MKS Perła Lublin wciąż walczy o srebrny medal. W środę mecz w Elblągu

Karol Kurzępa
Karol Kurzępa
Szczypiornistki MKS Perła Lublin chcą dopisać do swojego konta kolejne ważne punkty. W środę o godz. 18:00 zmierzą się na wyjeździe z EKS Startem Elbląg, który na własnym parkiecie potrafi postawić się silniejszym rywalom.

Biało-zielone ostatnie dni mogą zaliczyć do udanych. W weekend pokonały bowiem bezpośredniego rywala w walce o srebrny medal, KPR Gminy Kobierzyce. Lubliniankom ten mecz układał się świetnie do momentu awarii zegara w hali Globus, która miała miejsce na około kwadrans przed końcem spotkania. To wydarzenie wytrąciło podopieczne Moniki Marzec z odpowiedniego rytmu i pozwoliło przyjezdnym do ostatnich sekund pozostać w grze o korzystny rezultat. Mimo wszystko ostatecznie jedną bramką triumfowały zawodniczki MKS Perła.

- To arcyważna wygrana, z której bardzo się cieszymy. Byłyśmy nastawione na walkę, bo zespół z Kobierzyc nieraz utarł nam nosa. Cieszymy się, że trzy punkty zostają u nas. Możemy być zadowolone z 45 minut, jakie rozegrałyśmy. Na pewno będziemy chciały widzieć siebie nadal w takiej formie, jak w tym meczu – mówiła po zakończeniu spotkania, Marta Gęga, rozgrywająca MKS, dla której tamto starcie było pierwszym, w jakim wystąpiła po kontuzji. - Nie wróciłam jeszcze do stuprocentowej formy, ale Achilles goi się bardzo szybko i nie ma co kalkulować. Przed nami ostatnie mecze i chcę pomóc w nich drużynie – dodawała doświadczona szczypiornistka.

Dobra forma Gęgi przyda się także w Elblągu. Biało-zielone zdają sobie bowiem sprawę, że choć Start zajmuje dopiero szóstą lokatę w ligowej tabeli, to na własnym parkiecie potrafi sprawiać problemy wyżej notowanym rywalom. Jak dotąd elblążanki urywały u siebie punkty m.in. Młynom Stoisław Koszalin i KPR Gminy Kobierzyce, a także nieznacznie przegrały z nowym mistrzem Polski – Zagłębiem Lubin. MKS natomiast w obecnym sezonie trzykrotnie wygrał z ekipą z Elbląga, ale nie były to łatwe zwycięstwa. W pierwszej rundzie lublinianki pokonały przeciwniczki tylko jedną bramką, 30:29, a następnie zwyciężały 25:22 i 29:24.

- Start pokazywał na swoim parkiecie, że potrafi postawić bardzo wysokie wymagania. Musimy podejść do tego spotkania z pełnym zaangażowaniem. Wierzę, że dzięki temu wrócimy do Lublina z tarczą i dopiszemy do swojego konta pełną pulę – podkreśla cytowana przez klubową stronę trenerka Monika Marzec.

Pierwszy gwizdek w środowym meczu zaplanowano na godzinę 18:00. Spotkanie będzie transmitować internetowa platforma zobacz.tv.

ZOBACZ TAKŻE:

Siatkarze LUK Politechniki powtórzyli lubelski sukces sprzed 57 lat!

„A ty będziesz piłkarzem” - powstała biografia Władysława Żm...

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie