Motor Lublin podejmie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Walka o 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Fot. Wojciech Szubartowski
Żółto-biało-niebiescy dobrze sobie radzą w ostatnich spotkaniach ligowych. Teraz czeka ich starcie z przeciwnikiem występującym do niedawna w ekstraklasie. W ramach walki o Fortuna Puchar Polski na lubelską Arenę przyjadą zawodnicy Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Podopieczni Marka Saganowskiego nie stracili bramki od czterech spotkań ligowych. W ich trakcie lublinianie strzelili dziesięć goli. Żaden drugoligowiec nie może się pochwalić tak imponującym bilansem. Dzięki ostatnim dobrym występom Motor Lublin zameldował się na podium eWinner 2. ligi. - Trzecie zwycięstwo z rzędu na pewno nas bardzo uskrzydla. Cieszy postawa defensywy. Z przodu także dobrze to wygląda - chwali swój zespół szkoleniowiec lubelskiego klubu.

W minioną sobotę żółto-biało-niebiescy pokonali 3:0 krakowską Garbarnię. Lublinianie nie mają dużo czasu na odpoczynek, bo już w środę zagrają na własnym boisku o 1/16 finału Pucharu Polski. Ich rywalem będzie zespół z nieco wyższej piłkarskiej półki, czyli pierwszoligowe Podbeskidzie.

- Nie ma mowy o lekceważeniu rozgrywek pucharowych. Na pewno będzie trochę rotacji. Chcę zobaczyć innych zawodników, ale nie ma żadnej ulgowej taryfy. Chcemy wygrać i pokazać, że Arena Lublin nie jest łatwa do zdobycia. Chcemy dojść jak najdalej, bo jest to piękna przygoda dla nas i dla kibiców - mówi trener Saganowski.

- Zrobimy wszystko, by przejść do następnej rundy - deklaruje obrońca Motoru, Wojciech Błyszko. - Naszym celem jest gra w wyższych ligach. Ten mecz będzie dobrą okazją do tego, by zobaczyć, na jakim etapie się znajdujemy - kończy.

Rywale piłkarzy z Lublin plasują się piątym miejscu w tabeli Fortuna 1. Ligi. Mają na swoim koncie cztery zwycięstwa, trzy remisy i dwie przegrane. W minionej kolejce "Górale" wygrali mecz w Łodzi z tamtejszym ŁKS-em 2:1. - Jesteśmy szczęśliwi, że wygraliśmy z tak mocnym przeciwnikiem. W poprzednim meczu z Koroną Kielce zabrakło nam odpowiedzialności, by wynik dowieźć do końca - mówił po meczu trener Podbeskidzia, Piotr Jawny

- Nie jest wielką tajemnicą dla przeciwników, że staramy się grać raczej wysoko. To miejsce za plecami naszej obrony raczej jest. Od pierwszego dnia treningów pracujemy także nad tym, by się zabezpieczyć przed dłuższymi podaniami. To jest bardzo ważny element naszej gry. Chcemy grać swoją piłkę w dziewięćdziesięciu procentach, a dziesięć procent zależy już od przeciwnika, Raczej chcemy grać w piłkę. Jeżeli od początku się bronisz, a później stracisz bramkę, to musisz wszystko zmieniać. Jeżeli jednak od początku grasz w piłkę i zaczynasz przegrywać, to dalej grasz swoje i szukasz okazji do strzelenia gola - charakteryzuje styl swojego zespołu szkoleniowiec z Bielska Białej.

Mecz 1/32 finału Fortuna Pucharu Polski: Motor Lublin - Podbeskidzie Bielsko-Biała rozpocznie się w środę 22 września o godz. 19:00 na Arenie Lublin. Bilety na to spotkanie można kupować na stronie internetowej bilety.motorlublin.eu, w całodobowych Lombardach Am$terdam oraz w sklepiku kibica i kasie na stadionie, które będą czynne od godz. 16:00.

ZOBACZ TAKŻE:

Piłkarze wygrali, a tak dopingowali kibice. Zobacz fanów Mot...

Motor Lublin kontynuuje zwycięską serię. Żółto-biało-niebies...

Andrijana Tatar - piękna obrotowa MKS-u FunFloor Perła Lubli...

Legia zwolni Michniewicza?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie