Motor Lublin przegrał w Krakowie. Szósty mecz z rzędu bez zwycięstwa. Zobacz zdjęcia

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Podopieczni Marka Saganowskiego zanotowali kolejną stratę punktów. Tym razem Motor Lublin przegrał w Krakowie z tamtejszą Garbarnią 1:2. Strefa spadkowa się zbliża, a ambitne cele oddalają.

Goście przystąpili do spotkania w identycznym zestawieniu, w jakim kończyli ostatnie ligowe starcie z Wigrami Suwałki. Na ławce Motoru usiedli Arkadiusz Najemski, który czekał na swój debiut w żółto-biało-niebieskich barwach i powracający do zdrowia po kontuzji Daniel Świderski. Gospodarze z kolei zaczęli mecz tą samą jedenastką, jaka wybiegła naprzeciwko Sokoła Ostróda w minionej kolejce.

Lublinianie nie mogli zacząć meczu gorzej. Motor stracił bramkę, zanim minęła pierwsza minuta spotkania. Wynik otworzył Michał Fidziukiewicz po podaniu Jakuba Górskiego. Dobrą okazję do wyrównania miał w siódmej minucie Kamil Kumoch. Pomocnik z Lublina zamknął dośrodkowanie Filipa Wójcika niecelnym strzałem, mimo że był bardzo blisko bramki rywali.

W 12. minucie Marcin Michota opuścił boisko ze względu na uraz. W jego miejsce na murawie pojawił się Arkadiusz Najemski. Sprowadzony zimą obrońca po raz pierwszy miał okazję pomóc swojemu zespołowi. Już po pięciu minutach spróbował on swoich sił, uderzając w kierunku bramki gospodarzy. Strzał był jednak mocno niecelny.

Po 20. minutach gry groźne dośrodkowanie Garbarni z rzutu rożnego piąstkował bramkarz Motoru, Sebastian Madejski. Osiem minut później po drugiej stronie boiska niecelnie główkował Rafał Grodzicki. Motor szukał swoich okazji, ale dobrze spisywała się obrona krakowian.

Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy rewelacyjnym dryblingiem popisał się pomocnik gospodarzy Tomasz Kołbon. Zawodnik zszedł ze skrzydła w stronę bramki, mijając trzech piłkarzy Motoru. Oddał strzał, ale został on zablokowany i wywalczył jedynie rzut rożny. Stały fragment wprowadził nieco zamieszania. W podobny sposób "zagotowało się" w polu karnym Motoru w 44. minucie. W obydwu przypadkach jednak goście oddalili zagrożenie.

W doliczonym czasie gry pierwszej połowy sędzia podyktował rzut karny dla zespołu z Lublina za faul na Arielu Wawszczyku. "Jedenastkę" na bramkę dającą remis zamienił Rafał Król. Lublinianie tym samym zdołali wbić krakowianom bramkę do szatni i pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 1:1.

Po przerwie Motor rzucił się do ataku, ale szybko piłkę przejęli piłkarze z Krakowa. Już po dwóch minutach od zmiany stron sędzia kolejny raz wskazał na "wapno". Tym razem rzut karny wykonywali gospodarze. Jakub Kowalski zmylił Madejskiego, który rzucił się w przeciwnym kierunku niż tor lotu piłki. Ta uderzyła jednak w słupek.

W 55. minucie kolejny rzut karny stał się faktem. "Jedenastkę" sprokurował Najemski, który faulował Daniela Morysa. Do piłki podszedł Fidziukiewicz. Napastnik Garbarni nie pomylił się i pokonał golkipera z Lublina, dając swojemu zespołowi utracone pod koniec pierwszej połowy prowadzenie.

Po stracie drugiego gola trener Marek Saganowski zdecydował się dokonać ofensywnych zmian w drużynie gości. Na boisku pojawił się najlepszy strzelec lubelskiego klubu Daniel Świderski oraz Leszek Jagodziński. Z murawy zeszli Dawid Pakulski i Kamil Kumoch. Niedługo później Szymon Rak zmienił Michała Króla. Popularny "Jagódka" miał szansę na wpisanie się na listę strzelców w 64. minucie. Trafił jednak w boczną siatkę.

W 71. minucie goście domagali się kolejnego rzutu karnego. Pretensje do arbitra przyniosły im jedynie czerwoną kartkę dla trenera Saganowskiego. Ataki Motoru stawały się coraz bardziej intensywne. Wciąż brakowało konkretów. Swoje okazje mieli Krzysztof Ropski i Daniel Świderski. Żadnemu z lubelskich napastników nie udało się jednak zdobyć bramki wyrównującej. Gospodarze również nie odpuszczali, ale dobrze w bramce spisywał się Madejski.

Do końca meczu wynik się już nie zmienił. Motor zanotował szósty mecz bez wygranej i jednocześnie drugą porażkę z rzędu. Ostatnie zwycięstwo żółto-biało-niebieskich miało miejsce 11 marca. Uratować fatalny kwiecień podopiecznych Marka Saganowskiego może jedynie zwycięstwo w sobotnim meczu z Bytovią Bytów.

Garbarnia Kraków - Motor Lublin 2:1 (1:1)

Bramki: Fidziukiewicz 1, 56 (rzut karny) - R. Król 45+

Garbarnia: Frątczak - Morys, Nakrosius, Rutkowski, Kowalski - Górski (75 Radwanek), Duda, Kołbon (80 Masiuda), Marszalik (80 Surma) - Feliks (70 Kuczak), Fidziukiewicz (80 Wacławek). Trener: Łukasz Surma

Motor: Madejski - Michota (12 Najemski), Wawszczyk, Grodzicki, M. Król (66 Rak) - Kumoch (58 Jagodziński), R. Król, Pakulski (58 Świderski), Wójcik, Ceglarz - Ropski. Trener: Marek Saganowski

Żółte kartki: Frątczak, Radwanek - R, Król, M. Król, Pakulski, Ropski

Czerwona kartka: Marek Saganowski (trener)

Sędziował: Rafał Rokosz (Katowice)

ZOBACZ TAKŻE:

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Małgorzata Hołub-Kowalik. ...

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Sofia Ennaoui. Zobacz zdjęcia

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Karolina Kołeczek. Zobacz zdjęcia

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

v
vv

SAGAN WON nieudaczniku.

P
PIOTR

Panie Jakubas może w końcu i pan coś powie co dalej z klubem, nie tak to miało być. Czas na decyzje bo nie długo znowu 3 liga.

e
el Chioco

Sagan i Żewłakow out, najlepiej jeszcze dziś. Ktoś musi tych miernych kopaczy ustawić bo jeszcze spadną. Na kopaczy przyjdzie czas po sezonie bo 2/3 się nie nadaje na wawalkę baraż nawet.

Dodaj ogłoszenie