MKS FunFloor Perła Lublin przegrał na wyjeździe szlagierowy pojedynek z mistrzyniami Polski. Zobacz zdjęcia

Krzysztof Szuptarski
Udostępnij:
Piłkarki ręczne MKS FunFloor Perła Lublin wróciły 5 stycznia do gry po dłuższej przerwie. Już na początku roku doszło do szlagierowego spotkania, w którym lublinianki zmierzyły się na wyjeździe z aktualnymi mistrzyniami Polski - Zagłębiem Lubin. W rozegranym awansem meczu 12. kolejki PGNiG Superligi, lepsze okazały się gospodynie, wygrywając 28:25.

Wynik meczu otworzyła po kontrze lubelska lewoskrzydłowa Oktawia Płomińska, jednak chwilę potem było już 1:1, bowiem z prawego skrzydła wyrównała jej koleżanka z reprezentacji Polski Adrianna Górna. Kolejny okres to nadal gra bramka za bramkę, a po dziesięciu minutach gry tablica wyników pokazywała remis 6:6. W 19. minucie, gdy trzecie swoje trafienie w meczu zaliczyła Paulina Masna, wciąż był remis 9:9.

W 23. minucie po rzucie Dominiki Więckowskiej, lublinianki wyszły na prowadzenie 11:10, a za chwilę swoją drugą 2-minutową karę otrzymała Marta Gęga. W kolejnym okresie, pomimo, że przyjezdne grały nawet przez moment w podwójnym osłabieniu, miejscowe nie potrafiły wykorzystać tej szansy

Na niespełna dwie minuty przed końcem pierwszej połowy, MKS FunFloor Perła miał już dwa gole zaliczki (13:11), po kolejnej bramce Masnej. Ostatecznie premierowa odsłona zakończyła się prowadzeniem przyjezdnych 14:13. Kilkoma świetnymi interwencjami w tej części gry popisała się Paulina Wdowiak, która rozpoczęła środowy mecz w wyjściowym składzie.

– Wiedziałyśmy, że jedziemy na trudny teren, a Zagłębie grało dodatkowo przed własną publicznością – mówiła w przerwie meczu na antenie TVP Sport Paulina Wdowiak.

– Początek może nie był najlepszy w moim wykonaniu, ale potem było już znacznie lepiej. Na pewno mamy trochę rzeczy do poprawienia po przerwie i mam nadzieję, że udanie wejdziemy w drugą połowę – dodała lubelska golkiperka.

Po zmianie stron szybko celnym rzutem popisała się Więckowska, a gdy za chwilę udane trafienie zaliczyła Kinga Achruk było już 16:13 dla lublinianek. W 44. minucie swojego kolejnego gola zdobyła Płomińska i team z Koziego Grodu miał wciąż trzy gole zaliczki (19:16). Pięć minut później po rzucie Emili Galińskiej gospodynie zbliżyły na jedną bramkę (20:21) i nadal wszystko było możliwe w tym starciu.

Na siedem minut przed końcem potyczki bombę z dziesiątego metra posłała Kinga Jakubowska i mistrzyniom Polski udało się w końcu doprowadzić do remisu (23:23). Za chwilę kontrę wykorzystała Górna i "Miedziowe" wyszły na prowadzenie 24:23. Do wyrównania doprowadziła jednak za chwilę Achruk, która wykorzystała rzut karny.

Emocje sięgnęły zenitu w samej końcówce, jednak lublinianki zmarnowały szanse na zdobycie choćby jednego punktu. Przy stanie 26:25 ekipy z Dolnego Śląska, Masna została zatrzymana z czystej pozycji przez Monikę Maliczkiewicz. Chwilę potem karnego na bramkę zamieniła Galińska i gospodynie były pewne zdobycia trzech punktów. Biało-zielone dobiła w ostatniej sekundzie Górna, ustalając wynik meczu na 28:25.

– Myślę, że pierwsze 30 minut rozegrałyśmy całkiem nieźle, natomiast w drugiej połowie przestałyśmy atakować bramkę przeciwników i zaczęłyśmy grać w poprzek – podkreśla Monika Marzec, trener MKS FunFloor Perła.

– Moja drużyna porobiła za dużo prostych błędów, jak na taki mecz, dając sobie wyrwać zwycięstwo. Wyjeżdżamy zatem bez punktów z Lubina. Taki jest jednak sport, ale mamy przecież jeszcze sporo meczów w lidze i postaramy się tak grać, aby nie gubić niepotrzebnie punktów – dodaje.

Pierwsze spotkanie przed własną publicznością w 2022 roku lublinianki rozegrają w niedzielę, 16 stycznia. Wówczas podopieczne trenerki Moniki Marzec podejmą w hali Globus ekipę MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski.

Zagłębie Lubin – MKS FunFloor Perła Lublin 28:25 (13:14)

Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Jakubowska 9, Górna 5, Kochaniak-Sala 5, Matieli 2, Galińska 2, Zawistowska 2, Milojević 1, Łabuda 1, Grzyb 1, Drabik. Kary: 8 min. Trener: Bożena Karkut

MKS: Wdowiak. Gawlik – Masna 6, Płomińska 6, Roszak 4, Achruk 4, Szarawaga 3, Więckowska 2, Gęga, Szynkaruk, Pietras, Anastacio, Portasińska. Kary: 18 min. Trener: Monika Marzec

Sędziowali: Bartosz Leszczyński, Marcin Piechota (Płock)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie