"Nabucco" w hali Globus: Opera ze światową gwiazdą

Andrzej Z. Kowalczyk
Andrzej Dobber zaśpiewa partię Nabuchodonozora
Andrzej Dobber zaśpiewa partię Nabuchodonozora materiały teatru
Udostępnij:
Choć od nadchodzącego nowego sezonu artystycznego lubelski Teatr Muzyczny czeka trzyletnia (oby tylko!) tułaczka po scenach "zastępczych", nie znaczy to, iż w placówce tej zapanuje artystyczny bezruch. Przeciwnie - już w listopadzie melomanów czeka wydarzenie wielkiej rangi. Dokładnie cztery lata po premierze "Traviaty" hala Globus znowu zmieni się w salę operową, w której ponownie zagości dzieło Giuseppe Verdiego - opera "Nabucco".

O planowanym na ów miesiąc wielkim przedsięwzięciu dyrektor Krzysztof Kutarski mówił w wywiadzie dla Kuriera już na początku lipca. Nie chciał jednak zdradzić - przynajmniej do publikacji - bliższych szczegółów, jako że prowadzone jeszcze były rozmowy z artystą, który będzie gwiazdą tej realizacji. Dziś możemy już powiedzieć, iż owa gwiazda to światowej sławy baryton - Andrzej Dobber.

Ten znakomity artysta jest absolwentem krakowskiej Akademii Muzycznej, ale jego wielka kariera związana jest przede wszystkim z Zachodem. Już w latach studenckich Andrzej Dobber był laureatem licznych konkursów, a po ukończeniu studiów otrzymał stypendium Meistersinger Konservatorium w Norymberdze, gdzie kontynuował naukę. Także w Norymberdze, na scenie tamtejszej opery, śpiewał pierwsze czołowe partie barytonowe: w "Trubadurze" Verdiego, "Pajacach" Leoncavalla oraz "Parsifalu" i"Tannhäuserze" Wagnera. W latach 90. XX wieku artysta był związany z operą we Frankfurcie nad Menem i systematycznie śpiewał też w teatrze operowym w Kolonii oraz w berlińskiej Komische Oper. W 2000 roku wziął udział w tournée La Scali do Japonii, a na mediolańskiej scenie zadebiutował rok później rolami Monterone w"Rigoletcie" oraz Luny w "Trubadurze". W roku 2007 Andrzej Dobber zaśpiewał partię Amonastra w "Aidzie" w nowojorskiej Metropolitan Opera, jako trzeci polski baryton w historii tej legendarnej sceny, z którą współpracuje do dziś. Lista najbardziej prestiżowych teatrów, które gościły artystę, jest zresztą znacznie dłuższa, a na jej czele wypada wymienić tak słynne sceny jak Covent Garden w Londynie, paryska Opera Bastille, Staatsoper w Wiedniu oraz Deutsche Oper i Staatsoper w Berlinie. Wykonywał na nich największe i najsłynniejsze partie barytonowe, ale od kilku lat koncentruje się niemal wyłącznie na dziełach Verdiego i Pucciniego.

Oczywiście ściągnąć Andrzeja Dobbera na występy wcale nie jest łatwo, i to nie tylko dlatego, że jego kalendarz jest zapisany na kilka lat naprzód. Także z tego powodu, iż nadzwyczaj świadomie i starannie dobiera repertuar; potrafi odmawiać udziału w bardzo spektakularnych (i kuszących finansowo) przedsięwzięciach, jeśli uzna, iż nie wniosą nic istotnego do jego życia artystycznego lub też nie przystają do tego etapu kariery, w którym się właśnie znajduje. Możemy zatem mówić, że mamy dużo szczęścia, iż Andrzej Dobber znalazł czas w listopadzie i uznał lubelską realizację za rzecz, w której warto wziąć udział.

Znakomity baryton zaśpiewa oczywiście tytułową partię Nabuchodonozora, aobok niego wystąpią artyści Teatru Muzycznego, wsparci przez połączone lubelskie chóry akademickie.

