w atmosferze skandalu. W odpowiedzi na cios w tył głowy Polaka Łotysz uderzył go brutalnym łokciem. Sędzia ringowy nie dał „Główce” czasu na dojście do siebie, pozwolił też kontynuować walkę po gongu kończącym drugą rundę. Wtedy Briedis posłał Głowackiego na deski po raz drugi, a w trzeciej rundzie dokończył dzieła zniszczenia.

- Pięściarze w ringu się oszukują, wyolbrzymiają pewne sytuacje, zwłaszcza przy faulach. Udawanie kontuzji jest drogą na skróty, którą niektórzy wybierają. Mają takie prawo. Głowacki tego nie zrobił. Ale widziałem na nagraniu, że zanim został uderzony łokciem, sam sfaulował rywala. Dwa razy uderzył go w tył głowy. Moim zdaniem Briedis miał prawo mu oddać. Oko za oko. Złamał zasady, ale ch... z tym, dla mnie zrobił dobrze. Z tym, że to nie boks tajski czy uliczna walka, a sportowy pojedynek. Kiedy łamiesz zasady, musisz być gotowy ponieść tego konsekwencje. Łotysz nie poniósł żadnych - skomentował „Żelazny Mike”, który sam aniołkiem nigdy nie był, w ringu i poza nim.

Miał problemy z prawem, odsiedział m.in. wyrok za gwałt (choć zarzeka się, że był niewinny). Jego najsłynniejszym „sportowym” wybrykiem było odgryzienie Evanderowi Holyfieldowi kawałka ucha.

- Nie wiem, czy coś bym w życiu zmienił. Wiem to, jaką osobą jestem teraz. Jasne, chciałbym, żeby wszystkie złe rzeczy z mojego życia zniknęły. Prawda jest jednak taka, że te złe doświadczenia mnie ukształtowały. Dzięki nim stałem się innym człowiekiem - przekonuje Amerykanin.

ZOBACZ TEŻ:

Dziś po agresywnym postrachu ringów nie ma już śladu. Tyson sprawia wrażenie sympatycznego, uśmiechniętego, ciekawego świata człowieka. Zainteresował się historią Polski, w zeszłym roku wystąpił w spocie przypominającym o rocznicy Powstania Warszawskiego. Poza współpracą z marką Black Energy prowadzi też inne biznesy. W Kalifornii planuje otworzyć Tyson Ranch, które ma zajmować się m.in. promocją i dystrybucją marihuany.

- Konopie, bo tego terminu powinniśmy używać, to najlepsze lekarstwo w historii. Został jednak wrzucony do jednego worka z narkotykami, a jego posiadanie za przestępstwo. Stereotyp jest taki, że to coś złego, wręcz demonicznego. Tak naprawdę konopie mają jednak zastosowanie medyczne i pozwalają korzystać z życia w pełni. Coraz więcej stanów je legalizuje. Tak jest w Kaliforni. Chcemy wykorzystać tę możliwość i dostarczać klientom produkt najwyższej jakości. Nie tylko w USA, ale też krajach, które to umożliwiają – zaznacza Tyson.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Mike Tyson o walce Głowacki-Briedis: Polak bił w tył głowy, Łotysz miał prawo oddać

Materiał oryginalny: Mike Tyson: Briedis miał prawo oddać Głowackiemu za faule. Ale powinien ponieść konsekwencje [WIDEO] - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3