reklama

Mimo porażki w Kielcach z PGE Vive piłkarze ręczni Azotów Puławy udowodnili, że mają duży potencjał

knowZaktualizowano 
Na osiem minut przed zakończeniem meczu w Kielcach piłkarze ręczni Azotów Puławy niespodziewanie remisowali z PGE Vive 29:29. Ostatni fragment spotkania należał jednak zdecydowanie do mistrzów Polski, którzy ostatecznie wygrali 34:31.

PGE Vive Kielce – Azoty Puławy 34:31 (18:14)
Vive: Wolff, Kornecki - Fernandez 10, Vujović 5, Pehlivan 4, Kulesz 3, Lijewski 3, Janc 2, Jurkiewicz 2, Karacić 1, D. Dujszebajew 1, A. Dujszebajew 1, Aginagalde 1, Guillo 1. Kary: 10 min. Trener: Talant Dujszebajew
Azoty: Koszowy, Bogdanow - Rogulski 8, Przybylski 5, Skwierawski 5, Dawydzik 4,Szyba 4, Łangowski 3, Jarosiewicz 1, Seroka 1, Mchawrab, Podsiadło, Moryń, Kowalczyk, Kaprzak. Kary: 12 min. Trener: Michał Skórski
Sędziowali: Andrzej Kierczak (Pielgrzymowice) i Tomasz Wrona (Kraków)
Widzów: 2780

Od ponad 10 lat Azoty Puławy nie są w stanie wygrać z zespołem z Kielc. Po ostatnich porażkach w PGNiG Superlidze oraz w europejskich pucharach, trudno było sądzić, że tym razem uda im się ta sztuka. Nie udało się, ale drużyna prowadzona przez trenera Michała Skórskiego pokazała, że drzemią w niej duże możliwości. Mecz w Kielcach jest też dobrym prognostykiem przed sobotnim rewanżem w Pucharze EHF z Gwardią Opole (Azoty mają do odrobienia dwie bramki z pierwszego meczu).

- Kielce muszą, my możemy. Poza tym obie drużyny mają z tyłu głowy czekające ich mecze w europejskich pucharach – przyznał Michał Szyba. Kielce także bowiem przygotowują się do ważnego meczu w sobotę w Lidze Mistrzów.

Puławianie dobrze rozpoczęli, bo od prowadzenia 2:0. Potem wprawdzie był remis 4:4, ale znów dobra postawa w obronie, wsparcie Walentego Koszowego w bramce i niezła skuteczna w ataku sprawiły, że w 12. minucie Azoty odskoczyły na trzy trafienia - 7:4. Po raz ostatni goście prowadzili 11:9 w 21. minucie. Słabsza końcówka pierwszej połowy spowodowała, że na przerwę puławianie schodzili ze stratą czterech bramek do rywali (14:18).

Po niespełna trzech kwadransach gry kielczanie wygrywali 27:22 i coraz bardziej przeważali na boisku. Niespodziewanie jednak Azoty zaczęły odrabiać straty i w 52. minucie doprowadziły do remisu 29:29. Na więcej mistrzowie Polski już nie pozwolili. Gospodarze wykorzystali nieudane akcje ekipy trenera Skórskiego, zdobyli trzy bramki z rzędu i do końca już kontrolowali wynik spotkania.

- Trochę niedosyt jest, bo był remis i można było powalczyć – podsumował Antoni Łangowski. - Kielce swoim doświadczeniem zdobyli bramki i mecz zakończył się porażką. Ale ogólnie jesteśmy zadowoleni z meczu, bo zagraliśmy konsekwentnie. Gdy tej konsekwencji brakowało, to od razu dostawaliśmy karę w postaci kontry. Ale dobrych momentów było sporo – ocenił rozgrywający Azotów.

Puchar Świata w skokach narciarskich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3