Kierownictwo muzyczne będzie sprawował Andrzej Knap, scenografię i kostiumy zaprojektuje Małgorzata Słoniowska, a całość widowiska wyreżyseruje Tomasz Janczak. Przedsięwzięcie będzie realizowane dzięki finansowemu wsparciu ministra kultury oraz samorządów województwa lubelskiego i miasta Lublin.

"Nabucco" (koncert inscenizowany), Teatr Muzyczny, hala Globus, 17 listopada 2012 r., bilety - 60/25 zł.


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 22

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

c
chór
operę wrocławską to on widział ale jako widz.Solisty o tym imieniu i nazwisku nie ma i nigdy nie było...:>
w
widz
zgadzam sie hala sportowa to nie scena i dlatego dobber zrazygnował Adyrekcja jest do d*** Wszyscy kierownicy stosuja mobbing wobec swoich pracowników
T
To ja Ela
Ten teatr może być w rozkwicie tylko wtedy, kiedy zmienią dyrektora na osobę z doświadczeniem, znającą się na teatrze, a nie jakiegoś byłego menedżera od sprzedaży flaszek.
D
Darek
Dyr. artystycznym Teatru Muzycznego w Lublinie jest śpiewak operowy (tenor) solista Opery Wrocławskiej Tomasz Janczak, w TM jest wielu innych dobrych śpiewaków, choćby żona dyrektora Elżbieta Janczak, również solistka Opery Wrocławskiej. Na przyszłe 3 sezony TM skazany jest niestety ta tułaczkę w związku z remontem budynku, dlatego na razie nic się nie poprawi. Jestem przekonany, że 3 lata nasz teatr będzie w rozkwicie.
K
Krzyś
A znasz jakichś realizatorów w tym teatrze?
z
zbyś
Realizatorzy
W
Widz
A po co do Warszawy?! Można przecież do Wiednia czy Berlina! Ja byłem na Traviacie w Globusie i bardzo mi się podobała. Akustyczne było naprawdę w porządku. Wkurza mnie takie marudzenie, że u nas do kitu i że napewno się nie uda, że w Warszawie to super! Bzdura!!! Inne miasta mogą wystawiać opery w Halach? I to bardzo dobrze, pokażmy, że i my potrafimy! Trzymamy kciuki za nasz Teatr, za nasze miasto!
M
Michał
Do opery jeździ się do Warszawy Tu nie ma po co isc bedzie tragedia ze słyszalnością, zniekształcenia przez beznadziejną akustykę i oprócz Dobbera który jest znakomity reszta to poniżej poziomu. Nabucco jest grane też w Warszawie i bilet kosztuje najtańszy 25 zł. więc nie ma co zawracać sobie głowy jakimś globusem i Mlada Khudoley jako Abigaille rewelacyjny głos.
K
Krzyś
A kto będzie te opery realizował?
A
Andrzej
prawda jest taka,że śpiewają cienko, pod przewodnictwem pani ich prowadzącej jeszcze bardziej się opuścili, więc to porywanie się z motyką na słońce, ale skąd Pan "Nakrętka" Kutarski ma o tym wiedzieć. On tylko promuje KG i MR w nowym spektaklu,a jakie te panie mają talenta to każdy wie~!
k
krrr
Może, gdy znowu pojawią się tysiące widzów na operze, władze zrozumieją, że CSK czyli teatr w wiecznej budowie powinien być teatrem operowym. Społeczeństwo Lubelszczyzny na to po prostu zasługuje!!!
i
iwa
WSTYD BY W MIEŚCIE WOJEWÓDZKIM OPERA ODBYWAŁA SIĘ W HALI SPORTOWEJ! ANI AKUSTYKI, ANI WIDOKU!
a
aN
.....łopery......oj tak, tak......znawcy łopery są, oj znawcy
M
Misia
No dyrektor to przecież światowej klasy znawca opery lol.
l
lubelak
Wow! Taka gwiazda w naszym mieście?! Super!!!
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie