MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Muzeum dostało obrazy Łempickiej od Glińskiego, a Gliński pisma od pracowników Filharmonii, Teatru Muzycznego i CSK. Zdjęcia

Katarzyna Mieczkowska i Piotr Gliński odsłaniają nowo zakupione obrazy Tamary Łempickiej dla Muzeum Narodowego.
Katarzyna Mieczkowska i Piotr Gliński odsłaniają nowo zakupione obrazy Tamary Łempickiej dla Muzeum Narodowego. Łukasz Kaczanowski
Z Cuernavaki w Meksyku do Muzeum Narodowego na lubelskim Zamku przybyły obrazy Tamary Łempickiej. Z tej okazji pojawił się tam również wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego, Piotr Gliński. Z kolei jego obecność spowodowała, że na Zamku pojawili się pracownicy CSK, Filharmonii oraz Teatru Muzycznego i korzystając z okazji odbyli z ministrem rozmowę.

- Tamara Łempicka jest najdroższą polską artystką, której obraz w 2020 r. osiągnął 82 mln zł na jednej z aukcji. Teraz udało nam się zakupić 18 prac Łempickiej ze zbiorów w Meksyku – mówił wicepremier Piotr Gliński.

Co dokładnie zawiera kolekcja, która wejdzie na stałe do zasobów Muzeum Narodowego na lubelskim Zamku?

– Kolekcja liczy 18 obiektów: 12 prac malarskich i 6 rysunków. Najstarszy rysunek pochodzi z 1922 r., a najmłodsze prace malarskie pochodzą z 1980 r. – wyjaśniała Katarzyna Mieczkowska, dyrektor Muzeum Narodowego w Lublinie.

Dzieła wybitnej malarki będzie można zobaczyć już od 23 czerwca, bo wtedy rozpocznie się wystawa pt. „Tamara Łempicka – ponad granicami”. Pojawi się tam nie tylko 18 świeżo pozyskanych prac, ale również 15 innych dzieł malarki.

Obecność w Lublinie ministra Piotra Glińskiego wykorzystali pracownicy CSK, Filharmonii Lubelskiej i Teatru Muzycznego, którzy mimo, iż na ostatniej sesji sejmiku marszałek J. Stawiarski zdjął z obrad punkt o fuzji trzech instytucji, nadal są zaniepokojeni swoją przyszłością i chcieli by ich głos został usłyszany. Dlatego też zjawili się kilkudziesięcioosobową grupą na Zamku i wręczyli Glińskiemu liczne pisma i materiały krytycznie odnoszące się do pomysłu utworzenia opery.

W petycji złożonej na ręce ministra kultury możemy przeczytać m.in.:

„Powszechne oburzenie i fala krytyki spowodowała, że Urząd Marszałkowski na chwilę wycofał się ze swoich planów. Jednak, wydaje nam się, że jednak zarząd województwa, cały czas marzy i chce stworzyć operę – czytamy w petycji. (…) Zwracamy się do Pana, by Pan swoim autorytetem i powagą zajmowanego stanowiska zechciał porozmawiać z zarządem województwa i wyjaśnić na jak karkołomny pomysł się porywają. Z podobnym apelem zwróciliśmy się do Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego i będziemy się do niego zwracać jeszcze wiele razy w tej sprawie” – proszą ministra Glińskiego pracownicy.

Piotr Gliński odbył z pracownikami CSK, FL i TM kilkunastominutową rozmowę.

– Dochodzą do mnie opinie ze środowiska, że nie wszyscy ten pomysł popierają. Nie chciałbym, żeby dorobek instytucji, które mają swoją odrębną tożsamość był zagrożony – mówił minister kultury o pomyśle utworzenia opery w Lublinie i zapowiedział, że odbędzie w tej sprawie rozmowę z marszałkiem Stawiarskim. – Czas, w którym marszałek chce zrobić operę jest krótki, bo miesiąc czasu to bardzo mało, dlatego prosimy o apel, by zrobić to w sposób bardziej przemyślany – zwrócił się do ministra Jacek Piasecki ze związku zawodowego CSK „Kultura”.

- To, że marszałek wycofał ten punkt pokazuje, że jest u niego jakaś refleksja – stwierdził Piotr Gliński.

- Ale po wycofaniu padły słowa, że opera będzie, czy tego chcecie, czy nie – stwierdził Piotr Kociubowski z ZZ PAMO. – Ale czyje to słowa? – zdziwił się minister Gliński. W odpowiedzi usłyszał, że to słowa marszałka Stawiarskiego. – Porozmawiamy – obiecał pracownikom.

Na spotkaniu z ministrem pojawiło się także dwóch pracowników i zarazem członków związku ZZ PAMO, którzy 30 maja otrzymali od dyr. Teatru Muzycznego, Kamili Lendzion, pismo o zamiarze zwolnienia z pracy. Informacja ta dotarła do ministra Glińskiego.

– Ale przecież jest ochrona związkowców – dziwił się minister. – Jestem z pokolenia „Solidarności” i o to żeśmy walczyli – stwierdził.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jerzy Stuhr nie żyje. Aktor zmarł w wieku 77 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski