Na Słomianym Rynku w Lublinie przyrządzali słowiańskie podpłomyki [ZDJĘCIA]

Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Udostępnij:
Na Słomianym Rynku w Lublinie w sobotę (23 lipca) można było spróbować tradycyjnych słowiańskich podpłomyków. To wydarzenie upamiętniające dawne święto pierwszego, bo wytworzonego ze świeżo zebranych plonów, chleba.

- To już kolejny raz, kiedy robimy podpłomyki. Dzisiejsze wydarzenie to święto pierwszego chleba, czyli starosłowiański zwyczaj. Co prawda nie znaleźliśmy jeszcze pieśni odnoszących się bezpośrednio właśnie do tego święta, ale wiemy, że ono było i miało zwiastować dobre dalsze plony i uświetnić to, że już coś zostało zebrane po długim okresie „postu”, kiedy można powiedzieć, że zjadało się resztki tego, co zostało, czekając na nowe zbiory. Ponadto mówiono, że to, jakie będą pierwsze plony i to, jak się je świętuje, jaki się zrobi chleb i jaki on wyjdzie, taki będzie dalszy rok - tłumaczy Joanna Belzyt z Fundacji Atoli, która była organizatorem wydarzenia.

Jak podkreśla, choć święto to nie jest tak rozsławione jak dożynki czy noc świętojańska, to wiadomo, że dawniej stanowiło ważną tradycję. - My świętujemy więc po prostu piekąc chleb. W tym wszystkim ważne jest też po prostu bycie razem podczas jego przygotowania - wyjaśnia.

I dodaje, że kluczowe przy wyrobie podpłomyków są mąka i woda. - Jak ktoś ma ochotę to może dodać do tego także sól, a później to już dowolność, co się do takiego podpłomyka lub na nim położy. Można np. dodać czosnek, zioła, grzyby czy kawałek mięsa, albo na słodko - suszone owoce. My mamy trochę twarogu, dżem i powidła. Podpłomyki pieczemy na patelniach żeliwnych, bo wtedy wychodzą najlepsze, zupełnie inne niż te upieczone w piekarniku czy na kuchence gazowej w domu. Nie ma porównania - podkreśla Belzyt.

Nieprzypadkowa była także lokalizacja, w jakiej toczyło się sobotnie wydarzenie. To plac zieleni między ul. Kalinowszczyzna a ul. Towarową w Lublinie, czyli tzw. Słomiany Rynek.

- To miejsce jeszcze w latach 50. służyło jako słomiany rynek, co oznacza, że sprzedawano tu słomę. Służyła ona do ocieplania domów, sienników, dachów, drzewek itd. Ale sprzedawano tu też inne towary. Ul. Kalinowszczyzna to jest stary trakt wschodni. Tam, gdzie widać most na rzece, niegdyś był bród. Przechodziły przez niego karawany i tu się zatrzymywały i sprzedawały swoje produkty „po cichu”, czyli bez cła, a co za tym idzie - taniej - opowiada Ireneusz Włodek z Fundacji Atoli. - Później karawany szły dalej, po lewej stronie mamy podgrodzie, czyli Białkowską Górę; trochę dalej mamy grodzisko, czyli najstarszy cmentarz żydowski, ale wcześniej to było grodzisko słowiańskie, w którym byli woje, pilnujący bezpieczeństwa traktu. A jeszcze dalej był Czwartek, czyli miejsce, w które docelowo szły karawany, żeby sprzedawać swoje towary.

Sobotnie spotkanie przy podpłomykach odbyło się w kameralnej atmosferze.

- Można powiedzieć, że jest to dla mnie rodzinny temat, bo moja rodzina to młynarze i piekarze, więc w dzieciństwie nie były mi takie podpłomyki obce. Jestem tu z ciekawości, chciałam zobaczyć czy jeszcze coś pamiętam, czy uda mi się je uformować i z jakich produktów się je teraz robi. To było bardzo smaczne - mówi Pani Grażyna, uczestniczka wydarzenia.

- Tworzenie takiego podpłomyka, o ile zachowa się odpowiednie proporcje, nie jest trudne, bo ręce mam jeszcze sprawne - żartuje z kolei pani Bogusia, miłośniczka lubelskich wydarzeń związanych z tradycją słowiańską.

Na tym nie koniec

Jak zapowiadają organizatorzy sobotniego wydarzenia, nie będzie to jedyny słowiański akcent w Lublinie. Już 3 września, również na Słomianym Rynku, planują bowiem zorganizować kolejną edycję Spotkań w Kulturze Słowian. Będzie to okazja do poznania osób pielęgnujących słowiańskie tradycje.

- Oprócz słowiańskiej kuchni będzie można zobaczyć m.in. gliniane garnki, zioła, tradycyjne zabawki, a także tkactwo i kowalstwo. Wszystko to w muzycznej oprawie - mówi Joanna Belzyt.

- Zapraszamy wszystkich lublinian i nie tylko lublinian do odkrycia epoki Słowian i spotkania z prawdziwymi Słowianami w pierwszą sobotę września - wtóruje Ireneusz Włodek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Trwa XIV Międzynarodowy Festiwal Filmowy NNW w Gdyni

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie