Muzeum Wsi Lubelskiej i codzienne życie w ubiegłych wiekach (ZDJĘCIA)

MG
Muzeum Wsi Lubelskiej i codzienne życie w ubiegłych wiekach Małgorzata Genca
Ostatnim smakiem lata i prawdziwą złotą jesienią mogli cieszyć się w weekend odwiedzający Muzeum Wsi Lubelskiej. Pracownicy skansenu przygotowali dla nich wiele atrakcji - wystawy, pokazy codziennego życia w ubiegłych wiekach, czy wspólne ognisko.

Nowo otwarta ekspozycja prowincjonalnego miasteczka z lat 20-30. XX wieku wzbudzała niemałe zainteresowanie. Zwiedzający mogli obejrzeć wnętrza: sklepu żelaznego, trafiki, fryzjerni oraz kołodziejni. Ten ostatni obiekt pochodzi z Bełżyc i w przeszłości należał do Zygmunta Ćwiklińskiego.

-W niedzielę budynek kołodziejni odwiedziła prawnuczka pana Ćwieklińskiego - mówiła Anna Stocka, opiekun ekspozycji. -Była wzruszona widokiem odrestaurowanego wnętrza i znajdujących się w nim narzędzi.

Muzeum zwiedzały w weekend całe rodziny. Starsi wspominali, jak wyglądało ich życie w okresie dzieciństwa, dla młodszych pobyt w skansenie był prawdziwą lekcją historii.

-Z mężem jesteśmy tu któryś raz, z wnukiem pierwszy - mówiła Halina Żydek -Dorastaliśmy na wsi. Z przyjemnością wracamy myślami do tego okresu. Cieszymy się, że i nasz wnuk może, choć trochę, doświadczyć życia przed laty - dodała.

Zwiedzający na własne oczy zobaczyli również, jak wyglądała praca w minionych wiekach. Jedną z atrakcji był pokaz przygotowania paszy dla koni przy użyciu zabytkowego urządzenia - kieratu. Pracownik prowadził po okręgu zwierzę, które napędzało maszynę, wyposażoną w koło z ostrymi ostrzami, tnącymi siano na drobną sieczkę.

Weekend w skansenie zakończyło wspólne pieczenie kiełbasek oraz ziemniaków w ognisku.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
normalny

On jest batożony dzień w dzień przez społeczeństwo, i do tego kolegów, ewentualnie starego, a uścisk plebana odbywa co niedziele...jak tam marco odbyt?

k
kisiel

lepsza taka namiastka zbliżona do oryginału niż totalna podróba na polepszaczach i sztucznych spulchniaczach.

S
Saper

A co jesteś potomkiem pańszczyźnianego ? Widzę, że w twojej rodzinnej tradycji przetrwały jakieś traumatyczne doświadczenia.... Wyluzuj :-)

j
jon

to nie będzie to !
chleb pieczony w piecu gazowym czy na prądzie tylko minimalnie zbliży się do oryginału

d
dr Marco

Prawo pierwszej nocy, batożenie chłopstwa przez karbowych. Nie wspominając o ucisku plebana..

k
kisiel

Takie pokazy np. pieczenia chleba, kiszenia kapusty, wyrobu regionalnych smakołyków itp. może być niezłym instruktażem jak w dobie masowej przemysłowej produkcji,podrabianej i niezdrowej żywności wytworzyć coś smakowitego, wartościowego o niepowtarzalnym smaku ...będącym jednocześnie powrotem do dzieciństwa.