Na targu zostanie po staremu

Kamil Krupa
Targ to miejsce zakupów, targowania no i pogaduszek.
Targ to miejsce zakupów, targowania no i pogaduszek. Fot. Małgorzata Genca
- Dobrze, że będziemy mogli tutaj zostać - cieszy się pani Halina, handlarka z ul. Ruskiej. Podobnie uważa reszta tamtejszych kupców, chociaż wielu skarży się na warunki, w jakich muszą prowadzić swoją działalność. W czwartkowy wieczór radni postanowili, że dzierżawcą targowiska pozostanie na kolejne trzy lata Lubelska Fundacja Odnowy Zabytków.

Ruska to raj dla tych, którzy lubią się targować, wolą mleko prosto od krowy niż ze sklepowej półki i wiedzą, jak smakuje marchewka z wiejskiego ogródka. Ciągną tu smakosze śliwek zrywanych prosto z drzewa, grzybów i amatorzy kwiatów sprzedawanych na pęki. Ale są i stragany, gdzie kupuje się egzotyczne kiwi czy greckie winogrona. No i te ceny... - To najtańsze targowisko w mieście. Przyjeżdżają tutaj zrobić zakupy ludzie z całego Lublina. Nawet z LSM-u, gdzie mają własny targ przy Wileńskiej - przekonuje Roman, jeden ze sprzedawców warzyw z Ruskiej.

Sprzedających jest dużo. Nie wszyscy mieszczą się na targowisku. Część rozstawia się na chodnikach i tam na własną rękę organizuje handel.

To tam można kupić rosołową wiejską kurę, leżącą na foliowej reklamówce wprost na chodniku, czy biały ser zawijany w płócienne ściereczki. I mało kogo to razi.

Ze sprzedawcami niełatwo porozmawiać, bo co chwilę podchodzi klient.

- Stoję tu nawet w zimie. Ludzie mnie znają, mam już stałych klientów - mówi kobieta sprzedająca jajka.

Pomimo dobrego handlu wielu sprzedawców uważa, że powinno zrobić się tutaj choć trochę porządku.Tak jak pani Halina.- Zadaszenie by się przydało. Ale jak przez prawie 20 lat nie zrobili, to teraz pewnie też nie zrobią. No i mogliby uporządkować tę część bliżej Lubartowskiej, gdzie są metalowe stoiska. Wyglądają paskudnie - mówi kobieta. Na to się jednak nie zanosi. Po zaciętej dyskusji Rada Miejska w czwartkowy wieczór przedłużyła umowę z LFOZ na 3 lata. To oznacza, że nic się przy Ruskiej w najbliższym czasie raczej nie zmieni.

Ile płaci LFOZ miastu?

Pieniądze były jednym z zapalnych kwestii w dyskusji rajców nad przedłużeniem umowy z LFOZ. Zwłaszcza, kiedy okazało się jaka jest cena, którą płaci fundacja za intratny teren w samym centrum Lublina. Miesięcznie do kasy miasta z tytułu dzierżawy wpływa nieco ponad 3,5 tys. zł miesięcznie. Do tego trzeba doliczyć ponad 800 zł za pobliski teren dworca busów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie