Mistrzynie Polski zaczynają walkę w Pucharze EHF. Pierwszym rywalem MKS Perła Lublin jest francuski Besancon Feminin

Krzysztof Nowacki
Udostępnij:
Po przegranej walce o fazę grupową Ligi Mistrzyń, piłkarki ręczne MKS Perła będą rywalizować w Pucharze EHF. Dla zwyciężczyń Challenge Cup w poprzednim sezonie to szansa na zaistnienie w rozgrywkach obsadzonych znacznie silniejszymi przeciwnikami. Na początek lubelska drużyna zmierzy się z francuskim E.S Besancon Feminin.

Zespół z Besancon poprzedni sezon w lidze francuskiej zakończył na trzecim miejscu (po rundzie zasadniczej był szósty). W decydujących meczach o brązowy medal pokonał ekipę z Nantes. W obecnych rozgrywkach ESBF zajmuje czwarte miejsce, z dorobkiem pięciu zwycięstw, trzech remisów i dwóch porażek. W środę piłkarki z Besancon przegrały na wyjeździe z liderem tabeli i uczestnikiem Ligi Mistrzyń, Metz Handball tylko 32:34.

O ile szczypiornistki MKS Perła walkę w Pucharze EHF rozpoczynają od 3. rundy, to ich rywalki mają za sobą już rywalizację z Fredrikstad Ballklubb z Norwegii. Francuzki wygrały dwumecz 53:49.

Lubelska drużyna przygotowania do dwumeczu rozpoczęła w środę, po powrocie z wyjazdowych meczów z Zagłębiem Lubin i KPR Jelenia Góra. Klub ma materiały o ekipie E.S Besancon Feminin, a o specyfice ligi francuskiej na pewno opowie kilka zawodniczek. – Do każdego spotkania przygotowujemy się na bieżąco, dlatego nie chcieliśmy wcześniej analizować Francuzek. Teraz skupiamy się na tych meczach – przyznaje Sylwia Matuszczyk. – Na parkietach ligi francuskiej grały Marta Gęga, Ewa Urtnowska i Mia Moldrup. Myślę, że ta liga charakteryzuje się bardzo silną obroną. Zawodniczki są bardzo dobrze wyszkolone technicznie, grają bardzo szybko i wyprowadzają zabójcze kontry. Na to musimy się przygotować – uważa kołowa MKS.

Sztab szkoleniowy mistrzyń Polski musi jednak dużo uwagi poświęcić przede wszystkim dyspozycji własnej drużyny. - Na pewno gramy poniżej oczekiwań kibiców i swoich. Robimy wszystko, żeby wejść na wyższy poziom. Chcemy wygrywać z najlepszymi, a takim zespołem jest drużyna z Francji. Mam nadzieję, że mecz z Jelenią Górą pchnie w nas pozytywną energię. Da nam kopa i przede wszystkim wiarę we własne możliwości - podkreśla Matuszczyk.

Kołowa MKS Perła cieszy się, że po porażce w Lubinie zespół miał okazję odbudować się w starciu z KPR. – Taki mecz na przełamanie był nam bardzo potrzebny. Jeśli w obronie zagramy na swoim poziomie, to o atak jestem spokojna – twierdzi Matuszczyk.

W maju piłkarki ręczne z Lublina świętowały zwycięstwo w Challenge Cup. Rozgrywki o Puchar EHF stoją na wyższym poziomie. – To są różne puchary. W EHF występują już zespoły z wyższej półki i te mecze są dużo trudniejsze. Tamten rozdział jest już zamknięty i do tego nie wracamy. Teraz skupiamy się na tu i teraz. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i móc rywalizować z rywalami z najwyższej półki, bo tylko to umożliwi nam dalszy rozwój – podkreśla Matuszczyk.

Sobotnie spotkanie w hali Globus rozpocznie się o godz. 18. Arbitrami będą Eskil Braseth i Leif Andre Sundet z Norwegii. Z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości kombatanci i harcerze po okazaniu stosownych legitymacji będą mogli wejść na mecz bezpłatnie. Rewanż odbędzie się tydzień później w Besancon.

Tak kibicowaliście drużynie MKS Perła Lublin w kwalifikacjac...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie