reklama

Naciągają nas przy kasie

Barbara MajewskaZaktualizowano 
Jacek Babicz
Pan Leszek, mieszkaniec Sławinka, zirytował się, gdy przy sklepowej kasie zażądano od niego za filety śledziowe o kilka złotych więcej niż to wynikało z ceny na półce. - Zaprotestowałem. To nie była duża suma, ale czułem się oszukany. Nie chodzi o pieniądze, ale o zasady - tłumaczy Czytelnik.

Klientów walczących z "podwójnymi cenami" jest coraz więcej. Do Lidii Baran-Ćwirty, miejskiego rzecznika praw konsumentów, zgłaszają się w tej sprawie głównie klienci hipermarketów i dużych sieci handlowych. Ona rozumie ich irytację, bo sama przeżyła podobną historię. - Cena gry komputerowej w sklepie była o 100 zł wyższa niż oferowana w gazetce reklamowej. Oczywiście zwróciłam produkt, bo nie zgodziłam się na taką różnicę - wspomina.

Lubelskie sklepy mają problem z prawidłowym umieszczaniem cen, o czym Czytelnicy wielokrotnie informowali dział interwencji. Zdarza się, że towar ma nawet trzy ceny: jedną na opakowaniu, drugą na półce, a trzecią na paragonie. Co robić w takiej sytuacji? - Poinformować biuro obsługi klienta w danej placówce. Sklep jest związany tzw. ceną półkową (to ona jest obowiązująca - przyp. red.) i powinien zwrócić klientowi różnicę, gdy przy kasie zapłacił więcej - przypomina Ewa Wiszniowska, dyrektor lubelskiej delegatury UOKiK.

Zostałeś oszukany, źle potraktowany w sklepie? Zadzwoń do interwencji, tel. 81 446 28 15

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 17

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
tow

jeśli kupujecie coś "na wagę", 3x sprawdzajcie co wydrukowała obsługa stoiska. Tam kupiłem najdroższe w życiu tanie śledzie- zwykłe Mathiasy, zamiast kilku, kilkadziesiąt złotych. Parę razy złapałem się że ryż z bananami to nie ryż curry czy ryż po chłopsku :P

i
iga

W realu to i podczas wydawania reszty trzeba się pilnować, jedna kasjerka kolekcjonuje 20-złotówki z reszt klientów;) Jak jej zwróciłam uwagę,ze za mało mi wydała to z łachą mi rzuciła, obrażona.

I
Izabela

W ubiegłym tygodniu robiłam zakupy w Leclerc przy Zana. Wybrałam towar za 9 zł - był to jedyny egzemplarz, naklejona na półce cena. Jakie było moje zdziwienie kiedy w kasie pani zażądała ode mnie 39 zł. Ja podziękowałam twierdząc, że cena towaru jest znacznie niższa. Pani towar przyjęła. Następnego dnia poszłam sprawdzić czy towar wrócił na miejsce i jaka jest jego cena. Co się okazało - nie było towaru ale cena się nie zmieniła - nadal figurowało "9 zł". Miałam ochotę zdjąć tę cenę na pamiątkę ale była pod folią. A szkoda...

i
is

To tak powinna wyglądac cena A jak w rzeczywistosci to nikt sie prawdy nie dowie nawet na wystawie nawet na paragonie naliczonej na nowoczesnej fiskalnej kasie ktora to mialabyc taka dokladna co okazało sie wyrzucenie pieniedzy na takie sprzety A w srodku na fakturach jeszcze inna Niestety przez tą konkurencje obecnie nikt sie prawdy nie dowie

h
hera

nie zgadzam się z tobą.podpisuję się obiema rekami pod "stałą klientkąu nich jest wszystko napisane czarno na białym.TYLKO TRZEBA UWAZNIE CZYTAĆ.poza tym sklep ok!

l
lublinianka

nigdzie tak nie oszukują jak w Tesco.za każdym razem kiedy robiłam zakupy na paragonie miałam nawet 10-15zł więcej a zdarzało się ze miałam nabite ceny za coś czego nie miałam w koszyku.Przestałam tam robić zakupy!

k
kolka

"REAL"-jest niedościgniony ,chociaż o ile zauważysz (kant-przeoczenie),bez problemu korzystasz z prawa ceny "półkowej"czy tej z reklamówki.

