MOSiR o krok bliżej do odzyskania terenów od LKJ. „Jeśli nie z własnej woli, to w asyście policji”. Zobacz

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
10,5 hektara terenów przy ul. Ciepłej znowu może się znaleźć się w rękach MOSiR
10,5 hektara terenów przy ul. Ciepłej znowu może się znaleźć się w rękach MOSiR Małgorzata Genca
Udostępnij:
10,5 hektara terenów przy ul. Ciepłej znowu może się znaleźć się w rękach MOSiR. Spółka liczy, że nastąpi to jeszcze latem. Obecnie dysponuje nimi LKJ. I mimo wyroku sądowego nie chce ich oddać.

- Komornikowi udało się skutecznie wręczyć zawiadomienie dotyczące egzekucji z nieruchomości – informuje Miłosz Bednarczyk rzecznik prasowy MOSiR „Bystrzyca”. Chodzi o tereny przy ul. Ciepłej. Łącznie to parcela o powierzchni 10,5 hektara. Obecnie dysponuje nią Lubelski Klub Jeździecki. Sąd nakazał jednak klubowi oddanie terenu. Ale ten nie chce tego zrobić.

- Wręczenie zawiadomienia pozwoli odzyskać nam teren. Komornik dał kilka tygodni na jego dobrowolne wydanie – mówi Bednarczyk. I dodaje: - Jeśli LKJ tego nie zrobi to egzekucja z nieruchomości odbędzie się w asyście policji.

Aby zrozumieć obecne relacje na linii MOSiR

– LKJ trzeba się cofnąć do marca 2014 r. Wtedy MOSiR wydzierżawił LKJ-owi tereny przy ul. Ciepłej. Czynsz miesięczny ustalono na 2100 zł netto. Dawało to dwa grosze za mkw. Przez pięć miesięcy LKJ wywiązywał się z umowy.

Od września 2014 r. LKJ przestał płacić mimo że dalej użytkował teren i prowadził tam swoją działalność hippiczną. Komunalna spółka w połowie 2015 r. wypowiedziała umowę. Ale nie zmieniło to sytuacji. LKJ dalej nie płacił. I nie opuścił terenu.
Dług LKJ urósł wobec MOSiR ostatecznie do ok. 230 tys. zł.

Sprawa trafiła do sądu. Ten nakazał zarówno zwrot długu jaki i wydanie terenów

Aby odzyskać pieniądze komornik zdecydował o licytacji kilku koni należących dla klubu. Miało do niej dojść pod koniec lutego. Licytacja się jednak nie odbyła. MOSiR poszedł bowiem na rękę klubowi i zgodził się na sprzedaż koni „z wolnej ręki” osobie wskazanej przez LKJ. W zamian LKJ zobowiązał się „do dobrowolnego” opuszczenia nieruchomości przy ul. Ciepłej i wydanie jej w ręce MOSiR.

LKJ miał opuścić teren z końcem marca. Ale tego nie zrobił

W czerwcu doszło do kolejnego spięcia na linii MOSiR – LKJ. – Dotarły do nas informacje, że na terenie przy ul. Ciepłej wycinane są i wywożone ogrodzenia padoków. Nie wiemy kto to robi, ale za teren odpowiada LKJ – dodaje Bednarczyk.
MOSiR złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. - Chodzi o podejrzenie niszczenia i przywłaszczania mienia – precyzuje Bednarczyk.

Lubelski ratusz zapewnia, że chce aby po odzyskaniu terenu przez MOSiR przy ul. Ciepłej dalej prowadzona działalność hippiczna. - Ważne jest dla nas podtrzymanie tradycji konnych na tym terenie. Dlatego prowadzimy zaawansowane rozmowy z organizacjami, które mogłyby kontynuować i rozwijać tradycje konne na tym obszarze – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie