Mój Reporter: Na Konstantynowie żądają od ratusza remontu zniszczonych ulic

Ilona Leć
Mieszkańcy Konstzntynowa skarżą się na zaniedbaną i zniszczoną przez ciężki sprzęt ulicę Romanowskiego
Mieszkańcy Konstzntynowa skarżą się na zaniedbaną i zniszczoną przez ciężki sprzęt ulicę Romanowskiego Małgorzata Genca
- To skandal, jak w przeciągu ostatnich lat zniszczono nam praktycznie całe osiedle. Dlaczego do tej pory nikt nie zadbał o niezbędne remonty dróg? - pytają mieszkańcy Konstantynowa.

- Kilkudziesięciotonowe tiry rozjeżdżają nam drogi. Panie prezydencie, my już nie prosimy, tylko żądamy remontu ulic: Powstania Styczniowego, Romanowskiego, Rogińskiego oraz Paśnikowskiego - denerwowała się jedna z kobiet podczas niedawnego spotkania z Krzysztofem Żukiem. - Dla potrzeb budowy kilku domów zrujnowano nam całe osiedle. Kierowcy nie respektują żadnych przepisów. Na własną rękę robiliśmy zdjęcia tych ciężarówek i wysyłaliśmy je do Straży Miejskiej i ratusza. Mimo to, nadal nic się nie zmieniło - stwierdziła pani Maria.

Magistrat zapewnia, że zbada sprawę i postara się wyciągnąć konsekwencje wobec dewelopera, który jest odpowiedzialny za zniszczenia.

Mieszkańcy, aby przyspieszyć niektóre inwestycje, zakładają komitety, które starają się o ich pilną realizację. Jeden z nich powstał w 2013 r. na os. Lipniak na Węglinie Północnym.

- Założyliśmy go, ponieważ uważamy, że to w nasze osiedle w mieście inwestuje się najmniej - zapewniał jeden z mieszkańców.

