Na niby

Maciej Wijatkowski
Z dnia na dzień pogłębia się we mnie przeświadczenie, że świat wokół żyje coraz bardziej na niby. Wirtualna rzeczywistość nie tylko ułatwiła kontakty międzyludzkie, ale wypłynęła jak roztopiony ser i rozlała się na resztę.

Najbardziej żal mi młodych, bo życie dopiero przed nimi, a już uwierzyli, że można je spędzić w domu na kredyt, jeżdżąc samochodami, będącymi własnością banków i biorąc kredyt na wakacje. Inni, mniej świadomi, wierzą, że wszystko można osiągnąć przemocą albo odpowiednimi znajomościami. Nie miał im kto wyjaśnić różnicy między "liberalizmem" a "libertynizmem". Wystarczy ładne słowo "free", które świetnie wygląda na piersi.

Niby-telewizje pokazują piękne obrazki i pięknych ludzi. Przedstawiają coraz to innych niby-mężczyzn i niby -kobiety, którzy świetnie się czują w niby-związkach. Wszyscy oni cieszą się nawet z hemoroidów, bo właśnie pojawiło się nowe niby-panaceum. Reklamuje się niby-szynkę i niby-energię w napojach. Najbardziej poczytne niby-dzienniki serwują niby-wiadomości: ten zostawił rodzinę dla innej, a tamten porzucił wiarę. Kogóż myślącego mogą interesować tak osobiste sprawy innych ludzi?

PiS, ustami prezesa, ogłosiło rozejm w walce politycznej na czas Euro. W następnym zdaniu dodano "informacyjnie", że jednak dziesiątego odbędzie się tradycyjne spotkanie przed Pałacem Prezydenckim. Dobrze nakierowani "dziennikarze" dodali niechcący, że w stojącym obok hotelu Bristol będzie mieszkała reprezentacja Rosji, więc pewnie się będzie działo… I już mamy pokój na niby.

KRRiTV, w sprawozdaniu jednej z firm, uznała za majątek przyszłe, prognozowane przychody z planowanego wynajmu pomieszczeń spółce-córce, to znaczy - samej sobie. Szanowne banki! Planuję za pięć lat zastąpić Romana Abramowicza, proszę więc o sto milionów kredytu, bo mam pewne wakacyjne plany.

Ludzie, nie żyjcie na niby. Nie warto. Nie ma po co. W wirtualnej rzeczywistości można wcisnąć "Ctrl+z", w prawdziwym życiu się nie da. To wstyd żyć na niby.


Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jurnied

Nad zalewem pięknie zachodzi słońce zwłaszcza od strony Dąbrowy. Proponuję oglądanie tego świata z tej perspektywy i to niezależnie od dochodu.

s
sekcja

"Tyle jest pięknych zawodów gdzie nie trzeba lizać tyków" - chyba masz na myśli prosektorium, bo gdzie indziej, mniej lub bardziej ale jednak trzeba.

L
Lizak

Jeden "liże tyłek", PiS, drugi PO, trzeci innej opcji, o co chodzi? Lepiej było za komuny lizać tyłek jedynej "sile" - PZPR? Taki jest przekrój społeczeństwa, dziennikarz jak każdy obywatel też ma swoje poglądy, i pracuje w takich mediach z którymi się identyfikuje i nikomu nic do tego. Można nie zgadzać się i dyskutować z poglądami niektórych dziennikarzy, a nie oceniać ich jako "szmaty" bo akurat nie jest z mojej "bajki".Dla jednego ideałem dziennikarza będzie Jan Pospieszalski, a dla drugiego Tomasz Lis i takie jest święte prawo demokracji. Dziennikarz bez poglądów może być tylko spikerem.
Jak widać homosowietikus jeszcze w poniektórych drzemie.

m
masówka

Nakierowany dziennikarz to zwykła szmata.
Kto w waszym zawodzie daje się kierować
a ma trochę ambicji, powinien czym prędzej
odejść od pisania.Tyle jest pięknych zawodów
gdzie nie trzeba lizać tyłków..

E
EMTEES

Ludzie nie żyjcie na niby.Jakie to odkrywcze.?
Rząd niech rządzi
dla obywateli a nie kłamie zwodzi oszukuje wyzyskuje
Pan niech pisze
PRAWDĘ I DO RZECZY
Wtedy nikt nie będzie ŻYŁ NA NIBY

d
d

Niechętnie, ale jednak. Nie we wszystkich aspektach, ale ogólnie, co do wydźwięku zgadzam się ze Smutnym Redaktorem.JA TAKŻE!!!NIESTETY.

WRESZCIE NAPISAŁ COŚ Z SENSEM!!!

k
ktosik

że ciężką pracą można do czegoś dojść ? Jesteśmy na dobrej drodze do tego by już niedługo " na niby " jeść cokolwiek, na niby kupować cokolwiek, i pozostanie życie na niby, bo nie będzie dla większości możliwości życia realnie. Komu na tym zależy?

t
tabloid

Niestety panie Macieju, takie czasy i inaczej się chyba nie da. Ktoś kto ustawia swe "żagle pod prąd" (próbuje żyć uczciwie i zgodnie z zasadam - po prostu "100% cukru w cukrze") zazwyczaj ma w życiu bardzo ciężko. Bo niestety życie na serio jest trudne w świecie "fotoszopów", botoksów, szynki bez grama szynki itp. Liczy się fasadowość, blicht, cekinada, znajomości a nie przyjaźnie. Więc chyba jednak łatwiej jest płynąć z prądem...

P
Pix

Niechętnie, ale jednak. Nie we wszystkich aspektach, ale ogólnie, co do wydźwięku zgadzam się ze Smutnym Redaktorem.

Dodaj ogłoszenie