reklama

Minister Gosiewski na celowniku CBA za hazard

Anna Wojciechowska
Przemysław Gosiewski
Przemysław Gosiewski Wojciech Barczyński/POLSKA
Przemysław Gosiewski sterował w 2006 roku pisaniem ustawy hazardowej pod interesy Totalizatora Sportowego - tak poważne zarzuty sformułowane są w analizie, jaka miała powstać w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym jeszcze za czasów kierowania nim przez Mariusza Kamińskiego. Notatka od razu rozpaliła emocje w komisji śledczej.

- Dlaczego nie ujrzała światła dziennego wcześniej - pytają politycy PO. - Pytanie, czy ona w ogóle jest prawdziwa - broni się PiS. A sam Gosiewski milczy. Wcześniej szef klub PiS zaprzeczał, jakoby lobbował na rzecz Totalizatora czy też ponadstandardowo interesował się pracami nad ustawą hazardową, kiedy pełnił w rządzie Jarosława Kaczyńskiego funkcję szefa Komitetu Stałego, a potem wicepremiera.

Tymczasem w notatce CBA czytamy wprost, że najważniejszym autorem zmian projektu nowelizacji ustawy hazardowej w rządzie PiS był prawnik Totalizatora Sportowego Grzegorz Maj, który z pomocą Przemysława Gosiewskiego "zamknął usta merytorycznym specjalistom z ministerstwa, nadzorowanym przez wiceministra finansów Mariana Banasia".

Jak donosiła "Polska" już tydzień temu, to z inicjatywy Gosiewskiego w niespotykanym trybie rozpoczęły się w ogóle prace nad zmianą ustawy o grach i zakładach wzajemnych w gabinecie Kaczyńskiego.

Gosiewski zamknął usta ekspertom MF, by realizować interesy Totalizatora - pisali analitycy CBA

Ówczesny szef Komitetu Stałego Rady Ministrów przesłał do Ministerstwa Finansów gotowy projekt wychodzący naprzeciw postulatom Totalizatora Sportowego, który razem z amerykańską firmą G-Tech zabiegał o wprowadzenie do Polski wideoloterii czyli sieci automatów połączonych komputerowo, a umożliwiających duże wygrane. Kto napisał ten projekt? - odpowiedzi na to pytanie Gosiewski odmówił nam wtedy, zapewniając, że wszystko wyjaśni przed komisją śledczą. To, na co zwracała uwagę "Polska", potwierdza opinia analityków CBA.

O co chodziło konkretnie Totalizatorowi? Według CBA projekt, który za pomocą Gosiewskiego forsował, miał na celu tylko uzasadnić celowość przetargu na zakup urządzeń do wideoloterii, wydając w ciągu pięciu lat, do 2012 roku, 1,8 mld zł tylko na same urządzenia.

Tymczasem, jak wskazuje analiza Biura, gdyby przetarg doszedł do skutku, państwowy monopolista przepłaciłby słono za automaty. Jedna maszyna kosztowałaby go 36 tys., podczas gdy najlepszy automat dostępny wówczas na rynku można było kupić już za 19 tys.

- Jeśli tak by rzeczywiście było i ta notatka była prawdziwa, to fatalnie, trzeba by rzeczywiście wszystkich pociągnąć do odpowiedzialności - komentuje kolega z partii Gosiewskiego Zbigniew Wassermann zasiadający w komisji śledczej. Tyle że poseł wcale o autentyczności notatki nie jest przekonany.

- Pozwólmy to wyjaśnić. Ja niczego nie bronię, ja niczego nie zakłamuję, tylko zgłaszam swoje duże wątpliwości: czy to jest rzeczywiście analiza CBA czy pana Sobiesiaka i Kosska, bo do tej pory jakoś nikt nie słyszał o istnieniu takiej analizy, a jej treść to jest wypisz, wymaluj, to, co przeciwko tej ustawie wnosili właściciele salonów gier - mówi "Polsce" Wassermann.
- W tej analizie jest np. informacja, że odbyło się spotkanie, w którym uczestniczył premier, Przecież w normalnej analizie CBA nie mogło być takich rzeczy. One mogą być w postępowaniach operacyjnych - tłumaczy poseł PiS. Politycy PO liczą, że właśnie takie działania operacyjne CBA w stosunku do czołowych polityków musiało prowadzić i że ślady po nich gdzieś są.

- Jeśli były podsłuchy to lektura stenogramów z nich może być bardzo interesująca - sugerował Sławomir Neumann. Na razie jednak o historii samej notatki raczej nic się nie dowiemy. Szef komisji Mirosław Sekuła nie chciał bowiem wczoraj poddać pod głosowanie wniosku Wassermanna o wezwania obecnego szefa CBA Pawła Wojtunika w celu ustalenia, skąd wzięła się analiza. Były szef CBA Mariusz Kamiński, który powinien wiedzieć w tej sprawie najwięcej, nie odbierał wczoraj od nas telefonu.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Minister Gosiewski na celowniku CBA za hazard - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dortm

Przemek "Szrek" Gosiewski cały czas prowadzi lewe interesy, do tego ma krótkie łapy którymi zagarnia do siebie.