Jednym z postulatów komitetu jest budowa oświetlenia na Lipniaku. Mieszkańcy zapewniają, że latarnie znajdują się tylko na ul. Raszyńskiej i Lazurowej. Poza tym, wszędzie panuje ciemność. - Na prośbę mieszkańców rozważamy montaż słupów solarnych lub wiatrakowych. Byłyby dobrym rozwiązaniem do momentu, gdy nie doprowadzimy sieci i nie będzie zasilania - podkreślał prezydent Krzysztof Żuk.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Radek
np. ich prezesi, kierownicy osiedli, emeryci pracujący w administracjach i towarzysze itd ;) a tak naprawdę zwykłych ludzi w takich spółdzielniach "fajnych i sporych" robi się w trąbę - jak u Baltazara na LSM ;)
S
Smok królewski
tak naprawdę tak duże osiedla typu LSM, Czechów powinny iść do likwidacji, struktury tych "spółdzielni" pożerają bardzo wiele naszych pieniędzy, a inwestycje są w wielu przypadkach są niejasne - powinno się takie molochy likwidować i tworzyć wspólnoty lub spółdzielnie liczące od kilku do góra kilkunastu bloków lub domów wielorodzinnych - bo to jest korzystniejsze dla ludzi i mniej drenuje ich kieszenie niż LSMy i Czechowy itp.
I
Inwestor
Pieniądze z budzetu i rpo są właśnie inwestowane w drogi. Gdyby ekipa Pruszkowskiego potrafiła pozyskać jakiekolwiek fundusze z zewnątrz to dziś nie bylibyśmy tak bardzo z tylu. Na szczęście to już za nami, a Lublin zmienia sie i ma 2 miliardowe inwestycje, które nam sie dawno należały!
O
Ość
Mieszkam na sporym osiedlu spółdzielczym. Jakim - nie napiszę, ale jest spore i - fajne, całkiem sprawnie zarządzane (wbrew ostatnio modnemu wieszaniu psów na tych spółdzielniach, a to w celu likwidacji spółdzielni mieszkaniowych i przejęcia ich, przez lata wypracowanego - majątku za darmochę pod bzdurnym, ale chwytliwym pretekstem "przeżytku z czasów komuny") Przyznam, własny dom i działka raczej mnie się nie śnią. Na cholerę mnie taki kłopot i wątpliwy luksus. No, chyba że gdzieś w Alpach czy Majorce... Mniejsza z tym. Otóż za stan dróg na tym osiedlu odpowiada SPÓŁDZIELNIA. Czyli - MIESZKAŃCY PŁACĄ za każdą załataną dziurę na drodze, za każdą latarnię, za każdy metr odśnieżania uliczki, za każdą kostkę w chodniku, za każdy metr drogi dla samochodów, za każdy metr kwadratowy parkingu. Płacą za każdy metr kwadratowy trawnika, każde drzewo, które trzeba przyciąć na wiosnę, albo posadzić nowe, no - za KAŻDĄ pracę wykonaną na tym osiedlu. Miastu nic do tego - i słusznie. A jak jest na waszych osiedlach?
ZAPŁAĆCIE, to będziecie MIELI!
Zaraz ktoś zapyta - a podatki? Przecież MY płacimy... no to jemu przypomnę - ci z osiedli spółdzielczych, wspólnot czy jakich tam - z budownictwem zbiorowym - TEŻ PŁACĄ PODATKI. Od metra kwadratowego zajętego przez mieszkanie plus za metry kwadratowe zajęte przez klatki schodowe, piwnice, różne schowki na wózki, windy, garaże, śmietniki, drogi osiedlowe i co tam jeszcze. I, osobno - za budowę, utrzymanie, remonty itp CAŁEJ infrastruktury osiedlowej - czyli CO, którego utrzymanie należy DO OSIEDLA (poza główną siecią dosyłową), każda interwencja, także dotycząca kanalizacji, wody - jest wliczana w koszta SPÓŁDZIELNI, czyli mieszkańców. A wy chcecie - nie, ŻĄDACIE! i to z pretensjami! - zróbcie nam, oczywiście, ZA DARMOCHĘ, "bo się należy" - prawda? owszem dojazd do granic terenu zajmowanego przez osiedle - to sprawa administracji miasta. Ale to, co na samym osiedli się dzieje - to już WASZ problem! Przynajmniej tak powinno być w państwie prawa, ale bałagan, bezmyślność i populizm w polskim ustawodawstwie pozwala na takie zachowanie, jak wasze, niestety... i za to, za co TYLKO WY (lub ten, kto drogę, latarnię itp na osiedlu zniszczył) powinniście zapłacić - płacą WSZYSCY, jak leci. Zatem wasze narzekania, że tak wam źle, uważam za - bzdurne kłamliwe, oszukańcze.
G
Gość
o co tyle krzyku?
Sami bogole tam mieszkają!
Jak szkoda zawieszenia to rozłóż asfalt jeden z drugim krezusie!!!!
G
Gość
Przecież nikt(ratusz) nikomu(mieszkańcy) łaski nie robi - szczególnie przy takim zadłużeniu do jakiego doprowadziła ta ratuszowa ekipa.
G
Gość
Obaj wszak mają do dyspozycji służbowe auta i etatowych kierowców...
m
mieszkaniec
to niech sobie zrobią, tak jak mieszkańcy Konstantynowa wiele lat temu..
t
taki taaaaaammmm.......
popatrz ile ulic w lublinie nie ma kawałka asfaltu czy kostki ... i ludzie zyją ... ale roszczeniowość kwitnie ... ja mój moje ...
M
Mieszkaniec
Zapraszamy Pana Prezydenta na ul. Powstania Styczniowego.
Niech tylko przejedzie przez nią samochodem, nawet nie musi wysiadać.
I czekamy na pilny i szybki remont.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie