Motor Lublin znów bez wygranej. Żółto-biało-niebiescy zremisowali 1:1 z ostatnim zespołem ligi

BLIT
Motor Lublin
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Seria meczów bez wygranej lubelskich piłkarzy urosła do pięciu spotkań. Tym razem podopieczni Marka Saganowskiego zremisowali 1:1 z Sokołem Ostróda. Do przerwy goście z Lublina nawet przegrywali.

Zanim minęła pierwsza minuta spotkania, goście z Lublina mogli objąć prowadzenie. Piłka nieznacznie minęła bramkę po uderzeniu Filipa Wójcika. Dwie minuty później ten sam zawodnik zakończył uderzeniem rajd prawą stroną boiska. Piłka wylądowała jednak w rękawicach bramkarza z Ostródy. Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa żółto-biało-niebiescy dwukrotnie doprowadzili do niebezpiecznych sytuacji po dośrodkowaniach. Żadna z wrzutek jednak nie znalazła adresata.

Na początku 19. minuty piłkę posłaną z prawego skrzydła przez Pawła Moskwika trafił głową Michał Fidziukiewicz. Wyniku jednak nie udało się otworzyć, bo najskuteczniejszy napastnik ligi chybił. Celnie z kolei uderzył w 24. minucie Moskwik. Jego bezpośredni strzał z rzutu wolnego nie sprawił jednak problemów golkiperowi gospodarzy. Poradził sobie również ze strzałem z dystansu Adama Ryczkowskiego dwie minuty później.

W 28. minucie miejscowi byli blisko objęcia prowadzenia. Sebastian Rugowski po kontrze stanął sam na sam z Sebastianem Madejskim. Z pojedynku zwycięsko wyszedł bramkarz Motoru. Pięć minut później po drugiej stronie boiska strzałem spoza pola karnego zaskoczyć próbował Wójcik. Próba ta okazała się niecelna, a wynik pozostał bezbramkowy. Do przerwy jednak się nie utrzymał.

Piłkarze Sokoła zdobyli bramkę w 44. minucie po stałym fragmencie gry. Piłkę do siatki skierował Dominik Stępień. Był to dopiero szósty gol ostródzian w bieżącym sezonie. Zupełnie zaskoczeni piłkarze gości od razu ruszyli do ataku, by wyrównać jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Nie zdołali tego jednak dokonać. Lublinianie musieli poprawić skuteczność po zmianie stron, bo przegrana z "czerwoną latarnią" eWinner 2. ligi byłaby dla nich kompromitacją.

Cztery minuty po wznowieniu gry goście z Lublina byli blisko zdobycia gola na 1:1. Marcin Staniszewski "na raty" zdołał jednak zażegnać zagrożenie. 60 sekund później żółto-biało-niebiescy dopięli swego. Wyrównującego gola zdobył Piotr Ceglarz po wrzutce autorstwa Pawła Moskwika. Kolejne dwie minuty później podopieczni Marka Saganowskiego mieli kolejną okazję, ale piłka wrzucona w pole karne nie trafiła do główkującego Cezarego Polaka. W 55. minucie z kolei bezskutecznie próbował Wójcik, a niedługo potem Polak. Przewaga Motoru z chwili na chwilę rosła.

"Motorowcy" szukali szansy na objęcie prowadzenia. Nie potrafili jednak stworzyć poważnego zagrożenia. Miejscowa obrona wybijała piłki na kolejne rzuty rożne. Dobrze spisywał się także bramkarz Sokoła, który wyłapywał kolejne dośrodkowania. W 80. minucie chwile po wejściu na boisku piłkę nad bramką w dobrej sytuacji przeniósł Sebastian Rak. Zawodnik spędził na boisku niespełna dziewięć minut, bo ze względu na uraz w 87. minucie zastąpił go Piotr Kusiński.

Chwilę przed końcowym gwizdkiem goście przeprowadzili prawdziwy szturm na bramkę gospodarzy. Nie udało im się jednak osiągnąć oczekiwanego skutku w postaci strzelonego gola. Żółto-biało-niebiescy zaliczyli piąte z rzędu spotkanie bez zwycięstwa. Wydawało się, że starcie z ostródzianami będzie dobrą okazją do odblokowania potencjału strzeleckiego Motoru. Lublinianie zdołali zdobyć jednak tylko jednego gola i mecz zakończył się podziałem punktów.

Sokół Ostróda - Motor Lublin 1:1 (1:0)

Bramki: Stępień 44 - Ceglarz 51

Sokół: Staniszewski - Klimek, Dzięcioł, Kurowski, Rugowski, Montero (79 Michalski), Dymerski, Urban (71 Słupski), Stępień, Flak, Bondarenko. Trener: Hubert Błaszczak

Motor: Madejski - Wójcik, Cichocki, Najemski, Moskwik (78 Firlej) - Swędrowski, Sędzikowski (78 Rak, 87 Kusiński), Ceglarz, Ryczkowski (56 Ropski), Polak - Fidziukiewicz (86 Król). Trener: Marek Saganowski

Żółte kartki: Stępień, Montero - Cichocki, Wójcik

Sędziował: Artur Aluszyk (Szczecin)

ZOBACZ TAKŻE:

Szczęście znowu było blisko. Minimalna porażka piłkarzy ręcz...

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Z taką grą oraz wynikami to wracajcie do swojego pierwotnego miejsca - Szarowoli, gdyż tylko przynosicie wstyd lubelskim kibicom!.
Z
Zbyszko
Ten remis jest również kompromitacją drużyny z aspiracjami ! Czas na poważne , śmiałe decyzje ! To nie może być tak , aby drużyna bardzo dobrze opłacana brała się za wygranie meczu w okolicach 80 minuty ! Wstyd .
Dodaj ogłoszenie