MKS Perła Lublin podejmie Piotrcovię Piotrków Trybunalski w bezpośrednim starciu o ligowe podium

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Fot. Wojciech Szubartowski
Przed lubelskimi szczypiornistkami niezwykle ważny mecz w kontekście układu tabeli. Dystans biało-zielonych do dwóch pierwszych miejsc jest coraz większy, a ewentualna przegrana z Piotrcovią zrzuciłaby lublinianki z ligowego podium. Takiego scenariusza podopieczne Moniki Marzec z pewnością postarają się uniknąć.

Po odpadnięciu z Ligi Europejskiej EHF lubliniankom pozostała walka na krajowym podwórku. Pierwszym krokiem w stronę poprawy sytuacji ligowej miał być wyjazd do Kobierzyc na teren wiceliderek PGNiG Superligi Kobiet. Po odejściu Kima Rasmussena drużynę przejęła jego asystentka, Monika Marzec. Debiut w nowej roli nie okazał się jednak dla niej szczęśliwy. Starcie z KPR-em Gminy było niezwykle zacięte, ale ostatecznie zakończyło się porażką gości z Lublina 30:31. Dziś strata mistrzyń Polski do drugiego miejsca w ligowej tabeli wynosi dziesięć oczek. Liderki z Zagłębia Lubin wyprzedzają obrończynie tytułu o 16 punktów.

Szczypiornistki lubelskiego MKS-u mają do rozegrania jedno zaległe starcie. Potencjalne trzy punkty zdobyte w przełożonym meczu 16. serii spotkań PGNiG Superligi Kobiet przeciwko MKS Piotrcovii Piotrków Trybunalski to szansa na zmniejszenie straty do czołowych lokat. Dla rywalek to natomiast okazja, by wskoczyć na ligowe podium. Piotrkowianki pokazały już w tym sezonie, że są w stanie zwyciężyć drużynę mistrzyń Polski. 30 grudnia ubiegłego roku Piotrcovia pokonała biało-zielone na własnym parkiecie 34:29. Podopieczne Krzysztofa Przybylskiego bliskie sensacji były także w meczu 2. kolejki rozgrywanym w hali Globus. Wówczas lepsze okazały się gospodynie, ale piłkarki gości zdołały w drugiej połowie doprowadzić do remisu. Ostatecznie jednak przegrały 26:28.

- Dla nas każdy mecz jest ważny - mówi trenerka MKS, Monika Marzec. - Do każdego meczu podchodzimy z chęcią zwycięstwa. Nie było takiego meczu, który byśmy odpuścili. Mam nadzieję, że własne boisko nam pomoże. Bardzo żałuję, że nie może być kibiców. To zawsze był nasz ósmy zawodnik. Niestety. Są czasy takie, jakie są. Smutne są te hale bez kibiców. Dziwny jest ten cały sezon. Damy z siebie wszystko i będziemy na pewno walczyć. To jest normalne, że każdy chce walczyć. Nie będę zdziwiona gdyby Piotrków także chciał wywieźć stąd punkty. Nikt się nam na parkiecie nie położy, ani my się nie będziemy kłaść. Wszystko zweryfikuje boisko - dodaje.

Zawodniczki z Piotrkowa Trybunalskiego w ostatnich dwóch spotkaniach mierzyły się z ekipą EUROBUD JKS Jarosław. Obydwa starcia wygrały. Pierwsze zwyciężyły po rzutach karnych 25:25 (4:2), a drugie 31:25. – Wynik mógłby wskazywać, że była to łatwa wygrana. Tak jednak nie było. Na początku drugiej połowy dziewczyny oddały rywalkom kilka prostych piłek i tak naprawdę z ulgą można było odetchnąć dopiero w ostatnich 4-5 minutach. W środę jedziemy do Lublina i na pewno ustrzec się błędów, aby myśleć o korzystnym wyniku w tym bardzo ważnym meczu – mówił po końcowej syrenie trener Piotrcovii, Krzysztof Przybylski. Wcześniej jego podopieczne przegrały zaledwie jedną bramką z Zagłębiem Lubin. Obydwa dotychczasowe starcia drużyn z Lublina i Lubina w ramach trwających rozgrywek zakończyły się wygranymi "Miedziowych" różnicą dwunastu trafień.

- Oprócz Zagłębia, które prezentuje wyrównaną formę przez cały sezon, reszta zespołów szuka formy. Warunki, w jakich teraz żyjemy i pandemia w niczym nie pomaga. W niektórych klubach wypadają po dwie, trzy zawodniczki. U nas w pewnym momencie wypadł cały zespół. To jest szalony sezon - tłumaczy Monika Marzec. - Piotrcovia to wymagający przeciwnik. Potrafi stworzyć zagrożenie praktycznie z każdej pozycji. To zespół, który gra bez wielkiego obciążenia, ale z wielką ambicją i walczy bardzo mocno w każdym meczu - kończy.

W składzie mistrzyń Polski na przedmiotowe spotkanie znalazło się miejsce dla powracającej po urlopie macierzyńskim Kingi Achruk. Rozgrywająca z Lublina ma szansę wyjść na boisko po ponad roku przerwy. - Pierwszy raz w mojej karierze miałam tak długą rozłąkę z piłką. Uważam jednak, że ta przerwa bardzo dobrze wpłynęła na moją głowę. Cieszę się, że mam to uczucie tęsknoty, jestem niecierpliwa i czasem czuję się jak juniorka, stojąca przy linii i czekająca na wejście na parkiet. Może to śmieszne, ale traktuję to jako pozytywne uczucie – klubowy portal przypomina wypowiedź piłkarki sprzed kilku tygodni. - Każdy wie, jaką zawodniczką jest Kinga. Jej obecność to dobry sygnał i dodatkowa wartość dla zespołu. Kinia wprowadza na boisku spokój i doświadczenie. Wierzę, że pomoże nam już w starciu z Piotrcovią – mówi z kolei o swojej podopiecznej Marzec.

Zaległy mecz 16. serii spotkań PGNiG Superligi Kobiet: MKS Perła Lublin - MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski zostanie rozegrany w środę 3 marca godz. 18:30 w lubelskiej hali Globus. Starcie odbędzie się bez udziału publiczności. Transmisję "na żywo" można śledzić na kanale TVP Sport i oraz w internecie na sport.tvp.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

MKS Perła Lublin zakończył europejską przygodę. Podsumowanie...

MKS wciąż w grze o ćwierćfinał Ligi Europejskiej EHF. Zobacz zdjęcia

MKS Perła Lublin ogłosił transfer nowej zawodniczki. W nowym...

Klaudia Kraska - była podprowadzająca Motoru Lublin zajęła s...

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie