Milionowa kara dla firmy skupującej jabłka. Spółka działa też w województwie lubelskim

Piotr Nowak
Piotr Nowak
unsplash.com / zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Blisko 1,7 mln zł kary ma do zapłaty spółka Appol. Według UOKiK, przedsiębiorstwo w nieuczciwy sposób wykorzystywało swoją przewagę kontraktową wobec dostawców jabłek, opóźniając znacząco płatności za zrealizowane dostawy. Na praktyki firm skupujących owoce od lat narzekali rolnicy z regionu.

Przedsiębiorca zobowiązał się do zapłaty za dostawę owoców w ciągu maksymalnie 14 lub 30 dni. W rzeczywistości rolnikom płacił nawet po 90 dniach. Za takie praktyki Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał firmę Appol.

Przedsiębiorstwo należy do chińskiego koncernu Zhonglu Fruit Juice, jednego ze znaczących producentów koncentratu jabłkowego na świecie. Ma zakład produkcyjny w Opolu Lubelskim. Według ustaleń UOKiK, w latach 2017-2019 spółka notorycznie zalegała z płatnościami wobec dostawców jabłek. Na nieuczciwych praktykach tracili rolnicy z województwa lubelskiego.

- Firmy skupujące owoce i osoby nimi zarządzające w końcu zorientowały się, że nie mogą zrobić co chcą - tak decyzję UOKiK komentuje Sławomir, gospodarz z powiatu kraśnickiego. Ma 5-hektarową plantację malin i 12-hektarowy sad jabłoni.

W minionych latach uczestniczył w spotkaniach z ministrem Ardanowskim, któremu mówił o problemach lubelskich rolników.

- Walczyliśmy o miękkie owoce. To był czas, kiedy za porzeczkę na skupach płacono tylko tyle, żeby zwróciło się za transport. To było coś kuriozalnego - mówi Sławomir.

Przypomnijmy, rekordowo niskie ceny jabłek i innych owoców wywołały protesty rolników w 2018 r. Za jabłka przeznaczone do przetwórstwa skupy płaciły 8-12 gr za kilogram. Poniżej kosztów produkcji. Zamiast sprzedawać sadownicy woleli rozdawać owoce za darmo.

Sytuacja poprawiła się rok później. Wówczas, pod koniec sezonu, za kilogram jabłek płacono 60-65 gr. W tym roku ceny spadły do 55-58 r. Tyle za owoce płacono tydzień temu. Zdaniem rolników to nadal niewiele, ale i tak lepiej niż w 2018 r.

Jeszcze inaczej wygląda sytuacja rolników - producentów jabłek deserowych. W maju ceny na skupie skoczyły do 2,5 zł. W tym samym czasie w sklepach za te same owoce klienci musieli płacić po 7-8 zł za kilogram. Później ceny na skupach spadły do złotówki, ale konsument i tak musi płaci dwa-trzy razy więcej niż od rolnika.

- Owoców jest mniej niż w poprzednich latach, ale ceny na skupach nie były wygórowane. Konsumenci i tak płacą więcej, bo marżę narzuca dystrybutor i sprzedawca – wyjaśnia Henryk, rolnik z powiatu opolskiego.

Z powodu niskich cen w minionych latach trudno dzisiaj kupić jesienne odmiany malin. Dlaczego? Dla rolników uprawa była nieopłacalna, dlatego wielu zaorało plantacje. Dziś na skupach za kilogram malin płaci się 45-60 zł. To przekłada się na wyższe ceny w sklepach.

Działania UOKiK

Ostatnia decyzja prezesa UOKiK to już kolejna kara nałożona na firmę trudniącą się przetwórstwem owoców. Wcześniej sankcja w wysokości 8,3 mln zł dotknęła firmę T.B Fruit. Decyzja jest nieprawomocna, przedsiębiorca odwołał się do sądu. Natomiast spółki Rauch, Real i Dohler dobrowolnie zmieniły zarzucane im nieuczciwe praktyki handlowe – skróciły terminy płatności i spłaciły zaległe należności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Środki z KPO obniżą inflację - komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie