Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Motor znowu lepszy od Zagłębia Lubin. Lubelski zespół w lidze wygrał z rezerwami "miedziowych"

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
W środę piłkarze Motoru Lublin wygrali u siebie z Zagłębiem Lubin w Fortuna Pucharze Polski, a w sobotę pokonali na wyjeździe rezerwy „miedziowych” 2:0. Obie bramki z rzutów karnych strzelił Rafał Król. Motor pozostaje drużyną niepokonaną od sześciu spotkań.

Motor od początku ruszył do ataku. Gra toczyła się najczęściej na połowie gospodarzy, a lublinianie szybko uzyskali przewagę. Podopieczni trenera Goncalo Feio szukali swoich szans z rzutu wolnego oraz w strzałach z dystansu. Od początku aktywny był Mikołaj Kosior, bramce rywala próbowali zagrozić Wojciech Reiman i Piotr Ceglarz.

Wynik spotkania nie zmieniał się jednak, bo w akcjach Motoru brakowało wykończenia. Przy dośrodkowaniach niebezpieczeństwo zażegnywał bramkarz Zagłębia lub piłka nie docierała do lubelskich piłkarzy czekających na podanie.

Rafał Król spróbował indywidualnej akcji, ale przegrał pojedynek z obrońcami. Golem dla gości zapachniało, gdy po jednym z dośrodkowań zakotłowało się na piątym metrze, a bliscy skierowania piłki do bramki Zagłębia byli Sebastian Rudol oraz Piotr Ceglarz. Obu jednak uprzedzili obrońcy.

Z czasem gra się wyrównała, gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce i szukali drogi do lubelskiej bramki. Kilka razy sprawdzili czujność Łukasza Budziłka.

Przed upływem 30 minut na boisku zrobiło się nieco luźniej, ponieważ za drugą żółtą kartkę (w przeciągu dwóch minut), a w konsekwencji czerwoną, grę zakończył Szymon Karasiński z Zagłębia.

W 34. minucie Mikołaj Kosior został sfaulowany w polu karnym i sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzutu karnego nie zmarnował Rafał Król, który precyzyjnym strzałem nie pozwolił golkiperowi na skuteczną interwencję.

Po przerwie goście dążyli do podwyższenia prowadzenia. W pierwszych minutach drugiej połowy oddali kilka strzałów w kierunku bramki. Najbliżej gola Motor był w 59. minucie. Kosior lewą stroną zbiegł do linii końcowej, a następnie wycofał piłkę do której dopadł Filip Wójcik. Piłka po jego strzale przeleciała jednak nad bramką Zagłębia.

Kilka minut później, po kolejnym dośrodkowaniu w dobrej sytuacji mógł znaleźć się Ezana Kashay. 28-letni napastnik, stojąc tuż przed bramką, nie zdołał jednak opanować piłki.

Mimo kilku niezłych okazji lubelskiej drużyny wynik spotkania nie zmieniał się. Aż do 90. minuty, gdy jeden z piłkarzy Zagłębia zagrał ręką w polu karnym. Sędzia po raz drugi w tym dniu wskazał więc na „wapno” i znowu pewnym egzekutorem rzutu karnego był Rafał Król.

Motor wygrał trzeci mecz z rzędu (liga oraz Puchar Polski) i pozostaje drużyną niepokonaną od sześciu spotkań (od momentu objęcia zespołu przez Goncalo Feio). Za tydzień na Arenie dojdzie do prestiżowej potyczki z walczącą o awans Polonią Warszawa.

Zagłębie II Lubin – Motor Lublin 0:2 (0:1)
Bramki: R. Król 35 (k), 90 (k)

Zagłębie II: Buric – Karasiński, Sochań, Posmyk, Bogacz, Kolan, Kobusiński (61 Kizyma), Pakulski, Szafranek (77 Zivec), Masiak (46 Terlecki), Sobczak (75 Chmarek). Trener: Jarosław Krzyżanowski

Motor: Budziłek – Szarek, Kusiński, R. Król, Kosior, Wójcik, Najemski (80 Zbiciak), Rudol (46 Kahsay), Szuta (46 Staszak), Reiman (66 Gąsior), Ceglarz (72 Rybicki). Trener: Goncalo Feio

Żółte kartki: Karasiński, Sochań, Pakulski – Reiman, Najemski
Czerwona kartka: Karasiński (za drugą żółtą)

Sędziował: Szymon Łężny (Kluczbork)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski