Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Mirosław Hajdo, trener piłkarzy Motoru Lublin: Najpierw należy zadbać o bezpieczne miejsce

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
Wojciech Szubartowski
W sobotę piłkarze Motoru Lublin rozpoczną na Arenie drugoligowy sezon. W pierwszym meczu beniaminek podejmie Znicza Pruszków. Trener Motoru, Mirosław Hajdo z dużą ostrożnością podchodzi do oceny szans lubelskiej drużyny na szczeblu centralnym. - Na pewno nie jesteśmy faworytami ligi - mówi szkoleniowiec.

Jaki Motor kibice zobaczą na boisku w nowym sezonie?
Na pewno zasad funkcjonowania i organizacji gry, ustawienia taktycznego nie będziemy zmieniać. Ale musimy grać szybciej. Mam nadzieję, że dzięki większemu tempu gry będziemy stwarzać sobie sytuacje do strzelenia bramki. Chcemy, żeby nasza gra podobała się kibicom, którzy będą przychodzić na nasze mecze.

Pierwszy mecz jest zawsze dużą niewiadomą?
Obserwowaliśmy pewne rzeczy podczas sparingów i z meczu na mecz wyglądało to nieźle. Chcemy to teraz podtrzymać. Mam nadzieję, że w sobotę będziemy mieli jeszcze większą świeżość. Drużyna trenuje już w takim mikrocyklu, żeby właśnie tę świeżość uzyskać. Chcemy wygrać ze Zniczem i zrobimy wszystko, żeby trzy punkty zostały w Lublinie. Ale doceniamy rywala, który na tym poziomie gra nieprzerwanie od kilku sezonów. Jest to zespół doświadczony, który potrafi grać w tej lidze. W poprzednim sezonie wygrał w Łodzi z Widzewem, który walczył o awans. Tak, że mamy wiele pokory, ale jeśli będziemy dobrze wykonywać swoją pracę, to będziemy zdobywać punkty.

Kadra drużyny jest już zamknięta?
Na temat kadry nie chciałbym się wypowiadać, ale myślę, że nie jest jeszcze zamknięta i w najbliższych dniach powinna się ta sytuacja wyjaśnić.

Motor jest beniaminkiem, więc czy zespół może być zaskoczony poziomem gry?

To jest bardzo trudna liga. Wiele osób próbuje widzieć nas wysoko w tabeli, ale ja przestrzegam przed takim myśleniem. Najpierw należy zadbać o bezpieczne miejsce, żeby nie groził nam spadek. Później dopiero można pomyśleć, co można ugrać więcej.

I na co będzie nas stać. Na pewno nie uważam, że jesteśmy faworytami ligi. Stal Rzeszów, Chojniczanka, GKS Katowice, czy Wigry Suwałki, które zrobiły naprawdę mocne transfery i widać, jakie cele im przyświecają. My mamy dobrą drużynę, natomiast najpierw musimy zapewnić sobie to, co najważniejsze, a później będziemy myśleć, co możemy zrobić więcej. W ostatnim sezonie Motoru w drugiej lidze zespół też miał grać o wysokie cele, a spadł. Wszyscy mieli rozbudzone apetyty, a wrócili na poziom trzecioligowy. Dlatego jestem ostrożny. Tak, jak powiedział inwestor, że on małymi przemyślanymi krokami doszedł do tego, co ma. My tak samo powinniśmy iść, a wtedy uda się osiągać kolejne cele.

Trener ma już wyjściową jedenastkę na sobotni mecz, czy obsada niektórych pozycji będzie ważyła się do ostatnich chwil?
Na pewno do ostatniej chwili. Dopiero po ostatnim treningu, po piątkowym rozruchu zdecyduję o jedenastce na mecz ze Zniczem Pruszków.

Motor Lublin zremisował z Górnikiem Łęczna 1:1 w wyjazdowym ...

Kinga Kachel - zjawiskowa narzeczona nowego bramkarza Motoru...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Konferencja prasowa po meczu Korona Kielce - Radomiak Radom 4:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski