Motor Lublin w końcu odpalił? Najwyższa wygrana lubelskiego zespołu w rundzie wiosennej. Zobacz bramki i zdjęcia

Bartosz Litwin
Bartosz Litwin
Lublinianie odnieśli przekonujące zwycięstwoz Sokołem Ostróda na Arenie Lublin. Choć podopieczni Marka Saganowskiego stracili bramkę jako pierwsi, wygrali spotkanie 4:1 i tym samym zameldowali się w pierwszej dziesiątce eWinner 2. Ligi. Mimo że straty do miejsc barażowych zmniejszyć się nie udało, to lubelscy kibice z pewnością chcieliby oglądać tak grający Motor częściej.

Żółto-biało-niebiescy od początku spotkania byli stroną przeważającą. Gospodarze w pierwszych minutach zamknęli gości na ich połowie. Nim minęło pierwsze pięć minut, kilkukrotnie usiłowali dośrodkowywać w pole karne rywali. Bezskutecznie. W siódmej minucie Filip Wójcik oddał strzał ze skraju szesnastki, lecz przestrzelił.

Mimo przewagi lublinian to goście otworzyli wynik. Pierwszą niebezpieczną akcję zespołu z Ostródy zatrzymał bramkarz miejscowych, Sebastian Madejski. Za drugim razem jednak piłka już wpadła do siatki. Bramkę zdobył Wojciech Mazurowski. Tym samym od 10. minuty Motor musiał odrabiać straty.

Po kwadransie gry gospodarze byli bardzo blisko wyrównania. Bramkarz z Ostródy, Błażej Niezgoda jednak najpierw wybronił dobrą główkę Ariela Wawszczyka, a chwilę później interweniował przy strzale Kamila Kumocha. Swoje szanse mieli też Piotr Ceglarz i Filip Wójcik, ale wciąż prowadzili goście. Piłkę w siatce w końcu umieścił Rafał Król. Gdy kapitan Motoru w 20. minucie dostał piłkę w okolicach piątego metra z lewej strony pola karnego, uderzył na długi słupek i dał swojej drużynie wyrównanie.

Po upływie pół godziny moment lepszej gry zaliczyli piłkarze z Ostródy, ale nie udało im się poważnie zagrozić bramce Madejskiego. Wydawało się, że Motor ma mecz pod kontrolą. W grze ofensywnej gospodarzy jednak również brakowało konkretów. Goście mogli liczyć właściwie tylko na kontry. Jeszcze przed przerwą z dystansu uderzali Rafał Król i Tomasz Swędrowski. Obydwaj jednak byli daleko od celu. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.

Bezpośrednio po zmianie stron Motor ruszył do ataku. Żaden z żółto-biało-niebieskich nie był w stanie jednak wykończyć kolejnych dośrodkowań z prawego skrzydła. Goście także mieli swoje okazje. W 50. minucie Tomasz Gajda sprawdził refleks bramkarza lubelskiej drużyny, ale ten nie dał się zaskoczyć.

Lublinianie objęli prowadzenie w 52. minucie za sprawą Pawła Moskwika. Skrzydłowy zszedł w pole karne z lewej strony i umieścił piłkę w siatce przy długim słupku. Strata gola podrażniła piłkarzy Sokoła, którzy ruszyli z ofensywą. Nie zdziałali jednak wiele poza strzałem z prawego skrzydła, który nie sprawił większych problemów Madejskiemu.

W 56. minucie Rafał Król główkował po rzucie rożnym, lecz trafił prosto w bramkarza. Chwilę później Filip Wójcik urwał się obronie, ale nie miał do kogo odegrać i ostatecznie piłka znalazła się za linią boiska. Nim upłynęła godzina gry, gospodarze zdobyli bramkę na 3:1. Piotr Ceglarz zagrał ze skrzydła do Krzysztofa Ropskiego, który strzałem z "krzyżaka" w okolicach piątego metra umieścił piłkę w bramce.

Pięć minut po golu na 3:1 podopieczni Marka Saganowskiego zdobyli kolejną bramkę. Najpierw strzał Tomasza Swędrowskiego zatrzymał bramkarz Sokoła. Piłka jednak trafiła pod nogi Filipa Wójcika, który gdy opanował piłkę "zatańczył" z obrońcami w polu karnym, zrobił sobie miejsce do oddania strzału, nie pomylił się i podniósł prowadzenie swojego zespołu do trzech bramek.

Mimo dużej straty goście się nie poddawali i zintensyfikowali swoje działania w ofensywie. Niewiele z nich wynikało, bo dobrze spisywała się formacja defensywna Motoru na czele z bramkarzem, Sebastianem Madejskim. "Gazu" starczyło przyjezdnym na zaledwie kilka minut zrywu. W końcówce znów dominowali gospodarze.

Najbliżej zdobycia bramki gola był Daniel Świderski. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry jego strzał z ostrego kąta trafił jednak tylko w boczną siatkę. W doliczonym czasie natomiast posłał piłkę nad poprzeczką w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Do końcowego gwizdka wynik się już nie zmienił, a "Motorowcy" mogli cieszyć się ze zwycięstwa po swoim najlepszym meczu piłkarskiej wiosny, a być może i całego sezonu.

Motor Lublin - Sokół Ostróda 4:1 (1:1)

Bramki: R. Król 20, Moskwik 52, Ropski 59, Wójcik 64 - Mazurowski 10

Motor: Madejski - M. Król (89 Cichocki), Grodzicki, Wawszczyk, Wójcik (79 Pakulski), R. Król, Swędrowski, Kumoch (79 Jagodziński), Ceglarz (89 Rak), Moskwik, Ropski (72 Świderski). Trener: Marek Saganowski

Sokół: Niezgoda - Mazurowski, Wicki, Dobosz, Brzuzy (73 Czajkowski), Żwir, Kalinowski (73 Mozler), Gajda, Zalewski, Zimmer, Wolny (73 Siemaszko). Trener: Piotr Jacek

Żółte kartki: Moskwik - Wicki, Żwir

Sędziował: Paweł Kukla (Kraków)

ZOBACZ TAKŻE:

Marlena. Poznaj czarującą podprowadzającą Motoru Lublin. Zob...

Najbardziej wpływowi ludzie sportu na Lubelszczyźnie. Zobacz zdjęcia

Karolina Bojar-Stefańska - piękna pani arbiter sędziowała me...

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Wiktoria Drozd. Zobacz zdjęcia

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Małgorzata Hołub-Kowalik. ...

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Sofia Ennaoui. Zobacz zdjęcia

Piękne biegaczki AZS UMCS Lublin: Karolina Kołeczek. Zobacz zdjęcia

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie