Na 10 lat dodatkowej emerytury trzeba oszczędzić 600 tys. zł

(jsz)
800 zł miesięcznie. Według ekspertów, taką emeryturę może otrzymać przedsiębiorca, który nie oszczędza na własną rękę. Foto: Dorota Awiorko - Klimek
800 zł miesięcznie. Według ekspertów, taką emeryturę może otrzymać przedsiębiorca, który nie oszczędza na własną rękę. Foto: Dorota Awiorko - Klimek
– Kiedy przedsiębiorca przejdzie na emeryturę, różnica między dotychczasowymi dochodami, a świadczeniem emerytalnym może być ogromna – ostrzegają eksperci. Dlatego już teraz warto regularnie oszczędzać. Tylko w ten sposób można utrzymać na emeryturze obecny poziom życia.

Na solidną emeryturę z obowiązkowych filarów – ZUS i OFE – przedsiębiorca nie ma co liczyć. Z obliczeń analityków Tax Care wynika, że prowadzący działalność, opłacający składki ZUS od minimalnej dozwolonej podstawy, a nie od faktycznych zarobków, na emeryturze będzie otrzymywał miesięcznie kwotę, która dzisiaj byłaby warta ok. 800 zł netto.

Jeśli zatem dzisiaj przedsiębiorca zarabia niewspółmiernie więcej do płaconych składek, luka dochodowa, czyli różnica pomiędzy wysokością zarobków a wysokością szacowanych świadczeń emerytalnych z obowiązkowych filarów, będzie dużo wyższa, niż w przypadku osób zatrudnionych na etacie.

Kilkutysięczna luka dochodowa

Załóżmy, że średni dochód 38-letniego samozatrudnionego wynosi obecnie ok. 6 tys. zł, a szacowana emerytura z ZUS – ok. 800 zł. Luka dochodowa wynosi 5 200 złotych. Ten wynik należy pomnożyć przez liczbę miesięcy w roku, a następnie przez zakładany czas korzystania z odłożonych pieniędzy – na przykład 10 lat po przejściu na emeryturę. Obliczony w ten sposób kapitał docelowy wynosi 624 tys. złotych.

– Jeśli taki przedsiębiorca przejdzie na emeryturę w wieku 65 lat, a jednocześnie do tej pory w ogóle nie oszczędzał, ma na zgromadzenie powyższej kwoty 27 lat – dodaje Agata Szymborska-Sutton, z Tax Care. – Sposobów na oszczędzanie jest kilka. Każdy z nich ma swoje zalety i ograniczenia, jest też różnie rozwiązany pod względem podatkowym.

Indywidualne Konto Emerytalne (IKE)

IKE pozwala uniknąć podatku Belki. Pod warunkiem jednak, że zdeponowane środki pozostaną na koncie oszczędzającego do ukończenia przez niego 60 roku życia (lub 55 lat, jeśli nabył już uprawnienia emerytalne). W takim wypadku należy zapłacić podatek, tak jak w przypadku każdej innej inwestycji kapitałowej, ale tylko od przychodów dotyczących wycofywanej kwoty.

Indywidualne Konta Emerytalne mogą oferować banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, biura maklerskie oraz towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Największa część tego rynku należy dzisiaj do TFI i towarzystw ubezpieczeniowych, ale banki ruszają z ofensywą konkurując wysokiemu oprocentowaniem i jego stałością przez 5 czy 10 lat.

– Można mieć tylko jedno IKE, a zwolnienie podatkowe ograniczone jest limitem kwotowym – dodaje Szymborska-Sutton W 2012 r. można wpłacić rocznie 10 578 zł. Oszczędności zgromadzone na IKE są dziedziczone przez osobę wskazaną przez właściciela konta, a także wyłączone ze spadku.

Oznacza to, że uposażony nie musi płacić podatku od spadku. Na IKE nie trzeba wpłacać regularnie, a wpłaty nie muszą być dokonywane w stałej wysokości.

 

Indywidualne Konto z zabezpieczeniem (IKZE)

Od początku tego roku można oszczędzać na emeryturę także w ramach Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. Czym różni się IKZE od IKE? W przypadku IKZE zyski nie są objęte podatkiem Belki, ale przy wypłacie środków trzeba zapłacić od nich podatek dochodowy.

Oszczędzający zyskuje jednak ulgę podatkową – wpłaty na IKZE można bowiem odliczyć od podstawy opodatkowania. Oba rozwiązania mają ograniczenia kwotowe. W ciągu roku można na nie wpłacić do 4 proc. dochodu brutto. Nie więcej jednak niż 30-krotność przeciętnego, miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce.

– To oznacza, że w 2012 r. na IKZE można wpłacić maksymalnie ok. 4 tys. złotych – wyjaśnia Szymborska-Sutton. – Niestety dzisiejszą korzyść podatkową trzeba będzie w przyszłości oddać. Wypłaty z IKZE są bowiem opodatkowane podatkiem dochodowym.

Istnieje więc ryzyko, że kwota, jaką trzeba będzie oddać fiskusowi będzie większa niż dzisiejsza ulga.

Plany systematycznego oszczędzania (PSO)

Plany tego rodzaju funkcjonują w formie polis ubezpieczeniowych bądź wpłat do funduszy inwestycyjnych (TFI). Oszczędzający zobowiązuje się do wnoszenia regularnych wpłat przez określony z góry okres. Takie stałe zobowiązanie (w niektórych wypadkach możliwe są odstępstwa) może wydawać się niekorzystne. Z drugiej jednak strony tego zmusza do systematyczności. Dzięki temu ogranicza się ryzyko, że oszczędności posłużą nie do sfinansowania emerytury, ale bieżącej konsumpcji.

– W przypadku PSO podatek Belki jest tylko odroczony, do czasu wycofania środków z inwestycji – zastrzega Szymborska-Sutton. – Należy też pamiętać, że PSO, choć zmuszają do systematycznego oszczędzania, nie są typowymi programami emerytalnymi.

Pieniądze można wypłacić, gdy upłynie czas, na jaki została zawarta umowa, a zatem można z nich skorzystać na długo przed osiągnięciem wieku emerytalnego.

Pracownicze programy emerytalne (PPE)

W tym przypadku pracodawca opłaca zatrudnionemu składkę podstawową, od której pracownik musi zapłacić podatek dochodowy. Przy wypłacie środków nie zostanie jednak obciążony podatkiem Belki. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy środki są zwracane ze względu na likwidację programu i nie zostaną przekazane na IKE lub rachunek innego PPE.

Pracownik uczestniczący w programie może także opłacać tzw. składkę dodatkową, potrącaną z jego wynagrodzenia po opodatkowaniu. Zwykle sami określamy wysokość dodatkowej składki. Możemy ją także zmienić lub zrezygnować z jej wnoszenia.

– W razie śmierci uczestnika programu i przekazania zgromadzonych środków w spadku, uposażona przez niego osoba nie zapłaci podatku od spadków i darowizn – dodaje Szymborska-Sutton.

Z tego rodzaju programów korzystają zwykle większe firmy. Pracodawca może objąć programem także siebie. Dodatkową korzyścią dla niego jest możliwość zaliczenia w koszty uzyskania przychodu wszystkich wydatków związanych z utworzeniem programu łącznie ze składkami. Ponadto od składek wniesionych do PPE nie nalicza się ZUS. Pod warunkiem jednak, że składka stanowi nie więcej niż 7% pensji brutto pracownika).

Pobierałeś zasiłki w czasie epidemii? To musisz wiedzieć

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3