c
chłop polski

NARÓRÓD WIDZI,NARÓD NIE ZBŁĄDZI,BO ZŁODZIEJ....ZŁODZIEJA SĄDZI.
PLECIEMY MIOTŁY-NIE BĘDZIEMY LATAĆ....WYJDZIEM DO WŁADZY BY JĄ POZAMIATAĆ

s
saven

Swietnie ten tekst zanalizowala Kataryna, tez sklaniam sie do takiej opinii:
,,Przeczytałam "analizę CBA", a raczej trzy kartki, które politycy Platformy wrzucili dzisiaj mediom, żeby odwrócić uwagę od powrotu Chlebowskiego i narastających wątpliwości wokół Kapicy, i mam swoją koncepcję czym się okaże owa analiza, gdy poznamy jej pozostałe strony. Otóż okaże się ona streszczeniem dostarczonych do CBA opracowań przygotowanych przez lobbystów od automatów. W gorącym okresie powstały dwa anonimowe i niedatowane dokumenty - analiza projektu ustawy, i analiza biznesplanu Totalizatora wprowadzenia wideoloterii, to one właśnie trafiły do CBA i zostały w przesłanej komisji analizie tylko omówione. Wskazuje na to kilka drobiazgów:

* dystans do analizy "Przekazane do analizy materiały wskazują na następujące okoliczności" - wygląda na to, że funkcjonariusz CBA dostał do przeczytania i analizy przygotowane przez kogoś materiały i teraz streszcza jakie okoliczności w nim zostały podniesione, nie jest to jednak bynajmniej sprawozdanie z własnych ustaleń poczynionych w oparciu o fakty,
* kolowialny język "projekt nowelizacji został przygotowany tylko i wyłącznie po to aby państwowy monopolista mógł uzasadnić...", "zamknęli usta sprzeciwiającym się sporej części zmian merytorycznym specjalistom", "urzędnikom merytorycznym MF politycznie nakazano siedzieć cicho" - to nie jest język analityka CBA przedstawiającego swoje ustalenia, to streszczenie cudzych pretensji, a może nawet dosłowne cytowanie,
* wewnętrzna niespójność "w projekcie utrzymano 10% dopłatę do gier, m.in. na wideoloterie, która przestaje być atrakcyjna dla grającego" a zaraz potem "w projekcie przewiduje się rażąco niskie opodatkowanie na wideoloterie" - opodatkowanie wideoloterii nie miało być "rażąco niskie", tylko dokładnie takie samo jak automatów - 30%, a autor opracowania sam sobie przeczy i nie może się zdecydować czy wideoloterie są złe bo rażąco nisko opodatkowane, bardzo atrakcyjne i silnie uzależniające, czy są złe bo obłożone dopłatami, a więc nieatrakcyjne dla grającego, a tym samym nie przynoszące wpływów do budżetu. Taki chaos argumentacyjny to z pewnością nie efekt pracy analitycznej pracownika CBA.
* niepasujące fakty "normalnie rządowy projekt powinien zostać przygotowany przez urzędników MF, pod kierownictwem Anny Cendrowskiej, podlegającej wiceministrowi Marianowi Banasiowi. Zamiast "normalnej" ścieżki legislacyjnej pozwolono, by najważniejsze zmiany zostały przygotowane praktycznie przez jeden z podmiotów działających na rynku hazardu, urzędnikom merytorycznym MF politycznie nakazano siedzieć cicho" - tyle, że jak wiemy z notatki Gosiewskiego, to właśnie Anna Cendrowska w imieniu Mariana Banasia prosiła o całkowite "wyprowadzenie" procesu legislacyjnego z ministerstwa. Gdyby to faktycznie była analiza CBA, jej autor by ten wątek rozwinął, zwłaszcza, że CBA miało notatkę Gosiewskiego na ten temat. Nie mówiąc już o tym, że gdyby to CBA ustaliło, że autorem ustawy jest podmiot bezpośrednio nim zainteresowany, wskazałoby jaki to podmiot, w jaki sposób to ustalono, i jak projekt trafił do ministerstwa. Gołosłowność tego "raportu" i całkowity brak w nim faktów, świadczy o tym, że nie jest to analiza CBA, tylko właśnie omówienie materiałów, które CBA od kogoś dostało i streszcza co w nich wyczytało. Zwracam uwagę, że owa "analiza" w żadnym miejscu nie przywołuje ani faktów, ani dokumentów, są jedynie niczym nie poparte zarzuty i pretensje - te same, które już znamy z innych wypowiedzi automaciarzy i ich sojuszników.
* wybiórczość - dziennikarze TVN24 dostali trzy strony, zakładam, że najmocniejsze. Tyle, że na ich podstawie nie da się ustalić o czym jest ta analiza, kto i na podstawie czego ją sporządził. Takich kwitów nie da się ani zweryfikować, ani zakwestionować, można nimi za to bardzo skutecznie wymachiwać, a tego Platforma bardzo potrzebuje w dniu, w którym triumfalnie wraca Chlebowski, a komisja właśnie szykuje się do usunięcia ze swego grona opozycji. A przecież analiza nie ma gryfu tajności i nic nie stało na przeszkodzie, żeby ją całą pokazać opinii publicznej.

To tylko niektóre z przesłanek, które każą mi wątpić w siłę rażenia dzisiejszej wrzutki. Ale może tym razem kwity okażą się naprawdę mocne. Dokument chyba nie jest tajny, więc pewnie szybko pojawi się jego pełna wersja, a wtedy zobaczymy z czego zostały wypreparowane te sensacyjne kawałki, pomna czym okazała się "afera Kamińskiego", gdy po kilku dniach wałkowania jego rzekomego kłamstwa na temat "tarczy antykorupcyjnej" zobaczyliśmy drugą stronę korespondencji CBA-MSP, mam ograniczone zaufanie do powyrywanych kartek.

A w tak zwanym międzyczasie, odsyłam do poprzedniego tekstu, gdzie publikuję list Pawlaka ws. limitów lokalizacyjnych dla kasyn, i co z tego wynika dla wiarygodności Kapicy.,,

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3