s
stała klientka

Ja też robię W Lidlu na Nadbystrzyckiej codziennie zakupy i jeszcze nie zdarzyło się żebym była oszukana przez kasjerkę w tamtejszym sklepie. A jeżeli chodzi o przeceny z nalepką 30% to na dużej kartce widnieje napis z informacją że tyczy się to tylko ometkowanego towaru.Wiem bo często takie produkty kupuję. Wystarczy tylko zapytać kogoś z obsługi to napewno poinformuje,bo pracuja tam mili ludzie.

s
st

Podobne zdarzenie spotkało mnie w Realu na Chodźki, gdy kupowałem suszone grzyby. Reklamacja jak najbardziej została uwzględniona, ale zużyłem na nią pół godziny. Zatem mamy do wyboru: albo przepłacić i zyskać na czasie albo reklamować i czekać, czekać i czekać na załatwienie takiej reklamacji. A czekanie to kara za to, że się ktoś ośmielił.

Ł
Łapiduch

W oszukańczym cwaniactwie przebija wszystkich Lidl na Czubach ( Nadbystrzycka). Tam mają taką taktykę, która poznałem dopiero za ntym razem. Duży napis nad towarem obniżka 30%. Bierzesz ten towar a w domu po sprawdzeniu widziśz, że zapłaciłeś normalną 100% cenę. Reklamacji nie uznają bo twierdzą, że obniżony towar winien mieć nalepkę 30%. Przecież można napisać, że towar obniżony to towar ometkowany 30% zniżką. Wszystko to wina PIH-u. Takie kontrole winny byc na porządku dziennym a nie na donos klientów.

b
buudda

Zgadzam się co do Leclerca. Często robiłam tam zakupy i wiele razy zdarzyło mi się przy kasie protestować i odbierać przepłaconą kwotę z obsługi klienta. Zawsze sprawdzam u nich paragon i w jednym na trzy zazwyczaj jest 'pomyłka'. Pół biedy jeśli rzeczywiście towar jest w promocji, a kasa nabija starą cenę - zawsze zwrócą. Gorzej jak kupujesz coś nie z wyprzedaży, gdzie cena jest inna na półce, inną pokazuje czytnik, a inną kasa.
Raz zdarzyło mi się kupić ostatni egzemplarz noża - nie było go już więcej na półce, a obsługa nie była w stanie dojść do tego jaki to jest typ noża i w jakiej powinien być cenie. Na półce był za 12zł, przy kasie za 16zł. Nie chcieli oddać różnicy, więc ja nie wzięłam noża. Po dostawie kupiłam go za 12zł.
Bardzo częstą praktyką jest wystawianie towaru w cenie promocyjnej na stoiskach przy wejściu. Nie ładujesz wtedy do koszyka domestosa i dwóch kilo cukru żeby z tym nie łazić po sklepie - myślisz, kupię to w danym dziale. Tylko na półce promocji czasem nie ma i w promocyjnej cenie są tylko towary ze stoiska. Czasem zwracają różnicę bez dyskusji, czasem trzeba się wykłócić albo skłamać, że wzięło się ze stoiska.
Tylko ile osób w ogóle nie zwróci na to uwagi?

G
Gość

Polska kantem stoi...

B
Bolek

to jest wpisane w politykę firmy , a czasem zwykłe nieróbstwo pracowników

a
ala

Uważam,ze ta nazwa nie jest adekwatna do tega jak załatwiane sa skargi konsumenckie ,nie tylko dotyczace sklepów,ale i innych usługodawców np: PLUS- GSM u nich umowy są takim maczkiem pisane ,ze dopiero pod mikroskopem w domu dowiadujemy się co podpisujemy.Pani rzecznik w unizonej formie informuje zarzad PLUS-a o fakcie ,a ONI nawet nie racza chyba przeczytać bo nie odpisuja .Taki to jest urzad z którym nie trzeba sie liczyc.

c
chamstwo_za_chamstwo

2xwizyta i 2x oszukaństwo - cena jest na metce, a dziewczyna naliczająca przy kasie butnie mówi, że koleżanka się pomyliła! Syf, nie sklep.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3