Motor Lublin z nowym trenerem chce wrócić do wygrywania. Grają też inni trzecioligowcy z regionu

MP
Fot. Lukasz Kaczanowski/Polskapress
Motor Lublin pod wodzą tymczasowego trenera Roberta Chmury nie przegrał meczu. Jednak żółto-biało-niebiescy w trzech starciach wywalczyli tylko pięć punktów, a to za mało, jak na jednego z faworytów trzeciej ligi.

Między innymi dlatego w poniedziałek nowym szkoleniowcem ekipy z Koziego Grodu został Robert Góralczyk. W sobotę (godz. 17) zadebiutuje on w domowym meczu o punkty z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Relację tekstową z tego spotkania będzie można śledzić na stronie internetowej Kuriera Lubelskiego.

44-latek poprowadził już żółto-biało-niebieskich w środowym meczu 1/2 PP LZPN z Lewartem w Lubartowie (Motor wygrał 5:0). - Czeka nas kolejna batalia o trzy punkty, które są nam bardzo potrzebne - mówi Góralczyk. - Spotkanie z Lewartem służyło przygotowaniu do meczu z KSZO. Chodzi o sprawy personalne, jak i taktyczne. Jesteśmy gotowi na ekipę z Ostrowca Świętokrzyskiego - dodaje

- Trzeba czasu, żeby nowy trener mógł wdrożyć wszystkie swoje pomysły, ale w Lubartowie mógł sprawdzić się w warunkach bojowych - wyjawia Leszek Bartnicki, prezes Motoru. - Mam nadzieję, że te pozytywy będą również w sobotę. Czeka nas ciężki mecz z trudnym przeciwnikiem, ale chcąc spełniać swoje marzenia, musimy takie spotkania wygrywać.

W lubelskiej ekipie zabraknie pauzującego za czerwoną kartkę Konrada Nowaka.

Walczą o trzeci triumf z rzędu

Avia Świdnik pod wodzą nowego trenera Tomasza Bednaruka wygrała dwa spotkania z rzędu.

- Zmieniłem ustawienie na 1-4-2-3-1 i wydaje się, że ten system bardziej odpowiada chłopakom - wyjawia szkoleniowiec żółto-niebieskich. - Poprawiliśmy też grę defensywną. Więcej zawodników bierze udział w grze obronnej. Poza tym nie mogę odmówić chłopakom zaangażowania. Zostawiają mnóstwo zdrowia i serca nie tylko w potyczkach o punkty, ale także na treningach - twierdzi trener.

Świdniczanie (sobota, godz. 15) zagrają w Daleszycach ze Spartakusem. Avia jest ósma w tabeli, a jej przeciwnik tuż nad kreską (piętnasta pozycja).

- To nie jest łatwy rywal, zresztą w tej lidze praktycznie każdy może wygrać z każdym. Spartakus to nieprzyjemny, fizyczny zespół. Będzie ciężko o kolejną wygraną, ale jedziemy tam optymistycznie nastawieni. Chcemy kontynuować naszą dobrą serię. Niestety za kartki pauzuje nasz kapitan Sebastian Głaz oraz Krystian Mroczek. Szansę dostaną zmiennicy i mam nadzieję, że zagrają na sto procent - mówi Bednaruk.

Chcą ograć faworyta

Przetrzebiona kontuzjami Stal Kraśnik w niedzielę (godz. 15) podejmie jednego z głównych pretendentów do awansu, wicelidera tabeli, Stal Rzeszów. Jednak podopieczni Jarosława Pacholarza dobrze prezentują się u siebie, gdzie m.in. pokonali zajmującego pierwsze miejsce Hutnika Kraków, i zremisowali z Motorem.

- Gramy dużo lepiej z teoretycznie silniejszymi ekipami. Jednak większe szanse na lepszy wynik byłyby gdybym mógł wystawić optymalny skład - mówi Pacholarz.

Pod znakiem zapytania stoi występ m.in. Daniela Szewca (strzelił pięć goli), Filipa Drozda (cztery bramki) i Jakuba Gajewskiego. - Może zdążą się wykurować. Jeżeli nie to na murawie pojawią się inni gracze. Mamy atut własnego boiska, ale Stal obecnie jest najpoważniejszym kandydatem do awansu. Ta praktycznie nowa drużyna zgrywa się z każdym meczem. Już widać, że ich gra się zazębia. Czeka nas trudne zadanie, ale znamy swoją wartość i myślę, że nasz rywal także - kończy trener Stali.

Grają też pozostałe drużyny

Podlasie Biała Podlaska (sobota, godz. 12, stadion w Piszczacu), które jeszcze nie wygrało u siebie zmierzy się w derbach z Orlętami Radzyń Podlaski, które z kolei jeszcze nie triumfowały w gościach.

Wisła Puławy chce wygrać drugie spotkanie z rzędu. W niedzielę (godz. 15), “Duma Powiśla” podejmie Wiślan Jaśkowice. - W środę nie graliśmy w PP (Stal Kraśnik oddała mecz walkowerem - red.), więc mieliśmy chwilę oddechu, która nam się bardzo przydała - mówi Jacek Magnuszewski, trener puławskiego zespołu.

Kolejny przedstawiciel z naszego regionu, Chełmianka (przegrała dwie ostatnie potyczki) będzie rywalizować (sobota, godz. 15) z Sokołem w Sieniawie.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Robert

Czy dziennikarze sportowi Kuriera Lubelskiego żyją tylko piłką nożną??? Przecież są w Lublinie kibice innych gier zespołowych - np. piłki ręcznej i koszykówki. Gdzie są zapowiedzi weekendowych spotkań ligowych piłkarek ręcznych, koszykarzy i koszykarek grających w ekstraklasie?

a
azazel-pazuzu

Co wy ciągle z tym faworytem???
To przeciętna drużyna na środek tabeli czwartej klasy rozgrywek.

M
Mog

Wynik bedzie dosyć korzystny dla Motoru, nie bedzie kompromitacji. 1:3 dla KSZO.

Dodaj ogłoszenie