"Muszę jeszcze wiele poprawić" - opinie po meczu Betard Sparty Wrocław z Motorem Lublin

Krzysztof Nowacki
Eleven Sports
Inauguracyjny mecz żużlowców Motoru Lublin zakończył się wysoką porażką we Wrocławiu z Betard Spartą 35:55. - Jeszcze nie wszystko jest zgrane tak, jak powinno. Przed nami czas ciężkiej pracy przy sprzęcie, żeby to wszystko poukładać - podsumował spotkanie Jarosław Hampel, dla którego był to debiut w lubelskich barwach. Przeczytaj, co o meczu powiedzieli Jarosław Hampel oraz Gleb Czugunow i Dariusz Śledź z Wrocławia.

Jarosław Hampel (żużlowiec Motoru Lublin):
Nowa rzeczywistość, w której rozgrywaliśmy mecz nie miała dla mnie wielkiego znaczenia. Stosujemy się po prostu do zasad i skupiamy na tym, żeby dobrze jechać. Każdy bieg analizujemy w parkingu i myślimy o następnym wyścigu.

To spotkanie w moim wykonaniu było średnie. Biegi, które ukończyłem na ostatnim miejscu, można powiedzieć, że pojechałem bez kontaktu. Były bardzo słabe. Okazuje się, że to była kwestia regulacji, dopasowania sprzętu. Jeszcze nie wszystko jest zgrane tak, jak powinno. Przed nami czas ciężkiej pracy przy sprzęcie, żeby to wszystko poukładać.

Zobacz strefę kibica nad Zalewem Zemborzyckim. Fani żużlowcó...

Brakowało mi prędkości, bo brakowało mocy. Źle odczytałem tor i ustawienia poszły nie w tę stronę, co należało. Później reakcja była już dobra, ale była za późno.

Starty mi wychodziły, nie było z nimi źle, ale na torze we Wrocławiu można się pościgać i trzeba mieć prędkość. Sam start sprawy nie załatwi, nie wygra się biegu tylko dobrym startem. Fajnie natomiast, że przez zimę i wiosnę zachowałem refleks i czucie motocykla. Muszę jednak jeszcze wiele poprawić, żeby szybciej odczytywać tor i dopasowywać motocykle. Wtedy będę szybciej jeździł, a jak jeździ się szybciej, to jest łatwiej.

ZOBACZ, JAK RELACJONOWALIŚMY MECZ BETARD SPARTY WROCŁAW Z MOTOREM LUBLIN

Gleb Czugunow (żużlowiec Betard Sparty Wrocław):
Nie jest to zaskakujący wynik, ponieważ dużo trenowaliśmy na tym torze i wiedzieliśmy, co założyć. Zrobiłem 12 punktów, ale liczę dziewięć, ponieważ to mój ostatni sezon juniorski i muszę pokazać się z dobrej strony w biegach z nie juniorami. Mnie ten wynik nie rozluźnia jednak, bo wszyscy trenowali tylko na swoich torach, a teraz będziemy mieli dwa wyjazdy. Skupiamy się na tych meczach i jedziemy dalej. Moim zdaniem mamy bardzo dobry sprzęt, więc łatwiej będzie nam się dopasować do innych torów.

Na stadionie brakowało atmosfery, ale raczej nie wpłynęło to na naszą jazdę. Wiedziałem, że to nie jest trening tylko zawody. Za bardzo nie odczułem więc różnicy, mimo że brakowało hałasu i atmosfery.

Dariusz Śledź (trener Betard Sparty Wrocław):
Dobrze zcazeliśmy. Dobre otwarcie daje nam wiatr w żagle. Ale wiemy też, że pewne rzeczy możemy jeszcze poprawić. Sezon się rozpoczął i przygotowujemy się do kolejnych spotkań. Wiedzieliśmy, że pierwsza kolejka będzie niewiadomą, bo nikt nie wiedział, jak wygląda na tle rywali. My też nie wiedzieliśmy, ale okazuje się, że nie jest źle. Nasze treningi były owocne i przyniosły efekty.

ZOBACZ TAKŻE

Izabela Deputat - zjawiskowa podprowadzająca Motoru Lublin. ...

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie