MKS FunFloor Perła Lublin pokonał w hali Globus Młyny Stoisław Koszalin. Zobacz zdjęcia

Krzysztof Szuptarski
Wojciech Szubartowski
MKS FunFloor Perła Lublin pokonał w piątek w hali Globus Młyny Stoisław Koszalin 23:18, w 3. kolejce PGNiG Superligi Kobiet. Było to pierwsze spotkanie lublinianek przed własną publicznością, w kampanii 2021/22. Biało-zielone po tym zwycięstwie utrzymały fotel lidera.

Do starcia z koszaliniankami, podopieczne trenerki Moniki Marzec podeszły z kompletem punktów na koncie. Na inaugurację pokonały bowiem w Kielcach Suzuki Koronę Handball 29:22, natomiast w poprzedniej serii spotkań wygrały pewnie w Jarosławiu z Eurobudem JKS 35:24. 

– Mam nadzieję, że będziemy na tyle dobrze przygotowane, że nie będzie to dla nas trudny przeciwnik. Chcemy, aby trzy punkty zostały w Lublinie – mówiła przed meczem Romana Roszak, rozgrywająca MKS FunFloor Perła, która w przeszłości była związana z klubem z Koszalina.

Wynik piątkowego meczu otworzyła co prawda Gabriela Urbaniak, jednak do remisu szybko doprowadziła skrzydłowa lublinianek Oktawia Płomińska. Kolejne dwa trafienia były dziełem koszalinianek. Najpierw celnie przymierzyła Martyna Żukowska, a chwilę potem po raz drugi na listę strzelczyń wpisała się Urbaniak i w efekcie przyjezdne wyszły dość niespodziewanie na prowadzenie 3:1. Następnie to team z Koziego Grodu zdobył trzy bramki z rzędu, obejmując po raz pierwszy prowadzenie w tym starciu (4:3).

W 12 minucie po kolejnym golu Żukowskiej, drużyna z Koszalina znowu była na prowadzeniu (6:5). W kolejnych minutach gospodynie zanotowały jednak serię 5:0 i miały już cztery gole zaliczki (10:6). Wówczas o czas poprosił Waldemar Szafulski, szkoleniowiec Młynów Stoisław. Po powrocie na boisko dwukrotnie celnie przymierzyła Martyna Borysławska, ale ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy zakończyło się wynikiem 5:1 dla gospodyń, które zeszły na przerwę przy prowadzeniu 15:9.

Po zmianie stron szybko na 16:9 podwyższyła Daria Szynkaruk, jednak ambitne koszalinianki nie poddawały się i w 40 minucie miały zaledwie trzy gole straty do miejscowych (15:18). Przez kolejne siedem minut przyjezdnym nie udawało się pokonać lubelskiej bramkarki, a drużyna trenerki Moniki Marzec rzuciła w tym czasie trzy gole i znowu miała sześć bramek przewagi (21:15). Taką samą zaliczkę miały lublinianki na pięć minut przed końcem starcia (23:17), a mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 23:18 dla gospodyń. Nieszczęśliwie zaś pojedynek skończył się dla Edyty Byzdry, która w końcówce obejrzała czerwoną kartkę za trafienie w głowę koszalińskiej bramkarki, przy rzucie karnym.

W następnej kolejce biało-zielone zagrają na wyjeździe, a ich rywalem będzie wicemistrz Polski - KPR Gminy Kobierzyce. Starcie na Dolnym Śląsku zostało zaplanowane w czwartek, 23 września (godz. 19).

MKS FunFloor Perła Lublin – Młyny Stoisław Koszalin 23:18 (15:9)
MKS: Razum, Gawlik, Wdowiak - Płomińska 5, Roszak 5, Anastacio 4, Achruk 3, Pietras 2, Szynkaruk 2, Tatar 1, Gęga 1, Więckowska, Byzdra, Szczepaniak, Portasińska, Zagrajek. Kary: 4 min. Trener: Monika Marzec
Młyny Stoisław: Filończuk, Ivanytsia - Żukowska 3, Haric 3, Urbaniak 2, Lipok 2, Kowalik 2, Borysławska 1, Rycharska 1, Zaleśny 1, Mazurek 1, Somionka. Kary: 2 min. Trener: Waldemar Szafulski
Sędziowały: Urszula Lesiak i Małgorzata Lidacka (Kraków); Widzów: 600

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie