Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Na minusie

Maciej Wijatkowski
Tytuł może nie brzmi najbardziej poprawnie, ale jeśli pod koniec lutego wskazówki termometrów stają „na plusie” i to całkiem wysoko, to chyba można go użyć, skoro wokół tyle zjawisk zachodzi anormalnie.

Przeciętnych ciułaczy spychają na minus rosnące ceny. Jeszcze niedawno robiło się zakupy za czterdzieści złotych, teraz za sto. Doszły „pięćsetplusy” wszelkiej maści, handlujący więc bez skrupułów je odbierają. Podniesiono także minimalną pensję! Jeśli ktoś słucha tylko sąsiadki z sąsiedniej klatki, a ogląda tylko „Zenka” i dwa seriale, nie narzeka, bo z istnienia wielu problemów nie zdaje sobie sprawy. Jeśli jednak rozumie więcej i czyta nie tylko miesięczny wydruk przelewu, dowie się na przykład, że inflacja w ubiegłym miesiącu przekroczyła liczbę czterech procent(-ów?) i się pnie. Jeśli ten sam ktoś odłożył parę groszy i umieścił je w banku, zrozumie także, że jego oszczędności są oprocentowane na minus dwa procenty, bo banki nie dają więcej niż dwa z kawałkiem. Pierwszy minus już mamy.

Kolejny: znika nam prawo. Policja szaleje, łapiąc wszelkiej maści bandytów (w tym drogowych) i chwała im za to. Codziennie okazuje się jednak, że prawo, które wedle szumnych zapowiedzi miało być „równe dla wszystkich”, wcale takim nie jest. Prawodawcy i egzekutorzy wydają się kompletnie nie przejmować kodeksami, robiąc to, co im aktualnie wygodne, a minus powoli rozciąga się do rozmiarów pały, która może niedługo zacząć znowu krążyć nad naszymi grzbietami.

Opublikowano wyniki testów ósmoklasistów po reformie i okazało się, że „zjechali” poziomem, aż strach bierze. Polscy gimnazjaliści na tle europejskich wpadali znakomicie, teraz, po uśrednieniu, okupują szary koniec. Żeby jeszcze przedłużyć minus: okazało się, że w pierwszej setce szkół z najlepszymi wynikami próżno szukać szkół publicznych, przeważają prywatne, które nie mogą sobie pozwolić na obniżenie poziomu, bo za coś im się płaci. I tak oto „reforma publicznego szkolnictwa” reformuje jego poziom. Da się naprawić? Pewnie wszystko się da, tylko znowu stracą na tym ci, którzy w przyszłości mają mądrze nami rządzić.

„Mądrze rządzić” też powoli staje się oksymoronem, bo nie wszyscy są na tyle odporni, by przyjąć potężną dawkę arogancji, obojętności i wreszcie - zwykłego chamstwa. Telewizji publicznej nie da się oglądać, a w prywatnych pojawiają się „kwiatki”, w postaci np. programu „Polskie dziary”. Wychowanym inaczej niż jego widownia, wyjaśniam, że „dziara” to w więziennej grypserze „tatuaż”. W mediach internetowych króluje bluzg i kompletna nieznajomość tematu, na który tzw. „internauci” próbują się „wypowiadać’, cokolwiek te pojęcia miałyby znaczyć.

W tej powodzi minusów chociaż temperatura próbuje trzymać jako taki poziom, choć może nie typowy dla pory roku.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Zmiana czasu nie ma sensu. Kiedy z tym skończymy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski