Motor Lublin przełamał się w Bytowie. Żółto-biało-niebiescy w końcu wygrali mecz

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Podopieczni Marka Saganowskiego wygrali pierwszy mecz w kwietniu 2021 roku. Wygrana w wyjazdowym starciu z Bytovią Bytów zakończyła niechlubną serię sześciu kolejnych spotkań bez zwycięstwa lubelskich piłkarzy. Gra żółto-biało-niebieskich wciąż jednak była daleka od ideału.

Początek spotkania nie porywał. Mecz zaczął się spokojnie i żaden z zespołów nie forsował tempa. Obie drużyny notowały straty w środkowej części boiska. Sytuacji bramkowych i składnych akcji brakowało po obu stronach. Żaden z zespołów nie chciał dać rywalom miejsca do rozgrywania piłki. Pojedyncze wrzutki w pole karne nie przynosiły zagrożenia. Minutę po upływie kwadransa spotkania dobrą okazję do okazję do otworzenia wyniku mieli goście z Lublina. Jeden z nich celną główką wykończył wrzutkę z narożnika boiska. Na posterunku był jednak bramkarz z Bytowa, Marcin Staniszewski.

Kolejne celne uderzenie głową goście zaliczyli w 23. minucie. Piłka trafiła jednak prosto w rękawice golkipera Bytovii i bezbramkowy wynik pozostawał niezagrożony. Chwilę później swoją okazję mieli gospodarze, ale bramkarz Motoru, Sebastian Madejski zażegnał zagrożenie. W przypadku kolejnej próby bytowian z 27. minuty nie musiał już nawet interweniować. Paweł Zawistowski posłał piłkę nad bramką. Nieco bardziej niebezpiecznie w szesnastce Motoru było dwie minuty później, ale znów strzał minął cel.

W pierwszej połowie nie działo się wiele. Sporo chaosu w środku pola, kilka wrzutek i niecelnych strzałów. Tym samym przed przerwą nie padł żaden gol. Nieznaczną przewagę mieli gospodarze. Tablica wyników jednak wciąż wskazywała bezbramkowy remis, a obraz gry nie zapowiadał rewolucji po przerwie.

Po zmianie stron Bytovia ruszyła do ataku. Bezpośrednio po wyjściu z szatni gospodarze zdołali przeprowadzić dwie dobre akcje na połowie rywali. Do zmiany wyniku jednak wciąż sporo brakowało. W 53. minucie miejscowi mieli kolejną okazję po zamieszaniu w polu karnym. Piłka uderzona zbyt lekko nie zaskoczyła jednak bramkarza Motoru.

Golkiper lubelskiej drużyny wyłapywał kolejne dośrodkowania w pole karne Motoru. Wrzutki po drugiej stronie boiska nie pozwalały nawet wykazać się bramkarzowi. Po krótkiej chwili lepszej gry gości bardzo dobrą okazję na bramkę zmarnował Piotr Giel. Napastnik Bytovii wypracował sobie sytuację strzelecką, ale uderzył lekko prosto w przygotowanego do przechwycenia piłki Madejskiego.

W 74. minucie spotkania podopieczni Marka Saganowskiego objęli prowadzenie. Żółto-biało-niebiescy zdobyli bramkę za sprawą do dośrodkowania autorstwa Filipa Wójcika i wykańczającego je uderzenia Pawła Moskwika. Akcję zainicjował Rafał Grodzicki. Na nieco ponad kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Motor wygrywał 1:0.

Po otworzeniu wyniku bytowianie zintensyfikowali swoje ataki. Ich starania jednak nie przynosiły skutku. Swoje okazje mieli także goście. Żółto-biało-niebiescy w końcówce skupili się jednak na defensywie. Gospodarze starali się zaskoczyć lublinian różnymi zagraniami. Wszystkie były jednak dosyć nieudolne. W 79. minucie w dobrej sytuacji skiksował Giel, a pięć minut później niecelną przewrotką zagranie ze stałego fragmentu wykończył jego klubowy kolega.

Do końca spotkania wynik się już nie zmienił. Chwilę przed gwizdkiem jeszcze jedną szansę po rzucie wolnym mieli bytowianie. W polu karnym było gorąco, ale bramka pozostała niezagrożona. Pierwsze trzy punkty w kwietniu dla lubelskiego klubu stały się faktem. Motor nie zdominował rywali, ale odniósł ważne zwycięstwo.

Bytovia Bytów - Motor Lublin 0:1 (0:0)

Bramki: Moskwik 74

Motor: Madejski - Najemski (43 Grodzicki), Cichocki, Wawszczyk, Bogacz (46 Moskwik) - R. Król, Swędrowski, Kumoch (80 Bednarczyk), Wójcik, Ropski (46 Rak), Świderski. Trener Marek Saganowski

Bytovia: Staniszewski - Camargo, Krzyżak, Bąk, Wrzesień - Bach (66 Nowakowski), Zawistowski, Lech (88 Kieca), Moryson, Sezonienko - Giel. Trener: Kamil Socha

Żółte kartki: Kamil Socha (trener Bytovii) Sezonienko, Giel, Lech - Ropski, Bogacz, Cichocki, Kumoch, Swędrowski, Rak

Sędziował: Albert Różycki (Łódź)

ZOBACZ TAKŻE:

Najbardziej wpływowi ludzie sportu na Lubelszczyźnie. Zobacz zdjęcia

Najbardziej wysportowani mieszkańcy Lublina na Instagramie. ...

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie